POMOCdlaBORYSA Posted August 20, 2013 Posted August 20, 2013 Witam. Wiem, że jestem nowa na forum i mam nikłe szanse na pomoc, ale muszę próbować, bo życie i zdrowie zwierzęcia jest tego warte. Kota poznałam po przeprowadzce do domku jednorodzinnego u babci chłopaka. Jestem niestety osobą niepracującą i ciężko mi znaleźć fundusze nawet na najtańszą obroże przeciwpchelną. Jeżeli mam jakieś pieniądze to kupuje zawsze puszki dla kotów z kauflanda i załatwiam od cioci suchą karmę dla kotów. Kot Borys na początku był bardzo nieufny, ale z biegiem czasu przesiaduje cały dzień przed oknem i daje się głaskać. Chciałabym mu dać dom, ale w stanie obecnym jest to bardzo ryzykowne, gdyż kot ma robaki, rany, pchły, prawdopodobnie koci katar i leci mu coś z oczu. Bardzo chciałabym go wykastrować i po wyleczeniu się nim zająć - ubolewam, że nie mogę sama tego zrobić. Podejrzewamy, że ktoś go wyrzucił z domu ponieważ kot nawet nie drapie gdy się go podnosi i jest ogólnie bardzo miły i spokojny. Zamknęliśmy go nawet w domu i nakarmiliśmy, ale po chwili prosił o wyjście, więc mu otworzyłam, ale nadal siedział przed drzwiami. Jeżeli jest ktoś o dobrym sercu to przyjmę każdą pomoc - jakieś maści, krople na oczy czy nawet obróżkę przeciwpchelną. Proszę o chociażby o informację gdzie można się udać z takim kotkiem na darmowa wizytę do weterynarza oczywiście w Bydgoszczy. Wrzucę również kilka zdjęć by on sam Was zachęcił do pomocy. " class="ipsImage" alt="">" class="ipsImage" alt="">" class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
róża35 Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Kot ,z tego co piszesz jest bardzo chory ;potrzebna mu pomoc medyczna,z tym nie można czekać,może zawiadom jakąś organizację zwierzęcą,nie może tak się męczyć,jak dziś kocio się czuje? Quote
dorobella Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 (edited) Nie wiem czy aktualne http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=1211 Bydgoski Klub Przyjaciół Zwierząt "Animals" Witosa 6 lok. 75 85-791 Bydgoszcz 668 418 731, 608 314 254 [email protected] Towarzystwo Pomocy Zwierzętom Animals ul. Sielanka 8a Kontakt telefoniczny: 0721-82-82-82 Dyżury w każdy czwartek od godz. 11.00 - 13.00 przy ul. Sielanka 8a w Bydgoszczy http://animals-bydgoszcz.blogspot.com/ http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=192170 Link na dogo http://www.dogomania.pl/forum/threads/246287-PROSZĘ-o-POMOC-dla-kota-Borysa? na miau Kot jest w Bydgoszczy http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=155995 Edited August 23, 2013 by dorobella Quote
Gramylkina Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Witam, jestem z BKPZ Animals. Proszę o kontakt 504200743 Magda, postaram się pomóc. Quote
dorobella Posted August 24, 2013 Posted August 24, 2013 Jesteś na dogo, to napisz mczy coś się wyklarowało w sprawie pomocy :) Quote
POMOCdlaBORYSA Posted August 24, 2013 Author Posted August 24, 2013 (edited) Dzisiaj niestety go nie widziałam. Nie było mnie prawie cały dzień w domu.Powód remont u cioci. Zniknięcie karmy z miski świadczy, że jednak był. Do Pani Magdy na pewno się odezwę jak tylko kota zobaczę, bo jak go nie ma to się za wiele nie pomoże. Bardzo dziękuję za pomoc. Edited August 24, 2013 by POMOCdlaBORYSA Quote
dorobella Posted August 24, 2013 Posted August 24, 2013 Im szybciej kot otrzyma pomoc, tym lepiej dla niego :) Quote
POMOCdlaBORYSA Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 Witam. Kota nie ma już 3 dzień, nie wiem co się z nim stało. Szukaliśmy go w pobliżu i codziennie wyczekuje z nadzieją, że znowu będzie leżał przed moim oknem. Nikt go nie widział i nie słyszał. Mam nadzieje, że ktoś inny zaczął go dokarmiać i tylko zmienił miejsce - nie dopuszczam myśli, że kociak gdzieś zdechł. Quote
róża35 Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Jest możliwe,że kot zaszył się gdzieś ze swoją poważną chorobą i cierpi biedak bez pomocy:(,mimo to czekam z nadzieją na dobre wiadomości i myślę pozytywnie:roll:. Quote
POMOCdlaBORYSA Posted August 30, 2013 Author Posted August 30, 2013 Dzisiaj mija tydzień od czasu kiedy po raz ostatni widziałam Borysa.Tęsknie za nim. Codziennie go szukam, ale bez skutku. Okazało się, że karmę w nocy zjada jeż. Odwiedzają też mnie 4 małe czarne kotki z mamą. Zrobiłam wczoraj małe dochodzenie po sąsiadach mieszkających w pobliskich domach. Jedna Pani, która dokarmia koty mówiła , że ostatnio widziała o 2 w nocy lisa goniącego koty... u niej lubił przesiadywać Borys. Też go od tygodnia nie widziała. Mam nadzieje, że Borysowi się nic nie stało. Będę nadal czekać na niego - może gdy się obudzę, on będzie leżał przed moim oknem. Quote
róża35 Posted August 30, 2013 Posted August 30, 2013 Niedobrze ,że ten lis tam też się zjawia,biedny,chory Borysek nie miałby szans.... Quote
POMOCdlaBORYSA Posted September 8, 2013 Author Posted September 8, 2013 Boryska juz nie ma od 2 tygodni. Nadzieja na jego powrót zmalała do zera... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.