Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dobra, to jak już jakąś sensowną ilość wyprodukuję tych plakatów to dam znać i wezmę ten nr gg. Czy są jakieś konkretne życzenia co do plakatów - lecieć po kolei czy któreś tymczasy są szczególnie pilne?

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ruth, jedyne co będę robić z plakatami w najbliższym czasie to uaktualniać te, które są na stronie.

Wciąż nie dostałam informacji od pani Rawickiej na temat szczeniaków, które mieliśmy wstawić na stronę. Jeżeli nie potrafią wysłać maila z krótkim opisem (nawet info o płci, wieku, kolorze nie było!) to niestety taka współpraca nie ma sensu.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Hanek bo ja jej to apomnialam przekazac, :oops: ale sprobuje jutro sobie o tym przypomniec i do niej zadzwonie.


i jeszcze do Łatka do Olszyn i do chłopców od Demona, bo nie odezwali się i martwię się czy udaje im się tymczasowanie go :shake:

nadal mam pusty tel :oops:

Posted

Ulaa napisał(a):

Weronika, jeśli możesz to nie zaśmiecaj wątku bezsensownymi wypowiedziami dzieci z NK. Ta dziewczynka akurat chce każdego zwierzaka i nie ma sobie co nią głowy zawracać, napisz jej to co zawsze się pisze: dzieciom nie są wydawane zwierzęta i niech rodzice się skontaktują. A na drugi raz o takie coś to na GG pisz, ok? :)


Jasne :oops: Post już usunięty. Sorki. ;)

Posted

Ruth, super, tylko Łatek od kilku dni jest w nowym domu (tym niemniej zachowaj plakat, bo nie wiadomo czy się tam przyjmie). Nie przeniosłam go jeszcze na stronie, przepraszam. A w Pekince bym nie pisała, że wycieńczona i przestraszona i chuda, chyba, że podasz z jakiego powodu (kilka dni temu zabrana ze schroniska, ale już dochodzi do siebie, czy coś w tym stylu).

Posted

Dzwonił chłopiec. Mają Demonka w domu, podobno nabrał sił i rozbawił się. Umówiłam się, że w poniedziałek wpadnę z tabletkami na robale, ale jeśli ktoś mógłby szybciej to przekażę aktualny nr tel do chłopca u któego jest Demon.

Na NK napisała także dziewczyna, która pracuje w solarium w Arkadach na Sądowej. Psiak był tam 6. grudnia, dali mu jeść i zrobili fotki aparatem.

Sensownie zrobiony wątek mile widziany :)

Posted

Pinformuje was o wadatkach za ubiegly miesiac, tylko w naszej lecznicy zaplacilysmy 1200 zl. 800 zl. w Krk w Arce i oklo 250 zl. to wyslyki paczek listow, karma i srodek p/pchelny.

Posted

Dwa plakaty ktore zrobilas, mozna sie wstrzymac, latek jest juz w nowym domu, w piatek przyjezdzaja ogladac pekinke. Na Jaworznickim watku jest seter irlandzki, temu mozna zrobic plakat, i kulka ma tez juz swoj watek. Te psy sa w schronisku w Myslowicach a Kulke byc moze jutro wyciagne ze schroniska.

Posted

Dobra, żebym miała jasność co do plakatów i nie robiła nie potrzebnie - czy psom ze strony fundacyjnej ze schronu w Rudzie Śl., schronu mysłowickiego, i łudzkiego też robić plakaty? (Pikuś, Czaj-Gwoździk, Pirat, Bari, Kodi). Ramzesowi też (hotelik Cieszyn)?

Posted

Dzisiaj zadzwonił gościu z pytaniem gdzie jest nasza siedziba. Okazało się, że znalazł psa przywiązanego do drzewa. Wziął go do domu, okazało się, że to średniej wielkości suczka, chyba młoda, krótkowłosa. On jutro wyjeżdża na weekend, nie może jej przetrzymać, dzwonił do nas bo myślał, że będzie mógł odwieźć do nas. Jutro musi coś z tą suką zrobić, a rodzina nie chce mu pomóc, bo to obcy pies, a bo nie wiadomo czy szczepiony, itd. Jednym słowem suczce grozi powtórne wyrzucenie na pole albo schron w Olkuszu, jeśli facet zacznie szukać pomocy w urzędzie miasta.
Mama Ulii nie zgodziła się przetrzymać tej suczki w kojcu. Jutro mamy jechać po psy do schroniska w Mysłowicach. A tego zostawimy bez pomocy? Co robić???

Posted

Ja nie napisalam ze jedziemy napislam ze jesli ulozy sie wszystko po mojej mysli, nie mam júz sily siedziec albo przy kompie, albo przy telefonie albo za kierownica. Nie jestem w stanie wszystkiego zalatwiac sama, wszystkie zgloszenia ktore wy przyjmujecie i tak w koncu laduja u mnie. Nie wiem co zrobie jutro dzis juz jestem zmeczona i nie mam glowy do myslenia. :shake: Wystarczy juz na dzis od siodmej rana.

Posted

Jeśli sunię ktoś przetrzyma (może jednak lecznica?), to ja w niedzielę gdy wrócę mogę spróbować ją ulokować u siebie w kojcu/w piwnicy, lub u babci, albo po trochu tu i tu.
Mama się nie zgadza, bo po 1-sze niebardzo wyrabia ze zwierzakami, kiedy mnie nie ma, a po drugie, po dzisiejszym boi się nowych zwierząt. Ja zresztą też... Ale przecież nie można jej odesłać do schronu :-(

Posted

Co do suni odwiązanej od drzewa, to stosunek do niej ludzi którzy ją znaleźli znacznie się poprawił - nie jest już znalezionym obcym psem, którego się trzeba szybko pozbyć ale kochaną suczką której trzeba znaleźć dobry domek, najlepiej z ogródkiem i u znajomych żeby być pewnym że będzie miała dobrze. Tak więc jest zaopiekowana, pan się zgłosi do nas ewentualnie jak będzie miał duże problemy ze znalezieniem jej domu. Ale już wspominał o dwóch potencjalnych chętnych, więc mam nadzieję, że wszystko się skończy bez naszego udziału.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...