Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja chętnie z Soniulą poszłabym w grupę psów... zastanawiam ile musiałoby być ich, aby doopkę ogarnęła :lol:
Gorzej, jakby burda od niej się zaczęła i na całą grupę poszła..

Hmm moja jest dominantka do suk- zawsze prowokuje ogonem w górze. No i nie pozwala sobie skakać na grzbiet- wtedy oddaje. Jak suczki spokojne to jej nie przeszkadza, lub jak nie jest jeden na jednego- wtedy bardzo szybko się ogarnia :) No i jak druga suka ma silny charakter- wtedy się podporządkowuje. Pomijając obcy teren, wtedy to wystraszony szczeniaczek :) Więc ogólnie nie jest źle, gdyby nie ten strach do onków :) W całym naszym mieście jest tylko kilka suczek których nie lubi, bo ma z nimi przykre doświadczenia. Ale przed tą prowokację ogonem różnie się dogaduje, więc z reguły ją kontroluję smyczą pierwsze 2 minuty.
Posted

Moja to ma wiecznie chęć mordu... nisko łapy itp. I start z zębami :lol:

tzn. tak było kiedyś, teraz to jeszcze mocno skupia się na obcym psie, ale na serio korekta i zaczyna czaić pod kopułą. To jest to, że nie mam osób z psami, które pomogłyby mi przepracować ten problem.

Posted

Moja to ma wiecznie chęć mordu... nisko łapy itp. I start z zębami :lol:
tzn. tak było kiedyś, teraz to jeszcze mocno skupia się na obcym psie, ale na serio korekta i zaczyna czaić pod kopułą. To jest to, że nie mam osób z psami, które pomogłyby mi przepracować ten problem.

Nie to moja aż tak nie ;) Chociaż jak szczeka to wygląda groźnie, ale zębów nie używa :D Na normalnych spacerach spotykamy się ze znajomymi psiarzami, a resztę omijamy. Nie lubię takich podlatywań suki do mojej, bo z reguły je prowokuje Kajki ogon. Jeśli suka miła przyleci to luzik- zaraz zabawa :) Ale powiem szczerze że te spotkania grupowe dużo dają, najwięcej mnie. Miałam straszne obawy na pierwszym puścić Kajkę do suczek kocurkotki, bo myślałam że będzie prowokować i zacznie bójkę. Ale po 2 minutach puściłyśmy je ze smyczy i się same dogadały, żadna nie próbowała zagrywek. W tym momencie ja się bardziej rozluźniłam, na drugim spotkaniu było dużo lepiej, wydaje mi się że to dzięki mojemu nastawieniu wtedy. Dzisiaj podleciała suka, na wstępie naskoczyła na moją,a Kajka chciała się bawić- jeszcze tydzień temu by to nie przeszło. Zauważyłam, że ja się rozluźniłam, i ona jest grzeczna :) Mam nadzieję że na stałe już tak będzie :) W tym roku się zmobilizuję- więcej wypadów grupowych ;)
Posted

Nie to moja aż tak nie ;) Chociaż jak szczeka to wygląda groźnie, ale zębów nie używa :D Na normalnych spacerach spotykamy się ze znajomymi psiarzami, a resztę omijamy. Nie lubię takich podlatywań suki do mojej, bo z reguły je prowokuje Kajki ogon. Jeśli suka miła przyleci to luzik- zaraz zabawa :) Ale powiem szczerze że te spotkania grupowe dużo dają, najwięcej mnie. Miałam straszne obawy na pierwszym puścić Kajkę do suczek kocurkotki, bo myślałam że będzie prowokować i zacznie bójkę. Ale po 2 minutach puściłyśmy je ze smyczy i się same dogadały, żadna nie próbowała zagrywek. W tym momencie ja się bardziej rozluźniłam, na drugim spotkaniu było dużo lepiej, wydaje mi się że to dzięki mojemu nastawieniu wtedy. Dzisiaj podleciała suka, na wstępie naskoczyła na moją,a Kajka chciała się bawić- jeszcze tydzień temu by to nie przeszło. Zauważyłam, że ja się rozluźniłam, i ona jest grzeczna :) Mam nadzieję że na stałe już tak będzie :) W tym roku się zmobilizuję- więcej wypadów grupowych ;)

Cóż zawsze mówiłam, że to wredna suka jest :P

i nigdy łatwo z nią nie miałam, także ten :P

 

eeeej też chcem śnieg :(

Posted

Co do szczeniaków to były 2 bo Szanti może tak młoda już nie jest, ale 8 miesięcy ma dopiero i ciągle jest takim małym tchórzem :D

Co do odchudzania psa to przy rodzicach czy babci się nie da. Praktykowałam. Dopiero kiedy się wyprowadziłam i mieszkam sama ze swoim chłopem to teraz mogę trzymać linie psa i nikt mi się nie wtrąca :D

W galerii Szanti tez jest trochę zdjęć ze spacerku.

Zapraszamy :D

 

Posted

Cóż zawsze mówiłam, że to wredna suka jest
i nigdy łatwo z nią nie miałam, także ten
 
eeeej też chcem śnieg :(

 
Mogę mój oddać :p Sonia nie jest wredna, ona jest urocza :D

 

Co do szczeniaków to były 2 bo Szanti może tak młoda już nie jest, ale 8 miesięcy ma dopiero i ciągle jest takim małym tchórzem
Co do odchudzania psa to przy rodzicach czy babci się nie da. Praktykowałam. Dopiero kiedy się wyprowadziłam i mieszkam sama ze swoim chłopem to teraz mogę trzymać linie psa i nikt mi się nie wtrąca
W galerii Szanti tez jest trochę zdjęć ze spacerku.
Zapraszamy

 
Widziałam fotki na fb, ale lecę jeszcze do galerii :D

Chyba muszę się wyprowadzić, póki klucha jeszcze większa nie jest :D

Oj tam Szanti wcale nie tchórz, odnalazła się w grupie super :) Zapraszamy ponownie :)

 

chyba chciałaś napisać "wstaje w nocy"
 
u nas tez coś pruszy :/

Jakie w nocy, toż to południe prawie było :p
Posted

 
Mogę mój oddać :P Sonia nie jest wredna, ona jest urocza :D

Spoko, chętnie przyjmiemy :P

taaa zwłaszcza, że nawet szczeniakowi nie opuściła i chciała go pożreć :P

Posted

Hej

U nas rano zima jak nie wiem,nawet drogi iałe i wyższe trawy a teraz juz słoneczko,wszystko się stopiło tylko bano aż wciąga :( Po co to było?! Chyba na dłuższy spacer musze iśc po miasteczku a nie polach bo wrócimy w błocie po pas.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...