Jump to content
Dogomania

PROŚBA W SPRAWIE STRZELANIA DO PSÓW- APEL


PIKA
 Share

Recommended Posts

Ponieważ Ana-wyzlica ma jakies problemy z kompem, a jednoczesnie widzę, że poumieszczała ogłoszenia na róznych topikach, to pozwole sobie zacytowac jej Apel.

W miare mozliwości proszę o informacje rzetelne, prawdziwe i najlepiej poparte jakąs dokumentacją.

Tego typu infomacje sa potrzebne, ponieważ jest w planie przygotowanie petycji w sprawie ustawy zezwalajacej na odstrzał psów w lasach, przy czym chcemy aby petycja była poparta jakimiś "namacalnymi" dowodami i przykładami niewinnie zastrzelonych psów.

DLA TYCH KTORZY JESZCZE O NICZYM NIE SLYSZELI:

HEJ MAM DLA WAS BARDZO WIELKA PROSBE POPYTAJCIE POSPRAWDZAJCIE CZY NIE BYLO U WAS PRZYPADKOW STRZELANIA DO PSOW PODAJCIE MI WTEDY LINKI, NAMIARY NA WLASCICIELI TYCH PSIAKOW ITP PRZEBADAM TO

POPYTAJCIE W ZWIAZKACH TO NAPRAWDE WAŻNE, BYC MOZE WYWALCZYMY SOBIE JAKIES PRAWA I BEDZIEMY MOGLI SIE JAKOS BRONIC, WLASNIE POWSTAJE LIST MAMY POPARCIE STOWAZYSZENIA

OBRONCOW ZWIERZAT.

PRZYLACZCIE SIE RAZEM MOZEMY COS ZDZIALAC , ZAWSZE SLYSZALAM TYLKO NARZEKANIA TERAZ CZAS COS ZROBIC I WEILE ZALEZY OD WAS!!!!

PISZCZIE DO [email protected] ( W RAZIE CZEGO SZUKAJCIE MNIE NA WYŻLACH KONTYNENTALNYCH)

POZDRAWIAM

Link to comment
Share on other sites

ARGUMENTY

Prosze o przeczytanie jesli nie jestes obojetny na los swoich pupili:OTO TAKI NABRUDNO PLAN TEGO CO CHCEMY OSIAGNAC W TEJ PETYCJI ITP

argumenty:

1 Psie prawo choć istnieje, jest lekceważone.

USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt.

Art. 1.1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.

Dowody na tej stronie + przykłady=

http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/drastyczne_przypadki.html

2 Historie strzelania do psów powtarzają sie, wciąż nie są zgodne z ustalonym prawem (przykłady)DOXA ITP

Zgodnie z zapisami ustawowymi, aby myśliwy mógł odstrzelić psa lub kota muszą wystąpić łącznie następujące przesłanki:

Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego

Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać odznaki zdziczenia

Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych,

Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa.

3 Prawo to jest źle interpretowane przez myśliwych, pomijają nie które podpunkty.

4 Konsekwencje za takie czyny nie sa adekwatne.

Nikt nie zwróci przyjaciela istoty żywej.

Art.11.

Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej przyczyny jest mordem, czyli zbrodnią przeciwko życiu.

ŚWIATOWA DEKLARACJA PRAW ZWIERZĄT

uchwalona 21.09.1977 r. w Londynie przez Międzynarodową Federację Praw Zwierzęcia

Art.3.

a) żadne zwierzę nie może być przedmiotem maltretowania i aktów okrucieństwa

b) jeśli okaże się, że zwierzę musi być zabite, należy je uśmiercić szybko, nie narażając je na ból i trwogę.

5 Historie strzelania do psów powtarzają sie , a z tego wywiązują sie poważne konflikty np (Historia ludzi ktorych zostal postrzelony pies, STARSI LUDZI BIORA SPRAWE W SWOJE RECE, DOCHODZI DO REKOCZYNOW)

6 Tereny lowieckie nie sa w wyrazny sposob oznakowane dlatego tez nikt nie wie czy jest na terenie lowieckim.

Zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat oraz swiatowa deklaracja praw zwierzat, naszym obowiazkiem jako opiekunow psow, jest zapewnienie naszym psom mozliwosci swobodnego ruchu. Gdzie nasze psy maja sie wybiegac jesli ustawodawca nie zagwarantowal im, przy takim zapisie ustawy, bezpieczenych terenow (Arka)

Art.5.

a) każde zwierzę należące do gatunku, które żyje zazwyczaj w środowisku ludzkim, ma prawo żyć i rosnąć zgodnie z rytmem i warunkami życia i wolności właściwymi dla swego gatunku,

Art.6.

a) każde zwierzę, które człowiek wybrał na swego towarzysza, ma prawo żyć tak długo, jak długo pozwala na to jego gatunkowa natura,

7 Prawo do odstrzału psów jest nie konkretne i nie sprawiedliwe:

psiak nie zdaje sobie sprawy z tego ze klusuje dlatego odpowiedzialny jest człowiek, wiec dlaczego strzela sie do psiaków?

NASZE PROPOZYCJE: 1 Prawo dotyczące karalności za takie czyny jest zbyt pobłażliwe co doprowadza do powtarzania się zaistniałych sytuacji oraz na braku szacunku do psów. Proponujemy wyznaczenie kar odpowiednich do takich czynów.

2 Proponujemy nadanie psiarzom pozwolenia na spacerowania w niektorych np. czesciach lasu . Wyznaczenie np na obrzeżach miast kawałkow lasow gdzie mozna swobodnie sie poruszac

3 proponujemy aby odnajdywac wlascicieli klusujacych psiakow, maltretowanych i przykładnie ich karac a takze uswiadamiac ze jako wlasciciele sa za nich odpowiedzialni. (W przeciwnym wypadku doczekamy sie podobnych sytuacji jak te pt. dzieci patrzyly jak ojciec zatlukl szczeniaka i nawet mu pomagaly) zaczyna sie od malych rzeczy (psy) skonczy sie na ludziach !

JEŚLI CHCECIENCOŚ DODAĆ TO BARDZO PROSZE PRZYJMUJE ZAROWNO PROPOZYCJE NA NOWE ARGUMENTY JAK I UWAGI

Link to comment
Share on other sites

PRAWO

Może sie przydac kazdemu w obronie, kazdy powinien je znac

--------------------------------------------------------------------------------

Kochani o to co mamy i z czego bedziemy korzystać

mamy tu to co dostarczyla nam arka , co nieco z wyzlowych stron i prawa o strzelaniu do psówOto co mamy z prawa:

USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Art. 1.1. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.

Art. 33a.

3. Zdziczale psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Art. 33 ust. 4 stosuje się odpowiednio.

Art.33

4. W sytuacji, o której mowa w ust. 3 i 3a, dopuszczalne jest użycie broni palnej przez osobę uprawnioną.

Art.33

3a. Gdy bezzwłoczne uśmiercenie zwierzęcia jest niezbędne do realizacji zadań związanych z ochroną przyrody na obszarze parku narodowego, potrzebę uśmiercenia zwierzęcia stanowiącego zagrożenie stwierdza w decyzji administracyjnej dyrektor parku narodowego, na którego obszarze znajduje się to zwierze. Uprawnionymi do wykonania decyzji są upoważnieni przez dyrektora parku narodowego pracownicy wchodzący w skład Służby Parków Narodowych

ŚWIATOWA DEKLARACJA PRAW ZWIERZĄT

uchwalona 21.09.1977 r. w Londynie przez Międzynarodową Federację Praw Zwierzęcia

Art.1.

Wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do egzystencji.

Art.2.

a) każde zwierzę ma prawo do szacunku

b) człowiek, jako gatunek zwierzęcy, nie może rościć sobie prawa do tępienia innych zwierząt lub do ich wyzyskiwania. Ma natomiast obowiązek wykorzystania całej swej wiedzy w służbie zwierząt,

c) każde zwierzę ma prawo oczekiwać od człowieka poszanowania, opieki i ochrony.

Art.3.

a) żadne zwierzę nie może być przedmiotem maltretowania i aktów okrucieństwa

b) jeśli okaże się, że zwierzę musi być zabite, należy je uśmiercić szybko, nie narażając je na ból i trwogę.

Art.4.

Każde zwierzę, które należy do gatunku dzikiego, ma prawo do życia na wolności w swym naturalnym otoczeniu, ziemskim, powietrznym lub wodnym oraz prawo do rozmnażania się. Każde pozbawienie wolności, choćby w celach edukacyjnych, jest z tym prawem sprzeczne.

Art.5.

a) każde zwierzę należące do gatunku, które żyje zazwyczaj w środowisku ludzkim, ma prawo żyć i rosnąć zgodnie z rytmem i warunkami życia i wolności właściwymi dla swego gatunku,

b) każde zakłócenie tego rytmu i tych warunków przez człowieka w celach merkantylnych jest z tym prawem sprzeczne.

Art.6.

a) każde zwierzę, które człowiek wybrał na swego towarzysza, ma prawo żyć tak długo, jak długo pozwala na to jego gatunkowa natura,

b) porzucenie zwierzęcia jest aktem okrutnym i nikczemnym

Art.11.

Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej przyczyny jest mordem, czyli zbrodnią przeciwko życiu.

Art.14.

a) stowarzyszenia ochrony i opieki zwierząt powinny mieć reprezentantów na szczeblu rządowym,

b) prawa zwierząt powinny być rozpowszechniane na równi z prawami człowieka.

Zgodnie z zapisami ustawowymi, aby myśliwy mógł odstrzelić psa lub kota muszą wystąpić łącznie następujące przesłanki:

Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego

Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać odznaki zdziczenia

Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych,

Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa.

Tu dokladniej o tym:W praktyce powyższe warunki oznaczają, że myśliwy musi mieć upoważnienie zarządu koła do odstrzelenia zdziczałych psów i kotów, np. poprzez wpis do odstrzału lub osobno wydany dokument. Formalnie mogłoby to być upoważnienie ustne, ale takowe byłoby ważne tylko jeżeli zarząd podjął odpowiednią uchwałę. Ponieważ uchwały zarządu nie zawsze są dostarczane myśliwym, a przy braku takiej uchwały odstrzał byłby nielegalny, lepiej żeby upoważnienie było wystawione pisemnie z podpisami osób reprezentujących formalnie koło.

Zwierzę, które zamierza odstrzelić musi okazywać swoje zdziczenie, a więc np. uciekać przed człowiekiem, a nie się do niego garnać, biegać w środku pól lub lasu, omijając drogi lub w inny sposób okazywać znamiona zdziczenia. (Totalna glupota!! Komentuje zeby nie bylo kolejnych nie porozumien, wynika to z niedokladnosci ustalonego prawa l dotyczacej okreslania zdziczenia, nie tylko musi to zrobic specjalista ale nie wystarczy tez rzut oka bo latwo mozna pomylic psa przestraszonego ktory dziwnie sie zachowuje bo lezy to w jego naturze i sie boi! calkowity brak konsekwencji bo kto za to odpowie nie strzelajacy on sie na tym nie zna a prawo tego nie okreslilo!)lTrudno byłoby uzasadnić objawy zdziczenia, gdyby np. pies posiadał obrożę i biegł spokojnie w kierunku myśliwego do domu widocznego w oddali tą samą drogą polna, którą idzie myśliwy, jakkowiek to sam myśliwy upoważniony jest do dokonania oceny i samo posiadanie obroży nie od razu musi wykluczać zdziczenie. Odstrzał jest dozwolony w odległości ponad 200 m od zabudowań, a mając inne rozwiązanie, np. jeżeli znany jest właściciel psa czy kota należy się powstrzymać ze strzałem i z nim poważnie porozmawiać. Ustawa o lasach zakazuje puszczania psów luzem w lesie i właściciela można ukarać za takie działanie. Na koniec warunek ostatni, teren na którym spotykamy zdziczałego psa lub kota musi być terenem, na którym występują zwierzęta łowne. Jeżeli spotykamy psa lub kota na terenie ogrodzonym, to nie zagrażają one tym zwierzętom.

Jeżeli myśliwi wykażą zdyscyplinowanie i nie będą się zdarzały odstępstwa od w/w zasad, przepis ustawy utrzyma się na dłużej. Wystarczy jednak jeden tylko przypadek nierozważnego użycia broni przez myśliwego przeciwko psom lub kotom, który prasa i inne media rozdmuchają, a parlamentarzyści z łatwością wrócą do poprzedniego stanu prawnego, w którym zwierzyna żyjąca wolno mogła być dowolnie niszczona przez bezpańskie psy i koty. Dlatego wykażmy się dojrzałością i nie dopuśćmy, aby jakikolwiek myśliwy w naszych kołach dopuścił się złamania zasad przy odstrzale zdziczałych psów i kotów.W/w tekst jest z wyzel.pl

Na zakończenie zwrócę uwagę na jeszcze jedną istotną zmianę dokonaną w ust.3 art.32 ustawy. Obecnie członek PZŁ może użyć broni myśliwskiej również wobec zwierząt, która nie są zwierzętami łownymi, w przypadku konieczności ich bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia.

Nowe zasady zapisane w Art. 33 ust.1a i ust. 3 w części dotyczącej członków Polskiego Związku Łowieckiego oraz art. 33a wchodzą w życie w dniu 28 września b.r.

Znalazłam też przypadek z sprzed 10 lat ze zastrzelonymi wyżlami,

i całkim swieży z dobermanka nie wiem sprzed paru miesiecy chyba ale jeszcze to badam. No i może mosza sie dołACZY?

Link to comment
Share on other sites

PRZYKLADY

DOXA29 stycznia wydarzyła się wielka tragrdia dla Naszej rodziny. NELI ( Doxa z Czarnego Dworu ), nasza ukochana przyjaciółka, 3 letnia suka rasy wyżeł niemiecki krótkowłosy, championka, zdobywczyni najwyższych tytułów wystawowych i konkursów dla psów myśliwskich, ułożona, aportująca, ulubienica myśliwych , przyjaciółka koni, psów i kotów, będąc z opiekunem i małą 25 cm, półroczną suczką na spacerze została zabita przez myśliwych na granicy Niezgoda, Kochowo, Polanowo.(Wielkopolskie)

"Psiaki biegły przodem, za nimi szedł mój ojciec . Padły strzały, ojciec miał wrażenie, że przeleciały obok niego. Za chwilę mała suczka IGA pobiegła utykając w stronę domu, wyjąc z bólu. Ojciec wystraszony pobiegł za nią , w domu zobaczył, że Neli nie przybiegła więc wrócił po nią. Tymczasem okazało się, że IGA ma rozharataną tylnią nogę a przednią pozbawioną kości, mięśni i ścięgien. Syn natychmiast zawiózł ją do kliniki gdzie została zoperowana , tylnia noga zszyta a przednia ? nie było co zszywać , będzie kaleką do końca życia.

A Neli ? po powrocie ojciec znalazł ją zaciągniętą wkrzaki w zagłębienia , przykrytą gałęziami . Widać było ślady przeciągania jej ze skraju lasu w to miejsce. Był to prawdopodobnie „ myśliwy „ idący polem i wykonał strzał „ dla sportu „ . Została zabita jednym strzałem , prawdopodobnie stanęła na wprost zabójcy , kula przeszła od łopatki do biodra. Neli , która uwielbiała myśliwych pewnie chciała z radością podbiec do niego i niczego nie spodziewająca się dostała strzał .

Na pewno nie był to kłusownik , po co zużywałby drogą amunicję na psa i dekonspirował się. Na ten dzień w łowisku Kochowo , Niezgoda i Polanowo zapisało się 3 myśliwych .

Zabójca nie zastrzelił psa , zabił przyjaciela i członka rodziny, został ból i czerwona obroża.

p.s.

nie jest prawdą , że myśliwy może strzelać do każdego napotkanego psa o czym mówi rzecznik do spraw dyscypliny w PZŁ ale prawda jest zupełnie inna , strzelają dla sportu , niewiele robiąc sobie z prawa łowieckiego na co jest wiele doniesień , etyka jest dla nich zupełnie obca ."

NA STARE LATA...

ARTYKÓL KTORY ZNALEZIONO NA DOGS.PL PRZEZ MATTA

- Zapowiada się długi proces - wzdycha prezes sądu w Grodzisku. 3 grudnia odbędzie się tu pierwsza rozprawa o Toffiego - setera irlandzkiego, którego zabił ktoś w lutym tego roku. Kto?

- Zabił go myśliwy Józef S. z Poznania - twierdzi Ireneusz Majewski (też z Poznania), właściciel setera. - Nie widziałem tego psa ani żywego, ani martwego - zaprzecza jednak oskarżeniom myśliwy.

Bo latał luzem

Był 22 lutego 2003 r., przed godz. 15. Alina Majewska z matką wyszły na spacer. Zabrały czteroletniego setera, o imieniu Toffi. Kobiety szły drogą asfaltową od strony Niepruszewa w kierunku Otusza, potem skręciły w drogę leśną. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że był to obwód łowiecki - przyznaje Ireneusz Majewski. Panie w czasie spaceru zauważyły samochód, a przy nim kobietę z lornetką. Alina Majewska zawołała psa, wzięła go na smycz, a gdy kobiety przeszły przez las i weszły na polną drogę, spuściły Toffiego. Ten zniknął za zakrętem. Nagle padł strzał. Kobiety podbiegły do psa - już nie żył, nad nim stał ok. 70-letni mężczyzna, który na ich widok rzucił się do ucieczki. - Żona i teściowa złapały go, gdy próbował odjechać samochodem. Doszło do szarpaniny, ale myśliwemu udało się uciec. Spisały jednak numery rejestracyjne jego auta.

- Ten człowiek strzelił do naszego psa ze sztucera z lunetą. A przecież było widać, że nie jest to zwierzę zdziczałe: był zadbany, miał obrożę na szyi, a kilkadziesiąt metrów za nim szli jego właściciele - relacjonuje Ireneusz Majewski. - Zawiadomiliśmy o przestępstwie policję - dodaje. Następnego dnia Majewscy jechali z Poznania do Buku, po drodze zauważyli samochód myśliwego, który zatrzymali. - Zapytałem Józefa S., dlaczego zastrzelił mi psa. Ten odpowiedział "Bo latał luzem" - mówi pan Ireneusz.

Nie tylko na polowanie

Józef S.: - Miałem w tym dniu pozwolenie na odstrzał lisa, ale nie strzelałem. Do lasu nie chodzi się tylko na polowanie - podkreśla. Ma 69 lat, myśliwym jest od 30 lat, członkiem Koła Łowieckiego "Szarak" w Otuszu od 1992 r.; nie był karany. - Kiedy porozkładałem lizawki [kawałki soli dla zwierząt - przyp. red.] - miałem przy sobie broń - wróciłem do samochodu. Chwilę jeszcze w nim siedzieliśmy, rozmawialiśmy. Nagle przybiegły dwie kobiety, kazały otworzyć bagażnik. Zrobiłem to. Wtedy jedna chwyciła za sztucer, zaczęła krzyczeć, że lufa jest ciepła. Wykręciłem jej ręce, bo przecież musiałem odzyskać broń. Wtedy zaczęły tłumaczyć, że ktoś im zabił psa. Ale ja go nie widziałem ani żywego, ani martwego! - zapewnia. - Na drugi dzień na drodze do Buku Ireneusz Majewski wyciągnął mnie siłą z samochodu, chciał pobić. Potem skopał auto - opowiada. Myśliwy oszacował uszkodzenia samochodu na 1970 zł.

Smród to nie dowód

Sprawę komplikuje kula. Nie ma jej. Przebiła serce Toffiego i poleciała dalej. - Była robiona sekcja zwłok tego psa. Lekarz znalazł tylko kawałek płaszcza [to metal, np. miedź, który otacza kulę - przyp. red.], ale jest on tak zniekształcony, że nie można użyć go do badań balistycznych - mówi Tomasz Biedermann, komendant policji w Buku.

Wykonał złą robotę

Józef S. został wykluczony z Polskiego Związku Łowieckiego przez Okręgowy Sąd Łowiecki. "Sąd uznał, iż kara ta jest adekwatna do stopnia zawinienia i społecznej szkodliwości czynu. Sąd jako okoliczność obciążającą potraktował zachowanie obwinionego po dokonaniu czynu, jak również niezachowanie przez niego szczególnej, wymaganej od niego jako myśliwego z wieloletnim stażem ostrożności i roztropności w używaniu broni palnej" - czytamy w orzeczeniu. - Takim postępowaniem facet wykonał złą robotę dla wszystkich myśliwych - komentuje Michał Kolasiński, instruktor zarządu okręgu PZŁ w Poznaniu. Józef S. odwołał się do Głównego Sądu Łowieckiego w Warszawie, ten jeszcze się nim nie zajął. Po pięciu latach od uprawomocnienia się wyroku każdy myśliwy może starać się o ponowne przyjęcie do PZŁ.

Józefowi S. zarzuty postawiła też wągrowiecka prokuratura za to, że "bez uzasadnionej potrzeby zabił psa rasy seter irlandzki o wartości 500 zł". Jego proces rozpocznie się 3 grudnia w sądzie w Grodzisku Wlkp.; zeznawać ma 21 świadków. - Mamy po 70 lat, czego oni od nas chcą na stare lata... - szlocha pani Wanda, żona myśliwego.

- Dla mnie najważniejsze jest, by ten człowiek już nigdy nie strzelał - mówi Ireneusz Majewski. Ma już nowego psa - setera irlandzkiego o imieniu Toffi. To syn zabitego psiaka.

Ustawa o ochronie zwierząt zezwala na odstrzał zdziczałych zwierząt na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań. Zwykle robią to strażnicy łowieccy lub wyznaczeni doświadczeni myśliwi, którzy znają łowisko - łatwo mogą ustalić, czy pies ma właściciela, czy nie.

Link to comment
Share on other sites

:evilbat: O to czego sie doczekalismy a jakie jest prawo?ŚWIATOWA DEKLARACJA PRAW ZWIERZĄT

uchwalona 21.09.1977 r. w Londynie przez Międzynarodową Federację Praw Zwierzęcia

Art.1.

Wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do egzystencji.

Art.2.

a) każde zwierzę ma prawo do szacunku

b) człowiek, jako gatunek zwierzęcy, nie może rościć sobie prawa do tępienia innych zwierząt lub do ich wyzyskiwania. Ma natomiast obowiązek wykorzystania całej swej wiedzy w służbie zwierząt,

c) każde zwierzę ma prawo oczekiwać od człowieka poszanowania, opieki i ochrony.

Art.3.

a) żadne zwierzę nie może być przedmiotem maltretowania i aktów okrucieństwa

b) jeśli okaże się, że zwierzę musi być zabite, należy je uśmiercić szybko, nie narażając je na ból i trwogę.

Zabił psa na zlecenie

Mieszkaniec miejscowości Kopytowa koło Krosna (podkarpackie) poderżnął nożem gardło owczarkowi niemieckiemu, a następnie porzucił zabite zwierzę na posesję sąsiadów. Uśmiercenie psa zleciła jego 86-letnia właścicielka.

"48-letni Stanisław P. podjął się zadania uśmiercenia i pochowania psa za 10 zł. Staruszka, właścicielka owczarka skarżyła się, że pies jest już stary i wyje. Mężczyzna w bardzo brutalny sposób zabił to zwierzę, a następnie podrzucił na podwórko sąsiadów staruszki" - poinformował we wtorek rzecznik podkarpackiej policji, Wiesław Dybaś.

Rzecznik dodał, że ciało psa po obejrzeniu przez weterynarza zostało zabezpieczone do śledztwa. Mężczyźnie za brutalne zabicie psa grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności albo więzienia do dwóch lat.

11.09.2002 / źródło: Onet.pl

Link to comment
Share on other sites

TO JUZ SZCZYT MAJA TO CZEGO CHCIELI NIE DZIWCIE SIE POTEM ZE GINA LUDZIE

Domyslam sie , ze prawo mialo nas chronic a wlasciwie psiaki i co?

Czy nie powinno sie wyuczyc ludzi szacunku do zwierzat?

Dzieci patrzyły, jak ojciec zatłukł szczeniaka

"Nowości": Ogólne wychudzenie i zaniedbanie. Złamania wieloodłamowe kości czołowej, nosowej, szczękowej, żuchwowej i ciemieniowej. Rozległe uszkodzenia mózgu. Zniszczone oczodoły, z których wypłynęły gałki oczne - to fragment raportu z sekcji zwłok psa.

Tak, w opisie lekarza weterynarii, wyglądała ofiara ludzkiego bestialstwa, zamordowana w miejscowości Buczek w powiecie brodnickim. Szczeniak został zatłuczony drewnianą pałką przez Ryszarda M., ojca wielodzietnej rodziny. Dzieci przyglądały się ojcowskiej rozprawie z czworonogiem - pisze kujawsko-pomorska gazeta.

Według "N", dla nich nie był to szokujący widok. Same wcześniej gnębiły szczeniaka, wzorując się na tacie. Nie protestowały, gdy psa trzymano w ciemnym pomieszczeniu i przez kilka dni nie dawano mu jeść. Tylko jedno z nich, kilkuletniego chłopca, stać było na ludzkie odruchy. Raz na jakiś czas, w tajemnicy przed ojcem, przynosił psu chleb i wodę.

Według policyjnych ustaleń, 48-letniemu Ryszardowi M. przy zabójstwie psa pomagał 16-letni syn. Chłopak trzymał zwierzę, by się nie wyrywało. Gdy już nie było w stanie, młodszy oprawca sam zaczął okładać je pałką. W trakcie zbierania zeznań obydwaj mężczyźni wykazywali całkowitą obojętność wobec zdarzeń, których byli sprawcami. Brak skruchy kwitowali stwierdzeniem, że "to był przecież tylko pies" - relacjonuje dziennik.

16.08.2002 / źródło:

Link to comment
Share on other sites

petycja obecnie wyglada tak:(jeszcze sie zmienia)

Przeciw bestialstwu i tyranii !!!!

Szanowni Państwo

W związku z zaistniałymi sytuacjami dotyczącymi bezpodstawnych odstrzałów psów , my właściciele psów domagamy się od ludzi i instytucji odpowiedzialnych za ten stan rzeczy, możliwej do wykonania zmiany w/w sytuacji. Zdajemy sobie sprawę, że prawo dotyczące odstrzałów psów powstało nie bez powodu, jednak wciąż narastająca liczba psów postrzelonych wbrew prawu zmusza nas do działania w tej sprawie.

Naszym zdaniem prawo dotyczące odstrzału psów jest nieprecyzyjne. Ustawodawca nie wprowadza określania co to jest „zdziczały pies” , pozwala więc na dowolna interpretację zapisu, pozwalając na oddanie strzału do każdego napotkanego biegającego luzem psa.

Domagamy się w takim wypadku zniesienia obecnego prawa lub wprowadzenia czytelnych poprawek.

Mamy również nadzieję że rozpatrzą Państwo fakt , iż tereny łowieckie nie są w wyraźny sposób oznakowane, dlatego tez nikt nie wie czy przebywa wraz z psem na terenie łowieckim.

Zgodnie z ustawa o ochronie zwierząt oraz Światową Deklaracją Praw Zwierząt, naszym obowiązkiem jako opiekunów i właścicieli psów, jest zapewnienie naszym psom możliwości swobodnego ruchu. Gdzie nasze psy maja się wybiegać ? Skoro ustawodawca nie zagwarantował, przy takim zapisie ustawy, bezpiecznych terenów. Dlatego oczekujemy, iż otrzymamy takie miejsca, które uchronią nas i naszych podopiecznych od niebezpieczeństwa, oraz zapewnią psom odpowiednie warunki do rozwoju fizycznego i psychicznego.

Domagamy się także, aby konsekwencje bezpodstawnych odstrzałów były adekwatne do czynów.

Czyny dotyczące przypadków odstrzału, a także maltretowania psów, można uznać według Światowej Deklaracji Praw Zwierząt ( art. 1 - 14 ) , za akt zabicia zwierzęcia bez koniecznej przyczyny. A czyn taki jest mordem, czyli zbrodnią przeciwko życiu. W obecnej chwili powtarzają się historie gdy ludzie katują, maltretują, a nawet zabijają zwierzęta bez większych obaw, traktując te żywe istoty jako przedmiot i nie ponosząc kary stosownej do popełnionego czynu, przyczyniając się w ten sposób do rozpowszechniania okrucieństwa w społeczeństwie polskim.

Ludzie zaczynają od małych rzeczy, jeśli są zdolni do takich czynów, nie mają poszanowania dla życia to nie powinniśmy się zdziwić , gdy człowiek będzie zabijał coraz częściej zarówno zwierzęta jak i drugiego człowieka. Dojdzie do tego, że będziemy musieli ukrywać nasze zwierzęta i własne dzieci w piwnicach przed sąsiadem. Bestialstwu i tyranii można zapobiec, trzeba tylko wiedzieć jak.

Jeśli te, wcale niewygórowane, a wykonalne postulaty nie zostaną spełnione, to zapewne wciąż będziemy dopisywać do listy nowe przykłady, wypełniać statystyki śmiertelnymi wypadkami , które nie powinny mieć miejsca, a także szukać winnych którzy poniosą tego konsekwencje . Śmierć można uniknąć , zamiast tłumaczyć ją pomyłką lub niedociągnięciem.

Z wyrazami szacunku

Właściciele psów w Polsce.

Link to comment
Share on other sites

Teraz mozna cos zrobic zajrzyj tu I WALCZ O TO CO CI SIE NALEZY:

http://www.arka.strefa.pl/mysliwi.html

Mozecie wysylac petycje ze swoim podpisem jesli ich zasypiemy to napewno nam sie uda!!!! znajdziecie tu gotowa petycje podpis i... tylko wyslac!!!!

Wszystko zalezy od was nie badzcie bezduszni i obojetni !!!!!

nie dajmy sie walczmy o to co sie nam nalezy...

to mogl byc nasz pies:

neli1.jpg

Neli zabita:

Image120.jpg

zajrzyjcie tutaj http://www.wyzel.pl/doxa/fotki_dowody.html

....to jest to na co nikt patrzec by niechcial

Link to comment
Share on other sites

http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1107&dok=1107.6.3.2.6.2.0.1.htm

RPO Zagrożone zwierzęta dzikie i domowe

Na oko myśliwego

Z art. 33a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt wynika, że zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich. Wątpliwości wywołuje jednak fakt możliwości prawidłowej oceny przez myśliwego nie tylko samej odległości, ale też stwierdzenia, czy zwierzę rzeczywiście jest zdziczałe i zagraża zwierzętom dziko żyjącym. Rzecznik podkreśla, że z docierających do niego informacji wynika, że zdarzają się liczne przypadki strzelania przez myśliwych do zwierząt domowych przy zabudowaniach i w obecności dzieci, a działania polegające na kierowaniu tych spraw do prokuratury pozostają bezskuteczne.

Ustawa o ochronie zwierząt zawiera gwarancje dotyczące zasad etycznych związanych z postępowaniem ze zwierzętami. Nakazuje ona ludziom nie tylko poszanowanie, ale też ochronę i opiekę nad zwierzętami, które są zdolne do odczuwania cierpienia i przez to nie mogą być postrzegane jako rzeczy. Ustawa jednocześnie określa zasady wyłapywania zwierząt bezdomnych przez jednostki samorządowe i zapewniania im opieki w schroniskach. Co więcej, określa bardzo precyzyjnie zasady uśmiercania takich zwierząt. Tym bardziej wspomniany wcześniej art. 33a ustawy budzi zastrzeżenia, stanowiąc wyłom w filozofii ustawy o ochronie zwierząt.

Mając to na uwadze rzecznik skierował swoje wystąpienie do Marszałka Sejmu zwracając uwagę na potrzebę znowelizowania przepisów ustawy o ochronie zwierząt w sposób pozwalający na kompleksowe rozwiązanie sprawy dotyczącej konfliktu między normami prawa łowieckiego a normami chroniącymi prawo własności.

Anna Wojda

Trzeba w takim razie slac tez listy do Rzecznika Praw Obywatelskich!!!

niestety strona www sie nie otwiera.

tylko taki adres znalazlam:

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Al. Solidarności 77

00-090 Warszawa

tel. (0 22) 827- 62- 61 fax. 827-64-53

Link to comment
Share on other sites

Wysłałam 105 listów, pozakładałam sobie nawet grupy kontaktów z wyszczególnieniem na partie i podział kobitki i faceci :wink: ufff

Ps. czy dostępna lista z adresami parlamentarzystów jest aktualna? Pytam bo znalazłam nazwisko ś.p. Małachowskiego oraz odrzucone są następujące adresy:

D. Bachalski, I. Śledzińska - Karadzińska, D.Arciszewska-Mileńczyk, S.Dualis, Halina Nowina - Konopko, H.Dzido ?

A jak wam idzie wysyłanie petycji? Czy ktoś wybiera się w piątek pod Sejm?

:question:

Link to comment
Share on other sites

:D Pani Dorota Kwaśniewska z Polskiego Bloku Ludowego :multi: podziękowała za mój głos w sprawie ustawy. Może inni parlamentarzyści również nas usłyszą :question:

ps. pan Rokita ma przepełnione konto, panowie: Wrzodak, Giertych, Miller, Jurgiel, Jurek nie przyjmują bo im pewnie skrzynki pozapychaliśmy :wink: petycjami :lol:

Link to comment
Share on other sites

my w piatek przy okazji manifestacji wreczajac list marszalkowi J.Wojciechowskiemu dotyczacy doswiadczen na zwierzetach, wreczylam rowniez list w sprawie mysliwych :lol:

No faktycznie adres e-mail Pana sw.p Malachowskiego trzeba wykresli a inne adresy-nie mamy innych. Jak skrzynki zaplenione to za pare dni trzeba ponownie wyslac -moze oproznia! :wink:

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...

chcialabym sie przylaczyc ale nie wiem co robic! czy ta petycja bedzie dotyczyc wszystkich miast czy my powinnismy tez cos takiego stworzyc w gdańsku? do kogo trzeba sie skierowac?

swietny temat, pieski takie jak reksi oddaja zycie za wlascicieli a ludzie bestialsko zabijaja te stworzenia niczemu winne

Link to comment
Share on other sites

Guest Fiorka

Im wiecej tym lepiej jesli kazde miasto wyjdzie z inicjatywa do swojego i prezydenta i Kwasniewskiego to napewno w koncu cos do nich dotrze... Jesli pokazemy ludzioim ze jestesmy silni i chcemy walczyc o to co kochamy beda brali psiazy pod uwage ... zanim cos ustala bezmysllnego miejmy sie na bacznosci bo nie dlugo nasze pupile straca prawo do zycia ...

Link to comment
Share on other sites

uawaga

akurat dzisiaj czytalam ten temat, wyszlam na spacer i spotkalam znajomego mysliwego, ktory powiedzial mi ze u nas w Gdansku-Morena na trasie spacerowj poligon -> morena-bloki zostala powolana specjalana straz o szerszych uprawnieniach niz straz lesna. jest to grupa bylych policjantow itp. maja pozwolenie na bron pneumatyczna zawierajaca strzalki z trucizna usypiajaca psa na SMIERC i maja prawo strzelac do kazdego psa nie bedacego w obrebie wzroku wlasciciela. jakby tego bylo malo to ponoc jacys debile[przepraszam moderatora ale jak o tym mysle to slow mi brak] ktorzy widza pszyjemnosc i rozrywke w zabiciu psa i to robia!!!

nie wiem co robic i co myslec!!! czy to prawda, czy sa takie jednostki - aha w kagancu tez maja prawo zabic"

czy ktokolwiek slyszal o czyms takim?! moze to sciema albo realne zagrozenie!!!

blagam o odpowiedz!!!!!!!!!!!!! :cry:

Link to comment
Share on other sites

Jezu!!!!!!!!!!!

Mam nadzieje ze to kolejna plotka, ale moim zdaniem ten gosciu ktory powiedzial mi ze zabije mi psy nie zartowal a jak sama wiesz jest wysokopostawionym kimstam w wojsku!!!!!!

To straszne juz nigdzie nie mozna bezpiecznie chodziec z psem, ach ci agresywni ludzie, musimy napisac do rzadu zeby opracowali ustawe o agresywnych ludziach....

Link to comment
Share on other sites

uwaga

rozmawialam dzisiaj z tata ktory jest mysliwym i policjantem powiedzial ze o tym nie slyszal ale nie mowi ze tak nie jest

zasugerowal ze slowa tego pana moga byc forma psychologicznej prewencji ale lepiej uwazac

do takich strzalek ponoc ma dosteptylko weterynarz, kulami do psow nie strzela na osiedlu bo kula moze leciec do 3km jek nie trawi w cel, pozostaje tylko srut ktorym moze strzelic, ale w przypadku moreny tylko na terenie parku krajob. gdzie odbywa sie selekcja

takie sa odpowiedzi dwoch niezaleznych mysliwych

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...