avild Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 (edited) [FONT=Lucida Grande]link do wydarzenia na FB - rozsyłajcie plis https://www.facebook.com/events/228753463948525/228760787281126/?notif_t=plan_mall_activity Witajcie,[/FONT] [FONT=Lucida Grande]Właśnie się zarejestrowałam, bo udzielam się głównie na miau. Mam bardzo pilną sprawę / dylemat odnośnie znalezionego psiaka.[/FONT] [FONT=Lucida Grande]BARDZO PILNIE muszę wiedzieć, które ze schronisk - Celestynów, Pod Psim Aniołem, czy Paluch lepiej zajmie się znajdą, którą trzeba leczyć ze świerzbowca. Nie mam pojęcia, jak tam jest teraz z psami, wiem jak jest z kotami...[/FONT] [FONT=Lucida Grande]I zanim zaczniecie wieszać na mnie, nomen omen, psy, wyjaśnię o co chodzi.[/FONT] [FONT=Lucida Grande]Jestem na urlopie ok 60 km od Warszawy. Znajoma pani, właścicielka miejscowego baru, zadzwoniła wczoraj z płaczem, że nie wie, co robić, bo przybłąkał się pies w koszmarnym stanie, poraniony, pogryziony czy jakoś.[/FONT] [FONT=Lucida Grande]Na miejscu okazało się, że piesek nie pogryziony, a potwornie zeżarty przez jakiegoś świerzbowca. 5-letnia, wilczurowata, łagodna, wychudzona i zabiedzona sunia. [/FONT] [FONT=Lucida Grande]Zawieźliśmy ją z TŻ-tem do najbliższego weta, który stwierdził, że generalnie sunia nie jest nawet odwodniona, tylko żarta przez świerzbowce. Bała się, ale wszystkie zabiegi zniosła bardzo dzielnie i nawet nie warknęła. Została opatrzona, dostała lek przeciw swędzeniu, pierwsza dawkę antybiotyku, coś na odświerzbienie i odrobaczenie. Od weta wyszła właściwie cała w srebrze [/FONT][FONT=Lucida Grande] po opatrzeniu ran.[/FONT] [FONT=Lucida Grande]Teraz, do piątku, siedzi w budzie, w zagrodzie pana, który prowadzi stadninę, ale zostać tam nie może. Pan nie ma funduszy ani miejsca, by psiaka na dłużej odizolować, a poza tym ma 5 własnych psich przybłęd, koty, króliki, kury i co tam jeszcze... [/FONT] [FONT=Lucida Grande]A my wracamy w piątek do Warszawy. Oboje mieszkamy w blokach, oboje mamy koty i nawet skrawka miejsca, by psiaka przeleczyć. [/FONT] [FONT=Lucida Grande]Nie znamy też nikogo, kto by mógł, chciał i miał fundusze. Tu ewentualnie mogłabym trochę pomóc, ale wszyscy znajomi zakoceni...[/FONT] [FONT=Lucida Grande]No i teraz dylemat. Najbliżej Celestynów i Psi Anioł (Józefów?). Potem Paluch. Kiedyś weci na Paluchu niespecjalnie mnie urzekli swoimi umiejętnościami - nie wiem, jak jest teraz i w przypadku psów. A miejscowy "schron", którego niestety nie udało nam się zlokalizować ponoć jest prywatny i potrzebuje klepnięcia od gminy, bo inaczej psa po prostu uśpi.[/FONT] [FONT=Lucida Grande]Później postaram się wrzucić foty, choć zasięg netu w lesie słaby.[/FONT] [FONT=Lucida Grande]Czy ktoś może mi doradzić coś w temacie? A może znacie kogoś, kto podjąłby się opieki? To będzie cudny psiak, gdy dojdzie do siebie... edit: Dodaję zdjęcia psiny [/FONT] Edited September 26, 2013 by avild Quote
Patmol Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 a ona jest taka duża jak owczarek niemiecki? czy tylko podobna? rozumiem, żę gdyby Pan, u którego jest, miał fundusze jakieś -to ona mogłaby tak jeszcze troszkę zostać? Quote
avild Posted September 26, 2013 Author Posted September 26, 2013 Będę z nim jeszcze o tym rozmawiać, ale tu nagle zrobiło się nieciekawie pogodowo - chwilowo jest 10 stopni, w nocy będzie 3, a ona jest w budzie w zagrodzie, trochę się boję, że to nie wystarczy, powinien być szpitalik, a najbliższy chyba w Warszawie... A on nie ma innej możliwości odizolowania jej, i tak nam wyświadczył przysługę. Gdyby się zgodził, to początek leczenia nawet mogłabym finansować, bardziej pewnie chodzi o liczbę zwierząt, które już ma :( Wiem, że też pyta okolicznych znajomych... edit: Od owczarka jest zdecydowanie mniejsza, ale owczarkopodobna. Trudno trochę powiedzieć, bo wychudzona i się kuli, ale spokojnie powyżej kolana ma. Quote
Patmol Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 to może nie pisać, że wilczurkowata tylko średnia sunia, mniej więcej do kolana owczarek niemiecki to jednak bardzo duży pies (moja suka jest do kolana i przy owczarku wygląda jak pchła) a nie mogłby jej dać gdzieś do jakiejś szopy czy czegoś takiego zimno jest jej pewnie Quote
avild Posted September 26, 2013 Author Posted September 26, 2013 W tej sytuacji buda była jedynym wyjściem, sprawa naprawdę była załatwiana na łeb na szyję... Quote
avild Posted September 26, 2013 Author Posted September 26, 2013 link do wydarzenia na FB - rozsyłajcie plis https://www.facebook.com/events/228753463948525/228760787281126/?notif_t=plan_mall_activity Quote
bric-a-brac Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 Z trzech wskazanych miejsc, to jedynie Psi Anioł. Nie odwoź jej do C. ani na P. ... W jakich okolicach ten człowiek ze stadniny? Może w zamian za jakąś pomoc mogłaby tam zyskać schronienie? Quote
malagos Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 Śliczny ma ten pyszczek, jak belgijski malinois :) Quote
avild Posted October 2, 2013 Author Posted October 2, 2013 To ONKA! Ma nużycę i jest pod opieką fundacji TRIP w Warszawie. Zbieramy teraz na leczenie dla niej, bo wyniki słabe :( Wszystko jest tutaj: https://www.facebook.com/events/228753463948525/ Quote
avild Posted October 3, 2013 Author Posted October 3, 2013 Tak :) Cała historia tutaj :) https://www.facebook.com/events/228753463948525/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.