Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niewiele wiemy o znalezionym psiaku, dostał imię Ibis.
Z przekazanych informacji wynika, że pies został znaleziony w lesie. Nie wstawał, jest przeraźliwie chudy.. sama skóra i kości, potwornie zaniedbany....... pazury długie jak szpony.... Był z drugim psem, który strzegł Ibisa i nie pozwalał nikomu zbliżyć się do nich, szczerząc kły. Podczas polowania na te psy policja użyła gazu i ten drugi pies spłoszony i zagazowany uciekł do lasu, a Ibis trafil do kliniki na Książęcej.

Wczoraj Zmysł odwiedził Ibisa w klinice i napisał:
Właśnie wróciłem z Książęcej.:-(
Biedaczyna :-( :-(
Przede wszystkim piesek ma spondeliozę (nie wiem, czy dobrze zapamiętałem nazwę), czyli ostre zwyrodnienie kręgosłupa. Już teraz ma niedowład, a lekarz ocenia, że wkrótce może przemienić się w zupełny paraliż.
Sprawa chyba jeszcze gorsza to ropne zapalenie nerek, co grozi niewydolnością nerek. Na to psinka dostaje antybiotyki - lekarze liczą, że za kilka dni(od 4 do 10) dzięki nim przestanie pojawiać się ropa, która wydobywa się z moczem.
To są te największe problemy. Piesiek jest niestety w ogólnie złym stanie. Ma torbiele prostaty, powiększoną śledzionę i wątrobę, duże serce, kamienie w pęcherzu moczowym. No i był zagłodzony.
Poziom leukocytów ponad 26 tysięcy (przy normie 10 tysięcy).
MUSZĘ POWIEDZIEĆ, ŻE PIESIUNIO JEST KOCHANY, MILUTKI I DOBRODUSZNY. PATRZY PRZYTOMNIE I UFNIE. Je biedaczyna ze smakiem i lekarz twierdzi, że obecnie wygląda o niebo lepiej, niż gdy tu trafił.

Ale jego przyjaciel (który go bronił) został przegoniony i błąka sie tam w okolicy tego miejsca, gdzie znaleziono psiaka. Trzeba go odnaleźć, bo on też jest bezdomny i bez naszej pomocy zginie......

[SIZE="3"]Ibis, kolejny psiak potrzebuje funduszy na leczenie - kolejny bidulek w potrzebie i kto mu pomoże???

Ibis prosi o pomoc, prosi o wpłaty na AFN z dopiskiem „psy z Zielonki”






Posted

Zmysł napisał(a):
Paros, a znasz jakieś szczegóły, gdzie to było - gdzie ewentualnie szukać drugiego psiaka


Wiem tylko, że w okolicy Zielonki :cool3: Informacje i zdjęcia otrzymałam od Elainfo i wcześniej o psiaku sygnalizowała mnie Przyjaciel_koni :roll:

Zaraz napiszę do Elainfo aby pojawiła się tu i coś napisała, może dowiedziała się czegoś więcej :razz:

Posted

paros napisał(a):
Wiem tylko, że w okolicy Zielonki :cool3: Informacje i zdjęcia otrzymałam od Elainfo i wcześniej o psiaku sygnalizowała mnie Przyjaciel_koni :roll:

Zaraz napiszę do Elainfo aby pojawiła się tu i coś napisała, może dowiedziała się czegoś więcej :razz:

Nic nie mamy?

Posted

czy jest na tej ziemi ktoś kto mi kiedyś wytłumaczy, dlaczego to spotyka te wszystkie zwierzęta, miałam psa o identycznym schorzeniu kręgosłupa, niedowład cofał się, ale to co innego, przy psie, o którego systematycznie sie dbało, widok tego tu czekoladowego wilczka boli, przepraszam, że mogę jedynie wesprzeć wirtualnym słowem, przepraszam piesku

Posted

Śliczny Ibisek przekroczył Tęczowy Most :-( Nie było już nadziei na życie bez potwornych cierpień i został przeprowadzony za TM. :-( W ostatniej chwili nie był sam..... Odszedł na rękach p. Joanny



Biegaj psinko za TM, teraz już możesz biegać i nie czujesz bólu :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry: :bigcry:

Posted

Ibisek biega teraz po zielonej łące i mam nadzieje, ze jest szczęśliwy....ale co z jego wiernym przyjacielem?? biega po ciemnym lesie, tak samo głodny jak Ibis....gdybym mieszkała bliżej....bym poszukała psiaka.....

Posted

przepraszam raz jeszcze
przepraszam, że być może gdy czytałam twą historię ty odchodziłeś
przepraszam, że psioczyłam na ten świat, a ty odchodząc wybaczałeś
przepraszam, że cierpiałeś
przepraszam, że mnie nie było, gdy szukałeś człowieka
przepraszam za wszystko

dziękuję wam dziewczyny, za to że był z nim ktoś

Posted

Dziewczyny, trzeba myśleć o tym, że odszedł przy kimś a nie sam , zapomniany w rowie lub krzakach. Że nie musiał czekać na własną agonię.
Wiedział, że ktoś chce mu pomóc. I to się liczy w tym momencie.
Nie przekroczył TM jako "Tylko Pies".

Posted

cholera.. to był naprawde miły pies..ale podejrzewam że bardzo cierpiał przez te przypadłości i dlatego tak dawał ze soba wszystko zrobic..był taki ufny ..napewno jest juz szczęsliwy.

Posted

Martwię sie o przyjaciela Ibisa, może błąka się w pobliżu miejsca, gdzie znaleziono Ibisa :-(

Elainfo spróbuj dowiedzieć się czegoś od p.Joanny :cool3:

Posted

paros napisał(a):
Martwię sie o przyjaciela Ibisa, może błąka się w pobliżu miejsca, gdzie znaleziono Ibisa :-(

Elainfo spróbuj dowiedzieć się czegoś od p.Joanny :cool3:

Będę dzisiaj w Zielonce, więc mogę trochę poszukać. Ale chciałbym znać jakieś szczegóły - gdzie to było (mniej więcej) i jaki to piesek

Posted

Zmysł napisał(a):
Będę dzisiaj w Zielonce, więc mogę trochę poszukać. Ale chciałbym znać jakieś szczegóły - gdzie to było (mniej więcej) i jaki to piesek


Darku to pozostaje chyba tylko zadzwonic do Asi i podpytac..ona mi mówiła ale była tak zaaferowana w tym dniu po tej łapance ,ze był to jeden wielki chaos słowny;-)). wiec ja tylko odnotowałam: pies w cieżkim stanie-Książeca- potrzebne zdjęcia.;-)) pojechałam i porobilam zdjecia, pogadałam z wetem..wet tez za wiele ne wiedzeał o jego hitorii ..ale szukac psa w lesie.. to jak igly w stogu siana..kwestia jak on do ludzi podchodzi .. czy jest ufny.. a obawiam sie że wręcz przeciwnie..

Posted

elainfo napisał(a):
Darku to pozostaje chyba tylko zadzwonic do Asi i podpytac..ona mi mówiła ale była tak zaaferowana w tym dniu po tej łapance ,ze był to jeden wielki chaos słowny;-)). wiec ja tylko odnotowałam: pies w cieżkim stanie-Książeca- potrzebne zdjęcia.;-)) pojechałam i porobilam zdjecia, pogadałam z wetem..wet tez za wiele ne wiedzeał o jego hitorii ..ale szukac psa w lesie.. to jak igly w stogu siana..kwestia jak on do ludzi podchodzi .. czy jest ufny.. a obawiam sie że wręcz przeciwnie..

To możemy wiele nie zdziałać. ja rozmawiałem na ten temat z Joanną ze dwa razy, ale jakoś niczego się nie mogłem dowiedzieć:shake:

Posted

Zmysł napisał(a):
To możemy wiele nie zdziałać. ja rozmawiałem na ten temat z Joanną ze dwa razy, ale jakoś niczego się nie mogłem dowiedzieć:shake:


Dokładnie, poza tym to nie jest jedyny pies zyjacy sobie dziko w lesie.. w Zielonce jest o wiele wiecej takich przypadków o których słyszałam( nie od Joasi) ale one sa poprostu dzikie..i nie ma szansy ich złapac..były juz próby z pomoca nadlesnictwa, i innych instytucji..ale bezskuteczne..zazwyczaj są to psy zyjace w parach..no niestety okrutne to co napisze ale wszystkich psów nie da rady uratowac...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...