Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 4 weeks later...
  • Replies 117
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam :)
Sunia nadal u mnie na DT.
wkleję opis jaki ostatnio popełniłam na jej wydarzeniu na FB. Wpis sprzed tygodnia więc aktualny :)
W niedzielę minie siódmy tydzień odkąd Salsa zamieszkała z nami jako nasz pierwszy tymczas. Siedem tygodni, w ciągu których praktycznie codziennie zachodziły (i nada zachodzą) w Salsie zmiany, zarówno fizyczne jak i psychiczne. Siedem tygodni temu sunia wyglądała marnie, była chuda i wyliniała z widocznymi oznakami depresji. Po siedmiu tygodniach przytyła (metodą prób i błędów doszliśmy do tego, że karma na bazie ryb służy jej najlepiej) a dzięki Waszej pomocy i wsparciu została przebadana i zdiagnozowana a następnie leczona. Zdiagnozowano u niej m.in. niedoczynność tarczycy, na którą brała euthyrox. Nieustający świąd męczył ją okrutnie nie radził sobie z nim szampon (hexoderm), nie pomogła też zmiana karmy ( z karmy na bazie kaczki przeszła na karmę rybną). Powyższa sytuacja doprowadziła do kolejnej wizyty u weterynarza. Tym razem udaliśmy się do weterynarza – dermatologa. Diagnoza o niedoczynności tarczycy została obalona. Opis (fragment) badania dermatologa: ”W badaniu klinicznym nie ma żadnych zmian klinicznych dla niedoczynności tarczycy a w badaniu trichogramu stosunek włosów w fazie telogenu do anagenu idealny, nie ma też obecności pasożytów”. I dalej „zmiany są widoczne w owłosionej części skóry, na udach w postaci samouszkodzeń wynikłych ze świądu co potwierdza trichogram nieowłosionej części skóry na brzuchu, w pachwinach i pod pachami w postaci zmian pozapalnych – liczne plamki z hyperpigmentacją, grudki, ogniskowy rumień ogniska zliszajowacenia. W cytologii widoczny obraz typowy dla zakażenia drożdżakami (one nasilają świąd)”.
Salsa na powyższe dolegliwości dostała Deflazac (co drugi dzień 1/5 tabletki w sumie 10 dawek) i co pięć dni Malaseb (wmasowuję w opuszki i przestrzenie międzypalcowe a następnie po 10 min zmywam). Leczenie nieskomplikowane i mało męczące zarówno dla Salsy jak i dla mnie.
Na wizycie u dermatologa byliśmy 15 czerwca br. Na dzień dzisiejszy świąd praktycznie ustał (hura, hura – naprawdę!) całkowicie (Salsa drapała się okropnie całe mieszkanie ukraszając kępami sierści, w pewnym momencie przestraszyłam się, ze sunia całkiem wyłysieje), sierść pięknie odrasta i zauważalnie mniej jej z salsowego ciałka wypada.
Emocjonalnie Salsa też przeszła transformację, jest bardziej usłuchana, mega zabawowa, taki biegający po domu klauno-rozśmieszacz. Nade wszystko stawia na kontakt z człowiekiem, sama bawi się tylko piszczącą piłką. Czego się u nas nauczyła? Wpełzania pod kołdrę (rezydentka tego nie potrafi), upominania się o jedzenie lub wodę (na początku szczekała i trzeba było metodą prób i błędów dochodzić do tego czy sucz chce wyjść czy jeść lub pić, do zabawy zachęcała też szczekaniem). Teraz jak chce wyjść siada pod drzwiami albo staje przy drzwiach na taras, jak jest głodna szczeka na pojemnik z karmą a jak chce pić szczeka nad pusta michą (swoją albo rezydentki) takie umiejętności z pewnością ułatwiają nam komunikację. Co jeszcze (dla mnie pedantki ważne) jak dostaje kość albo wypełnione Kongo nie popyla z nim po całym domu (a wcześniej tak było) potrafi leżeć w jednym miejscu (zabezpieczonym ręcznikiem) i walczyć ze zdobyczą nie paskudząc po całym mieszkaniu. Fajnie „dogaduje się” z klatką (początki tylko na smakołyki). Niestety nadal nie ma porozumienia z rezydentką ale ….czy to aż taka wada?!?

Dodatkowo (już po wpisie) miała robione badanie moczu (dla przypomnienia miała zakażenie układu moczowego, które zaatakowało również nerki),. Dwutygodniowa kuracja przyniosła efekt i na dzien dzisiejszy nie ma zadnego zakażenia ani stanu zapalnego. Niemniej wet. kazała zrobić jeszcze jedno badanie (winno się zrobić po 6 tyg od skończonej antybiotykoterapii) żeby sprawdzić czy nie będzie nawrotu choroby.

kilka fotek z "kiedyś" i "dziś:




Pisałam kiedyś, że to psikot? No to potwierdzam ;)

Posted

dorcia2 napisał(a):
czekam na nr konta #87;)


Dorcia nie wiem czy gdzieś było wklejone, ale gdybyś nadal chciała wesprzeć naszego krasnala to proszę:

Fundacja MIKROPSY ul. Bluszczańska 76/177 00-712 Warszawa
Nr konta: 35 1090 1043 0000 0001 2253 5859
Tytułem: Darowizna cele statutowe - Salsa

Przed nami jeszcze czyszczenie i porządek w uzębieniu no i powtórne badanie moczu (ale to akurat już mały wydatek)

Posted

[quote name='dorcia2']pieniążki dla królewny poleciały:loveu:

Dziękuję w imieniu naszej celebrytki ;)

W sobote Sal miała sesję zdjęciową z zawodnikami Warsaw Eagels a w niedzielę z aktorką - Iza Zwierzyńską.
Taka Ci ona celebrites hihi

Salsa i Orły:

  • 3 months later...
  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

cyt;

Kochani!!!
SALSA ZNALAZŁA SWÓJ DOM, SWOICH LUDZI, SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI
Po 2,5 roku spędzonych w schronisku, po 7 miesiącach w Domu Tymczasowym przyszedł kolejny i ostatni etap w jej życiu czyli najprawdziwszy dom 
Dzięki Wam, Waszemu wsparciu, pomocy, udostępnianiu i kciukom mogliśmy dojść do tego miejsca.
Jesteśmy Wam wszystkim bardzo wdzięczni za pomoc w akcji pod kryptonimem SALSA, za pomoc w diagnozowaniu, leczeniu i karmieniu Sal.
Ania i Damian dali Salsie, dom i wierzę, że stworzą dla niej wyjątkową wielogatunkową rodzinę. 
Dom dla Salsy uważam za wyjątkowy gwiazdkowy prezent dla całej ekipy Amstaff Azyl

 

10885458_743032459078246_714957081922928

 

10608437_716706048377554_689379629112204

 

powodzenia malenka! 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...