tamb Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 (edited) Dzisiaj trafił do mnie znaleziony pies husky. Leżał parę kroków od mojego domu, sąsiedzi poprosili o pomoc. Jest młody, wykastrowany. Niestety, umieściłam go w kojcu bo boję się wziąć do domu. Na parterze są małe psy (kilka starych i kalek) i koty. Na piętrze mieszka agresywny Maks. Edited November 27, 2013 by tamb Quote
b-b Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 (edited) [quote name='Malgoska']piekny:) może się zagubił[/QUOTE] ...oby nie okazało się, że za duży urósł i się go pozbyto:/ Trzymam kciuki aby domek się znalazł! Ogłosiłaś go gdzieś? edit:pomyłkowo dodadny teks Edited November 27, 2013 by b-b Quote
tamb Posted November 26, 2013 Author Posted November 26, 2013 Jest na stronie Radio Bielsko, wysłałam maile do: schroniska, lecznic, Braci Mniejszych, Fundacji Zmieńmy los, Fundacji Sfora Husky, jest też na facebooku. Jutro podjedzie wolontariuszka z Fundacji Sfora Husky. Problem w tym, że ja już nie mam miejsca w domu dla kolejnego psa i możliwości finansowych na weta i karmę. Bazarkuję na te, co są i nie daję już rady. Quote
b-b Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 Wiem, że nie masz wesołej sytuacji. Mam nadzieję, ze właściciel się znajdzie. Może na tablica.pl jeszcze go ogłosić? Quote
tamb Posted November 26, 2013 Author Posted November 26, 2013 Nie potrafię. Może jutro obudzę się mądrzejsza. Dzisiaj jeszcze zrobię mu spacer bo jest w kojcu. Quote
togaa Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 Jest bardzo charakterystyczny. Może odnajdzie się właściciel ? Quote
tamb Posted November 26, 2013 Author Posted November 26, 2013 Zrobiłam z nim kółeczko, załatwił się i poszedł biedak do kojca. Na wybiegu go nie zostawię, bo boję się, że przeskoczy. Jak zacznie wyć, wezmę go do piwnicy (jest tam kotłownia). Na spacerze szedł szybko (podbiegałam aż) ale do opanowania. W jednym miejscu zaczął się szarpać i zawróciłam. Jutro podejdę z nim tam, może gdzieś mnie zaprowadzi. Albo jest bardzo silny, albo ja jestem słaba. Quote
b-b Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Ale ekspresowo!!! Przez ogłoszenie czy sam zaprowadził? Quote
ewunian Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Psa kojarzę aż za dobrze - już co najmniej raz zaliczył odtransportowanie do Bielskiego Reksia, w okolicach września/października... Przynajmniej teraz udało się schronu uniknąć, ale jak widać właścicielom tłuczenie do głowy słowa "adresatka" nie weszło... Quote
tamb Posted November 27, 2013 Author Posted November 27, 2013 Ma na imię Omen. Ma czipa i tatuaż w uchu. W lecznicy nie odczytali czytnikiem. Właściciel pokazał książeczkę, mówił, że remont w mieszkaniu i robotnicy otworzyli drzwi. Quote
Poker Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Całe szczęście ,że takie dobre zakończenie Quote
Poker Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Całe szczęście ,że takie dobre zakończenie Quote
b-b Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Szkoda, ze takie historie nie trafiają się częściej :roll: Quote
Malgoska Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 jak cudnie ze wlasciciel sie odnalazl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.