Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Radpit dzieki za linka, my nie chcemy zeby ludzie ladowali w sadzie, jednak nie pozwolimy na to aby ludzie znecali sie nad zwierzetami, myslac ze nic im za to nie grozi. Bylysmy na kolejnych interwencjach na ktorych ludzie podjeli z nami wspolprace, i po okolo dwoch tygodnich na kontroli bylysmy mile zaskoczone, ludzie zdali egzamin na 6. Rowniez w tym przypadku poprosimy dziennikarzy z Przelomu o napisanie pozytywnego artykulu. Za zlo jest kara, :mad: a za dobro nagroda.:multi: Pisze tu o przypadku z Chrzanowa, Metkowa i Trzebini.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Radpit dzieki za linka, my nie chcemy zeby ludzie ladowali w sadzie, jednak nie pozwolimy na to aby ludzie znecali sie nad zwierzetami, myslac ze nic im za to nie grozi. Bylysmy na kolejnych interwencjach na ktorych ludzie podjeli z nami wspolprace, i po okolo dwoch tygodnich na kontroli bylysmy mile zaskoczone, ludzie zdali egzamin na 6. Rowniez w tym przypadku poprosimy dziennikarzy z Przelomu o napisanie pozytywnego artykulu. Za zlo jest kara, :mad: a za dobro nagroda.:multi: Pisze tu o przypadku z Chrzanowa, Metkowa i Trzebini.


Nie ma za co znalazłem i jeśli mogłem pomóc to jest mi miło :evil_lol:- nie ma co się zbytnio takimi ludźmi przejmować (tymi pierwszymi) :mad:- skoro tak traktują zwierzęta - to pewne, że tak samo i ludzi. Kara powinna być i żałuję, że nie ma w Polsce takich formacji jak w USA i RPA (SPCA):angryy: - może troszkę polepszyłoby się.
Jeśli natomiast zmieniają warunki i jest lepiej - to fakt - nagroda :)
Jednak dzięki takim ludziom jak Wy - pozostaje wiara, ze są dobrzy ludzie:multi:

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Dzieki dorixx juz sie zglosila i podalam jej dane naszej strony zeby sobie zobaczyla psiaki.

ps. mogę spytać czy osoba, która się kontaktowała wybrała jakiegoś pieska?

Posted

tak na Południu ta osoba mieszka, ciesze się w takim razie i mam nadzieję, że ta osoba jest godna psiaka i sprawdziłyscie to, poniewaz jak pisałam nie znam osobiscie.
pozdr

Posted

Ze skrzynki mailowej:

Dzien dobry Fundacjo,

Chce prosic o sprawdzenie sytuacji pewnego psa, znajduje sie on w domu przy ul.
(...) w ( ...) koło Jaworzna. Maly stary domek, ponizej DOmu Nauczyciela- starej
szkoly, a jest to ulica prowadzaca do szkoly i lecznicy). Pies zostal wziety
pewnie latem, bo od wrzesnia przechodze tamta droga i juz tam byl. Jest mlody a
uwiazany byl notorycznie do krotkiego lancucha, wiadomo mi, ze ktos rozmwial z
wlascicielem i prawdopodobnie od tego czasu pies jest czasem spuszczany z
lancucha. Glowna prosba tyczy sie sprawdzenia czy on jest karmiony, poniewaz nie
widzialem tam nigdy miski, ani psa cos jedzacego, a pies skuczy zawsze kiedy sie
przechodzi a on akurat biega, jest wyjatkowo szczuply...rzuca sie do reki,
domaga sie dotyku, skuczym skowyczy, lize rece ktora go dotyka a jak sie
odchodzi to serce peka z bolu, ten pies tak skowyczy. latem biegal z dzieckiem,
teraz odstawiony jest na bok, sam, caly dzien na boku, chce urwac sie z
lancucha, by podejsc do przechodnia
bardzo prosze o sparwdzenie, jesli to mozliwe, w jakiej sytuacji jest pies,
wlasiciciel jest czasem widywany ( mlody czlowiek, jego zony nie widuje sie od
dawna,mloda rodzina wprowadzila sie moze rok temu, teraz widywany jets tylko
mezczyzna). Nie chce miec tego psa na sumieniu, moze zwykla interwencja
podziala, moze upomnienie. Piesek jest ladny, niewielki, bialy ( jasnokremowy),
buda stoi za domem a przy niej krotki lancuch ( sznurek).
Czy moge liczyc, ze panstwo tam sie wybiora i sprawdza. bardzo prosze o
informacje!Czy mozna liczyc na panstwa pomoc?...Bardzo prosze tez o informacje,
jakie jest panstwa zdanie po wizycie, jelsi sie panstwo wybiora.Zwlekalem z
pisaniem do panstwa, ale ostatnio ten pies tak skowyczal, przy przechodzeniu
kolo plotu, ze sumienie ne pozwala mi milczec, prosze o sparwdzenie jego
sytuacji...
Z gory dziekuje...
pozdrawiam


Druga sprawa, którą zajmę się jeszcze w tym tyg.
We wsi w gm. Krzeszowice jest suczka z 6 szczeniąt. Jej pan, starszy człowiek, znalazł się w szpitalu na operacji mózgu i nigdy nie odzyska sprawności. Rodzina nie interesuje się psami i nie dokarmia ich.
Dzwoniła w tej sprawie wnuczka, której zależy, aby pomóc jakoś psiej rodzince. Dzwoniła do gminy, do schroniska i gdzie mogła, ale nikt nie chciał pomóc.
Opisała bardzo trudną sytuację materialną, która nie pozwala na utrzymanie takiej ilości rosnących dużych psiaków (maluchy mają ponad 2 m-ce i będą psami raczej sporymi).
Pomyślałam, że możemy poratować ich workiem karmy, a w międzyczasie szukać szczeniętom domów - i takie też wyjście zaproponowałam.
Co do suczki matki, to dziewczyna obiecała wydębić składkę od rodziny na sterylizację, wówczas suczka będzie mogła zostać i z wyżywieniem jednej jakoś sobie poradzą.
Ten telefon był dla mnie dość druzgoczący, ze względu na pewne szczegóły sytuacji, o których nie będę tutaj pisać.
Zdaję sobie sprawę, że szukanie domu dla stada szczeniaków mieszkających spory kawałek stąd to duży problem - ale nie rzecz niemożliwa.
Szczególnie, że psy rosną i dziczeją, głodując przy tym.

Posted

Niestety w tym tygodniu nie zajmę się szczeniakami ze wsi, nie mam kiedy jechać.
W Pogorzycach na posesję podrzucono psa, już od jakiegoś czasu pani prosi o fotki i ogłoszenia. Niestety jeszcze poczeka, chyba, że ktoś będzie w okolicy.

Posted

Kolejne zgłoszenie. Pani prowadząca kiosk ruchu na rynku w Trzebini zadzwoniła dzisiaj, że od lipca dokarmia bezdomnego psa. Bierze go w dzień do siebie do kiosku, na noc nie może zostawić bo ma alarm na ruch, czy jakoś tak. Próbowała go brać do siebie do domu, ale pogryzł się z jej psem, czy męża pogryzł, albo obu... Niestety to żaden labek ani boksio, tylko zwykły malutki kundelek, na dodatek starszawy, z 8 lat. Przysłała zdjęcia. Zrobię mu wątek, może coś wymyślimy. Mówiłam pani, żeby pytała wśród znajomych o DT. Ale chyba gdyby rodzina albo znajomi mogli jej pomóc to by się do nas nie zgłaszała. Zrobię mu wątek, może coś wymyślimy?

Posted

Horror za horrorem :angryy: dopiero co nam sie udalo dotrzec do schroniska w Myslowicach i dograc wspolprace robienia fotek a tym samym oglaszania psow w necie, a tu w tej chwili otrzymalam dramatyczny telefon z prosba o pomoc :placz: Jedna z osob z Trzebini z ktora tez jestem w kontakcie i po rozmowie o OL pojechala dzis do tej mordowni, pod pretekstem zawiezienia kocy itd. i weszla do schronu mowiac ze skoro juz tu jest to wezmie jedna bide. Wrocila z trzema bidami prawie konajacymi, to co zobaczyla nie da sie opisac slowami, psow jest tyle ze nie mieszcza sie w budach, na jej oczach doszlo do pogryzienia, psy stoja w wodzie, :mad:w blocie:mad: zaczela to kamerowac, ale babsztyl ktory tam zatrudniony :diabloti: narobila szumu. To co zdarzyly obfocic pokazemy na watku ktory napewno zalozy dzis hanek jak zdarzy, bo pojechaly z psami do Arki do Krk na obdukcje i zosatwienie tam psow w szpitaliku. W Ol panuje nosowka psy robia koopy z krwia. A zatem czekamy na powrot hanek i fotki wyciagnietych bid. :crazyeye:

Posted

Dwa pieski zostały zawiezione do Arki i tam zostawiłyśmy je. Niestety nie miałam ze sobą aparatu, nie mam zdjęć. Są fotki robione komórką i dr Baran (o ile dobrze zapamiętalam nazwisko, bo Dzik mi się tez kołacze) z Arki też zrobił kilka, ale prześle je dopiero w poniedziałek.

Jeden piesek czarny kilkuletni kundelek krótkowłosy krępej budowy - krew z nosa, krwawa biegunka, bardzo słaby, maksymalnie wystraszony, waży około 15 kg.

Suczka najwyżej dwuletnia, długowłosa. Jak Foksio
[*] tylko jeszcze ciepła i przytomna. 5 kg... Same kości i brudne kołtuny, w okolicach odbytu pozlepiane kupą, odparzona skóra. Żadnego mięśnia, odleżyny między paluszkami, całkowicie zaropiałe oczy, zasłonięte przez tą ropę podobnie jak u Foksia, zmętnienia na rogówce od stanu zapalnego, krwawa biegunka.

Trzeci piesek to olbrzymia suczka, została w wielkiej budzie pod domem pani Ingi. Dzisiaj nie zgodził się do niego przyjechać żaden lekarz, jutro ma błagać jeszcze na Mydlanej, a jeśli nie to będzie próbować ją przetransportować na Mydlaną. Ta suka jest w najlepszym stanie z całej trójki, ale też ma krwawą biegunkę.

Rokowania dwóch piesków zostawionych w Arce są złe.

Posted

Pan doktor nadał imiona pieskom. Łatka i Smarczek. Oboje mają niezłe wyniki biochemi ale bardzo złą morfologię (za mało czerwonych krwinek, za dużo białych), neutrofilia wskazująca na infekcję wirusową. Podają im kroplówki, aminiokwasy.
U Smarczka test na parwowirozę dodatni, na nosówkę niepewny. U Łatki na odwrót. Doktor wnioskuje z tego, że zapewne mają oba wirusy. Wciąż nie ma żadnych zdjęć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...