KWL Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Od środy mamy kolejną wielką bidę, psa wyciągnietego z kanału. Przez dwa dni ważyły się losy tego psa, padały sprzeczne diagnozy i propozycje rozwiązań w tym także ostatecznego... Pies oprócz chorób jest skrajnie wycieńczony, nie odżywia się normalnie - dostaje kroplówki, praktycznie nie chodzi, po dwóch metrach się kładzie :-( Od godziny wiemy że jest do uratowania, musi przejśc dwie poważne operacje, których wynik nie jest przesądzony. Po pierwsze usunięcie kamieni z dróg moczowych - Albi potwornir cierpi z ich powodu. To nie jest prosty zabieg, wymaga przesunięcia kamieni spowrotem w górę do woreczka. Po drugie usunięcie guzu watroby - na szczęście to jakiś rodzaj narośla i jest operacyjny ale to też poważny zabieg. Pies jedzie właśnie na SGGW i tam będzie przyjęty i operowany ze zniżkami AFN. Leczenie go napewno będzie kosztowne więc prosimy was bardzo o każdą złotówkę. Wpłaty jak zwykle AFN z dopiskiem Albi Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 nr konta dla przelewów z zagranicy INGBPLPW78213000042001038801430001 opłata za przewalutowanie 40zl :/ Będę starał się modyfikować pierwszy post na bierząc, zdjęcia z dziś zamieszczę w poniedziałek. Quote
anouk92 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 O matko kolejna bida!:shake: Prosimy o pomoc w leczeniu.:oops: Quote
przyjaciel_koni Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Przykro mi to pisać.... Albi nie dojechał na SGGW.... Od środy robione badania, podawane kroplówki i środki przeciwbólowe. Psiak strasznie się męczył. Były przeprowadzane konsultacje. Oczekiwaliśmy na resztę wyników. Zapadła decyzja o przeniesieniu na SGGW, jeśli tylko będzie cień nadziei. Porozumieliśmy się z Green.....W ciągu godziny od postu KWL zorganizowany został transport. Dla Albiego było jednak zbyt późno..... O kilka miesięcy zbyt późno.... Nie wiemy, co przeszedł zanim znalazł się w kanale. Miał połamaną miednicę, liczne obrażenia, co jeszcze, napiszę po otrzymaniu dokładnych informacji. Albi był wnętrem, nie wykastrowanym w porę... To rak spowodował nieodwracalne spustoszenie jego organizmu. Psina był strasznie słaby, wycieńczony do granic. Nie miał chyba jednego całkiem sprawnego organu... Bez szans.... Naprawdę nie mam już dzisiaj głowy do niczego.... Przepraszam, że na tym skończę. Przeżyłam szok... Tak żal każdego psiego życia.... Widać łatwiej było człowiekowi wrzucić go do kanału, niż z litości uśpić... Quote
Ziutka Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 KWL.....Przyjaciel Koni...Paros i wszyscy którzy pomagają psiakom z Zielonki..........zrobiliście wszystko co mogliście dla tego psiaka......chyle czoła..... Quote
Rybka_39 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Az ja sie wzruszylam:-(czy musiał tyle przejsc...:-(:-(:-(:-( Quote
paros Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Albi, strasznie nam przykro, że ....... :-( Biegaj psinko za Tęczowym Mostem :bigcry: :bigcry: :bigcry: Quote
anouk92 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Teraz jest już szczęśliwy tyliko dlaczego musiał tyle cierpieć:placz: [*] [*] [*] Quote
Zmysł Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 paros napisał(a):Albi, strasznie nam przykro, że ....... :-( Biegaj psinko za Tęczowym Mostem :bigcry: :bigcry: :bigcry: Żegnaj, będziemy pamiętać:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.