Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja aktualnie pracuję od 11 do 19 plus kazda sobota do 16. Na poczatku było ciężko ogarnąć wszystko, ale jak juz wpadlam w rytm to jest spoko :) no i Kamil też duzo pomaga :)
tez trzymam kciuki za Twoje plany ;)

Posted

No niestety. Na poczatku bylam zalamana. Cały dzień w dupe. Ale tak sie nauczylam, że juz mi to nie przeszkadza. Choc i tak miesiac jeszcze zostal :)
no fakt gdyby nie galerie no i zakupy przez internet to ciezko by bylo.
Dobrze też, że jest Kamil, bo tak to ja z psami rano przed pracą na spacer, Kamil popoludniu no i ja po pracy. Choć wiadomo też nie zawsze tak się uda :)

Posted

Na odprawie na kolei :)

No Ania to faktycznie niefajne godziny :/ U mnie jest duży plus że mam podwórko (bądź co bądź) i tata też zmianowy. Na blokach sama bym nie ogarnęła, w domu jednak łatwiej- na spacer chodzę rano i wieczorem, jedynie jak będę na dniówce to rano tata. No i brak zabawy w dzień wtedy. Ale damy radę, nie ja pierwsza pracuję i mam psy, gorzej jakby mi dziecko doszło (nie planuję póki co :D)

Posted

Oj tak podworko to wybawienie :p w takich sytuacjach. Nie zawsze jest czas na pójście na dlugi spacer to wtedy pileczkowanie na podworku musi wystarczyc. ;)
Na poczatku jest trudno ale wszystko da sie ogarnąć:)

Posted

Hej

To ja czekam i kibicuje na pięknego malucha...za 2 lata.Zleci raz,dwa ;) A szczeniora to może psy chętniej zaakceptują

Pamiętam jak Er miał 5 mies a tu lada dzień 2 latka stukną ;)

 Do Rudy się zapisaismy :)

Posted

Hejka :)

Ania fakt, podwórko dobra rzecz :)

Erykowa zleci, pewnie :) Moja dwójka zaakceptować musi :D Znaczy one większych problemów nie robią- ot za ogrodzeniem wyglądają jakby chciały psa zagryźć :p A potem luzik na placu, obwąchanie, z zabawą to się zazwyczaj nie zdarzają bójki, jak na razie to tylko z 2 suczkami Kajka się o zabawkę kłóciła, i to nie na zasadzie zagryzę a "co tam, popuszczę sobie i powarczę", a nad Pogorią musiała się dzielić z wszystkimi ozikami :) Za to przez 2 dni łóżko jest zakazane dla innego psa- tam rządzi Kajka. Szkoda tylko że jej rządy trwają 2 dni, a potem ulega psu :p

Z Rudą- super! Ja jeszcze nie, ale zapewne w tym tygodniu się zapiszę :)

Posted

Mówicie o rudzkim dogtrekkingu? Ja planowałam pojechać, ale nie mam pojęcia, jak ten ich formularz zgłoszenia wypełnić :/ jedyne co mi przychodzi do głowy to wydrukować -> wypełnić->  zeskanować ->  odesłać

Marta będziesz miała owsika??? Super :) Cudne są! Miałam okazję bliżej poznać dwa osobniki i oba były świetne. Suczka trochę strachliwa, ale taka kochana i wesoła, że nie sposób się nie zakochać :) Jakbym miała się zdecydować na takiego psa to musiałabym wziąć dwa, bo i merlaki i trójkolorowe są śliczniutkie :D

Ciekawa jestem, czy wytrzymasz te 2 lata, czy wcześniej jednak... ;)

Posted

Angi no weź!

Tak, Rudzki dogtrekking :) Jeszcze nic nie wypełniałam to nie mam pojęcia, ale w tym tygodniu będę tam zaglądać to napiszę :) Teraz 5 września jedziemy na Tychy :)

Nadira- mam nadzieję że wytrzymam. Ale już kłody pod nogi rzucają, do adopcji sunia merlakowa... Ale dam radę :)

Guest TyŚka
Posted

Nie tylko suka, jest jeszcze 7letni pies. Ogólnie ostatnio owsiki często pojawiają się do adopcji... :(

Posted

O, ja też się do Tychów wybieram, nawet się już zapisałam :) Boję się tylko, że nie będę umiała trafić do punktów kontrolnych (to nasz pierwszy dogtrekking)

Wiem o której suni piszesz- śliczna :) pewnie szybko znajdzie fajny dom, to przestanie Cię kusić ;)

Posted

Chętnie, ale nie wiem, czy będę sama, bo znajoma chciała się przyłączyć, żebyśmy razem pojechały. Zgodziłam się, bo razem raxniej, ale teraz trochę żałuję, bo ona ma mega żółwie tempo (poza tym bardzo fajna jest) :/ Ja biegać tam nie zamierzam, ale jednak chciałabym dojść do mety przed zakończeniem imprezy :D

Jeżeli Ci nie przeszkadza, że będziemy się wlec z nogi na nogę to BARDZO CHĘTNIE :)

Posted

To odnajdziemy się na miejscu :) Ja będę trochę wcześniej, bo wolę wcześniej wyjechać coby się po drodze nie zagubić :)




A poza tym... Wróciłam z wyprawy życia :D Z lidla :D Rzucili kurtki z softshell, świetne są! Tylko je dostać... Byłam 10 minut przed otwarciem, oczywiście ludzi pełni, potem otworzyli i... Wszyscy ruszyli. Pchali się jak diabli, ostatecznie w wejściu dziewczyna się przewróciła i ponad 10 osób poleciało na nią. W tym... Ja. Więc kolano stłoczone ale co tam, biegnę po kurtki a tam już prawie nic, ludzie po 20 sztuk trzymają. Dorwałam tylko dla taty, mojej już nie było. Ale nie ma tego złego- wszyscy się kłócili o kurtki a ja poszłam do Pani z obsługi i zapytałam czy nie ma może na zapleczu takiej niebieskiej rozmiar S. No i mi przyniosła :D Jeszcze zieloną wzięła bo mówiła że ładna i może taką bym wolała, więc wzięłam obie bo się zdecydować nie mogłam. A ludzie dalej o kurtki się kłócili...

Posted

Nawet gorzej, za łagodne określenie. Jakby to ktoś nagrał, to nic tylko do śmiechu warte. W ciągu 2 minut puste kosze, a jak wystawili było 6 pełnych. Masakra. Jeszcze nikt mi nie powie że potrzebuje na raz 20 kurtek, widać że na handel bo jednego koloru kilka rozmiarów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...