klaudiaaa Posted January 15, 2014 Author Posted January 15, 2014 Raczyna napisał(a):biedny Rysiaczek on po operacji zostaje w przychodni, czy od razu zabieracie go spowrotem? operacje ma koło 14 i koło 19 Rysiu wraca do nas :) Trzymajcie kciuki! Dzisiaj operacja Rysia! Quote
Nadziejka Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Rysienku :iloveyou: :iloveyou: :thumbs: sciskamy kochany scisamy za ciebie :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
Marycha35 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Rychnu, kciukaczę, będzie dobrze smoczku:):):) Przepuklinie mówimy gromkie adios!!!!!!;):) Quote
bela51 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 A jaki jest koszt operacji? Moze ktos zmontuje jakis bazarek cegiełkowy ? Quote
klaudiaaa Posted January 15, 2014 Author Posted January 15, 2014 bela51 napisał(a):A jaki jest koszt operacji? Moze ktos zmontuje jakis bazarek cegiełkowy ? koszt operacji to 400-600 zł. Ile wyjdzie dokładnie okaże się dzisiejszym zabiegu. Hmm, bazarek cegiełkowy to chyba dobry pomysł. Przypomnę sobie co z czym się je (nie robiłam tego kilka lat) i postaram się coś naskrobać Quote
beataczl Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 klaudiaaa napisał(a):operacje ma koło 14 i koło 19 Rysiu wraca do nas :) Trzymajcie kciuki! Dzisiaj operacja Rysia! oj to za pare minut!! trzymam kciuki za Rysia :thumbs: Quote
Marycha35 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Faktiko!!! Kciukaczę do białości paliczków!!:) Quote
Romina_74 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 mam nadzieję, że u chłopaczka wszystko dobrze i doopka już lepsiejsza ... Quote
klaudiaaa Posted January 15, 2014 Author Posted January 15, 2014 Rysiu już w domu po operacji. Rozbudzony, biega po domu, nawet nie próbuje lizać. Został od razu wykastrowany. Wszystko poszło tak jak pójść powinno :) Miał straszne robale, mimo odrobaczania więc dostał jakiś zastrzyk coby je wytępić. Całkowity koszt to 515 zł, jutro wstawię zdjęcie rachunku i nowej doopki Rysiowej która mimo opuchlizny wygląda bardzo ładnie. Dziękujemy wszystkim za trzymanie kciukasów! :D Quote
Romina_74 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 :multi: super! to świetnie, że Rycho taki żywotny. pewnie ulgę odczuwa pomimo innego bólu :) kochany - super Klaudia, że się nim zaopiekowałaś :) trzymajcie się!!! Quote
anica Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 Bardzo, bardzobardzo! lubię zaczynać dzień od takich wiadomości:loveu: Quote
Nadziejka Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 Rysienku zaglądam kochany :iloveyou: :iloveyou: jaka ulga :iloveyou: teraz zdrowjej serdunko zdrowej :buzi::buzi::buzi: Quote
klaudiaaa Posted January 17, 2014 Author Posted January 17, 2014 W dniu operacji było bardzo dobrze i myślałam, że tak zostanie. W nocy jest w porządku-śpi całą noc. Wczorajszy dzień cały przeleżał, stękał z bólu i drżał. Nie mogłam patrzeć na niego. Dzisiaj jest podobnie, na szczęście nie drży już z bólu. Mam nadzieję, że jutro będzie już lepiej. Quote
Romina_74 Posted January 17, 2014 Posted January 17, 2014 klaudiaaa napisał(a):W dniu operacji było bardzo dobrze i myślałam, że tak zostanie. W nocy jest w porządku-śpi całą noc. Wczorajszy dzień cały przeleżał, stękał z bólu i drżał. Nie mogłam patrzeć na niego. Dzisiaj jest podobnie, na szczęście nie drży już z bólu. Mam nadzieję, że jutro będzie już lepiej. A dostaje środki przeciwbólowe? Quote
klaudiaaa Posted January 17, 2014 Author Posted January 17, 2014 Najnowsze informacje- z Rysiem jest źle! Spędziliśmy z Ryśkiem kilka godzin w przychodzi. Ale po kolei. Od rana Rysiu miał problemy z oddychaniem, dusił się, miał płytki powolny oddech. Zabraliśmy go do samochodu i w te pędy do weterynarza. Tam okazało się, że Rysiu ma obrzęk płuc i powiększone serce. Stan był/jest na prawdę poważny, od razu wkłuli mu wenflon coby bezpośrednio podać różne leki na rozrzedzenie płuc. Do końca życia będzie musiał brać tablety na serce, ale to dopiero "jak wyprowadzimy go z tego stanu". Miał robionego także rentgena-nie widać nic poza sercem i płucami, są tak duże. Dzisiaj na wieczór dostaliśmy kolejną dawkę leków, jutro kontrola. Patrzył na mnie takim wzrokiem... tak było mi go strasznie żal. Ale był bardzo dzielny i grzeczny. Jest teraz taki strasznie smutny, siedzi i patrzy się tymi przeszklonymi, smutnymi ślepiami... Quote
bela51 Posted January 17, 2014 Posted January 17, 2014 O matko ! A przed operacją nie miał badan ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.