Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

no strasznie bym chciała, żeby którys z domków sie zdecydował, bo oba mi sie bardzo podobają. Pierwszy to pani z 4 rodowodwych psów mysliwskich (seter, weimary) :loveu: a drugi to pan mysliwy (pies codziennie by chodzil do pracy z panem)

Posted

jak wszystko dobrze pójdzie to Tola w poniedziałek/wtorek powinna być już w domku :loveu:

Ale nie zapeszajmy..

prosze o kciuki :thumbs:

Aha, domek to ten w Lesznie k.Poznania razem z 4 innych psiaków ;)

Posted

Jutro Tola jedzie do dooomuuu!

I bedzie miała na imię Jagódka :loveu:

I zyska tym samym 4 rodzeństwa - trochę większego od niej, ale Tolka sobie na pewno poradzi...

Mam nadzieje, że nie bedzie chciała rządzić i nie narobi zamieszania :-o ;)

Posted

Relacje będą na pewno :lol:

A Tolka trafiła suuper!
Mam nadzieję, że nie zje kota :roll:
Ale kot zyje w domu z 4 psami mysliwskimi polującymi to i chyba z Tolą sobie poradzi.... :roll:

Posted

Tolka Jagoda juz w drodze do nowego domu!:multi:
Zapakowana do transportówki pojechała z nową Panią do Leszna!

A nowa Pani tak tu w ukryciu, a się okazuje, że też na dogo się udziela :evil_lol:

Posted

No to jesteśmy w domu...

Już na samym początku okazało się, że Jagoda w schronie chyba się nieźle maskowała, bo rozrabiaka z niej pierwszej wody!
W stosunku do ludzi okazuje bardzo duże poddaństwo, puszczona na podwórku reaguje na gwizdanie, ale w stosunku do psów, toto niezły z niej terrorysta.

Trochę inaczej wyobrażałam sobie początki wspólnego życia Jagody i moich psów... Przy przedstawianiu Molki, seterki, Jagoda w pół sekundy zawisła jej na karku, biedna Mola mało zawału nie dostała:( Molka oczywiście uznała Jagodę jako silniejszą, ale ładnie się przy tym wystraszyła! Chyba do teraz nie może się otrząsnąć.

Z weimarami niestety tak się nie da. Pies gdy tylko zorientował się, że Jagoda ma ochotę dominować, wściekł się totalnie, więc trzeba było je odseparować - aby nie doszło do "zęboczynów".
To samo z sukami :(

Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie w ciągu najbliższych dni. W tej chwili Jagoda po porannym spacerku jest u swoim pokoju w transportówce i, zdaje się, śpi, bo szczekanie ucichło.

Jak otworzą sklepy, pójdę po produkty i zrobię jej jedzonko.

Posted

ojej, niedobrze...:shake:
Patrycja - a jak to było przy wprowadzaniu poprzednich psów? Czy reszta stada tez tak reagowała? Z drugiej strony pewnie wszystkie mam od szczeniaka, to też duża róznica.

Kurde, a miało być tak pięknie...
Jagoda w schronie naprawde była W MIARE grzeczna. NIGDy nie widziałam, żeby jakos suczkę gryzła czy ewidentnie terroryzowała. Czasem nawet sie zdarzało, że to ona została odepchnięta od krat przez inne.

A czy ona pierwsza doskoczyła do Twojego psa czy to on zaczął ?

Posted

Jagoda jest bardzo ofensywna w stosunku do psów, seterka przyjaźnie do niej podbiegła, na co Jagoda zareagowała atakiem, ewidentnie w celu dominacji.
Nie chcę robić sobie sparingu, żeby nie skończyło się przypadkiem jakimś przyszywaniem uszu albo kawałka skóry.

W stosunku do ludzi jest nieufna, ale raguje na moje wołanie i do mnie przybiega radośnie.
Zjadła już jedzonko, chociaż przyznam, że oszczędziłam jej tej kaszy, dostała samo mięso.

Posted

napisalam na poczatku o tej rasie psow!
trzymanie w transportowce psa pogorszy sprawe,
pies musi znac granice i musi podporzadkowac sie ,teraz zalezy tylko od dobrego ulozenia przez nowa wlascielke,ale czy jej starczy cierpliwosci ?Ta ras potrzebuje ciaglego ruchu!.
Czy jest wykastrowana,gdyz suczka wykastrowana staje sie stopniowo mniej dominujaca.
zamykanie psow w klatkach ,kojcach ,transporterkach to forma znecania!
Transporterki jak sama nazwa mowi sluzy do transportu!

Posted

pi wei-prosze nie zamykaj pieska ,ale wiem ,ze jako osoba doswiadczona dasz szanse tej schroniskowej biedulce.Pieskowi normalnie dajemy 2 tygodnie czasu na przyzwyczajenie,i wiem ,ze wszystko sie z innymi pieskami ulozy ,ustala sie hierarchie i bedzie okey.

Posted

Klatka czy transporter jest dla psa namiastką nory, miejscem bezpiecznym i wierz mi że to, że pies śpi w transporterze szerokości 80cm i długości 120cm na kocu nie jest żadną formą znęcania się.


Suka ma ruch, poza tym to ja decyduję kiedy może biegać a kiedy nie i to jest m. in. jedna z form ustalania porządku w stadzie.
W tej chwili nie ma mowy o żadnym układaniu psa ponieważ jest tak mało ufna, że każdy nieodpowiedni ruch będzie zbierał żniwo przez DŁUGI czas. Każdy pies, niezależnie czy przy przeprowadzce ze schroniska, czy z innego domu, musi mieć dwa-trzy tygodnie na aklimatyzację. W tym czasie się od psa nie wymaga, a jedynie bierze na spacery, bawi i zaprzyjaźnia.

Jagoda reaguje agresywnie na inne psy, więc wybacz, ale nie będę organizowała w domu sparingów w nadzieji że jakoś się ułoży.
Będę próbowała stopniowo zaznajamiać ją z moimi psami.

Posted

xxxx52 napisał(a):
pi wei-prosze nie zamykaj pieska ,ale wiem ,ze jako osoba doswiadczona dasz szanse tej schroniskowej biedulce.Pieskowi normalnie dajemy 2 tygodnie czasu na przyzwyczajenie,i wiem ,ze wszystko sie z innymi pieskami ulozy ,ustala sie hierarchie i bedzie okey.


Pisząc poprzedniego posta nie widziałam tej odpowiedzi.

Wiadmo, że nie mogę jej puścić na żywioł, bo będzie jedynie krew na sufitach i nic dobrego..

Pozdrawiam i będę pisać jak dalej pójdzie

Posted

ja mam nadzieję, że Jagoda się uspokoi...

Pi_wei ma psy nie od wczoraj i myślę, że da sobie radę. Jagoda musi nabrac zaufania, oswoić się, trochę mnie zdziwiła jej reakcja - mam nadzieję, że była podyktowana stresem, bo tutaj sie tak nie zachowywała :shake:

Posted

No nie ma co ukrywać, że psy schroniskowe są wprawione w boju o byt z racji dużej konkurencji itd... więc normalnym jest, że ona chce pokazać kto ile znaczy.... Jednakże właśnie fakt, że Jaga jest ze schroniska i nic nie wiem o jej przeszłości i zachowaniu nie pozwala mi na to żeby sprawy puścić własnym torem.

Posted

Na spacerkach z moimi psami jest fajnie :-) Natomiast o spotkaniu na "ich" terenie na razie nie ma mowy, weimy to terytorialiści, a Jagoda mały szczekacz tylko czai gdzie by się wkręcić w zadymę :-) Ani troszkę w niej pokory....
Na spacerze z moim Riderem tworzą wspaniały duet - "killerów dwóch" :-)

Posted

Dzisiaj Jagoda trochę narozrabiała, wyrwała mi się z ręki i zawisła na szyi pieska, który spacerował w tym samym parku! :( Ale na szczęście właścicielka psa mnie nie zabiła :)
Jagoda ma kaganiec, chociaż ciężko było na taki pyskol coś dopasować :-)

Z tego co widzę, to Jagoda jest partyzantem, który musi zabić każdego napotkanego psa :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...