banialuka Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 Mam pytanie odnośnie wprowadzania do domu szczeniaka. Zrobię długie wprowadzenie, przepraszam. W domu mam małą 9 - letnią sukę ( 5 kg wagi ), która sama psów nie zaczepia, ale nie lubi ich:warczy na próby zbliżenia, do psa rodziców rzuca się do gardła ( to wielki pies, więc nic się nie dzieje ), psów napotkanych raczej się boi.Raz w jej długim życiu widziałam jak bawiła się z innym psem. No, może poza czasem szczeniactwa. Kiedyś mieliśmy próbę z tymczasowym psem ( suczką ) podrostkiem. Nie ingerowaliśmy w tarcia między nimi, tym bardziej, że młodsza mimo swojej masy ustępowała tej starszej na każdym kroku. Tyle, że do czasu. Raz się postawiła i skończyło się krwią u tej małej starszej. Nasze plany pozostawienia suczki tymczasowej na stałe spełzły na niczym, aż do adopcji suki były izolowane. Ta starsza była przerażona. Tyle, że zasmakowaliśmy w posiadaniu drugiego, energicznego psa. Takiego do biegów przy rowerze i długich spacerów ( ta mała nie jest zbyt chętna ), którego można szkolić i efekty są błyskawiczne itp. Średniaka lub dużych rozmiarów. Drugi pies nam się marzy, ale się boimy. Czy jest szansa taka, że to się odbędzie bezboleśnie, jeśli drugim psem będzie samiec? Czy wzięcie szczenięcia w czasie cieczki suki ( jest na zastrzykach, ale co 2 lata robimy jej przerwę ) sprawi, że będzie go lepiej tolerować? Czy lepiej jednak nie robić tego starszej i dać jej w spokoju sobie żyć bez towarzyszy? Czy możliwe jest , że ona po prostu musi być jedynakiem, bo inaczej będzie jatka? Czy bywają rasy psów, które się " nie postawią", którym nie przeszkadza, że inny pies usiłuje rządzić i nie zyczy sobie towarzystwa? Jak Wy to widzicie? Quote
kropi124 Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 Może lepiej najpierw z sunią poćwiczyć w otoczeniu innych psów, przyzywczaic ją do szczeniaków i do tego ze nie jest jedynym psem którego wy możecie głaskać. Wprowadzenie nowego psa musi być na tej zasadzie że mała nuczy się przebywać w otoczeniu innych psów. Dopiero gdy tego się nauczy możecie wprowadzić szczeniaka. Myśle że pasował by do was psiak, który lubi biegać ale w domu jest spokojny. Takim psem może okazać sie wyżeł weimarski, pudel duży lub średni,seter irlndzki lub gordon, alaskan malamut . Są to rasy, które nie wchodzą w konflikt z innymi psami czy ze zwierzętami. Nauczone żyć z innymi nie zrobią im krzywdy. Quote
banialuka Posted August 7, 2013 Author Posted August 7, 2013 [CENTER][CENTER]Dziękuję. Mieszkamy na wsi. I rzadko kiedy można spotkać innego psa na spacerze. Co do ćwiczenia z nami w obecności innych - jasne, to w to jej graj, tak jest skupiona na nas, że te inne psy są jej obojętne. No bo w końcu nie są u niej w domu. I jak nie podchodzą do niej to jest w porządku. Nie broni nas przed innymi, chowa się za nami albo stroszy i warczy na drugiego psa. Póki pies nie podchodzi – jest w porządku. Braliśmy też pod uwagę collie smooth ( szorstkowłosego ). Przed tą tymczasową suczką byliśmy na szkoleniu z tą starszą. W czasie zabaw psów powarkiwała jak jakiś do niej podchodził i szkoleniowiec twierdził, że ma prawo sobie nie życzyć. Tylko fakt, to były obce psy , więc nie ma sprawy. W domu na dłuższą metę tak się nie da, a szczeniak zawsze zaczepia. I problem w tym, że nie wiadomo, kiedy ingerować, a kiedy nie. I że szczenię dorasta i właśnie postawić się może. I chciałabym i boję się. [COLOR=#00B050][/COLOR] [/CENTER][/CENTER] Quote
klaki91 Posted August 7, 2013 Posted August 7, 2013 [quote name='banialuka'][CENTER][CENTER]Dziękuję. Mieszkamy na wsi. I rzadko kiedy można spotkać innego psa na spacerze. Co do ćwiczenia z nami w obecności innych - jasne, to w to jej graj, tak jest skupiona na nas, że te inne psy są jej obojętne. No bo w końcu nie są u niej w domu. I jak nie podchodzą do niej to jest w porządku. Nie broni nas przed innymi, chowa się za nami albo stroszy i warczy na drugiego psa. Póki pies nie podchodzi – jest w porządku. Braliśmy też pod uwagę collie smooth ( szorstkowłosego ). Przed tą tymczasową suczką byliśmy na szkoleniu z tą starszą. W czasie zabaw psów powarkiwała jak jakiś do niej podchodził i szkoleniowiec twierdził, że ma prawo sobie nie życzyć. Tylko fakt, to były obce psy , więc nie ma sprawy. W domu na dłuższą metę tak się nie da, a szczeniak zawsze zaczepia. I problem w tym, że nie wiadomo, kiedy ingerować, a kiedy nie. I że szczenię dorasta i właśnie postawić się może. I chciałabym i boję się. [/CENTER] [/CENTER] [/QUOTE] Najgorsze co można zrobić to nie ingerować w ogóle tak jak w przypadku tej suczki z adopcji. Ja bym sobie darowała na waszym miejscu szczeniaka bo macie po prostu niewychowaną pannę w domu. Weźcie się za nią i dopiero wtedy myślcie o kolejnym psie Quote
Martens Posted August 7, 2013 Posted August 7, 2013 [quote name='kropi124'][B]alaskan malamut[/B] . Są to rasy, które nie wchodzą w konflikt z innymi psami czy ze zwierzętami. Nauczone żyć z innymi nie zrobią im krzywdy.[/QUOTE] Bardzo mocno się z tym nie zgodzę. Jaką miałaś styczność z malamutami? Bo większość tych, które znam, bardzo lubi "ustawiać" sobie inne psy i ma problemy z nieodpowiadaniem na zaczepki z ich strony. Owszem, to zaprzęgowce, psy mocno stadne, z mocno rozwiniętym socjalem odnośnie innych psów, ale jednocześnie z bardzo silnym charakterem, które nie dają innym psom sobie w kaszę nadmuchać - szczególnie samce. W ogóle myślę, że duży pies tutaj odpada; raz że będzie powodował większy stres u suki; dwa - w razie spięcia z dużym młodym psem, np. takim 40-kilowym malamutem, 5-kilogramowa wiekowa sunia będzie miała marne szanse. Jak już to myślałabym o jakiejś wybitnie ciapowatej rasie, ale nawet staranny wybór rasy i szczeniaka z miotu nie zagwarantuje, że pies kiedyś się nie postawi. Branie szczeniaka w okresie cieczki to też kiepski pomysł; suki często w ogóle nie lubią obcych szczeniąt, bo traktują je jako konkurencję swoich potencjalnych młodych; w okresie cieczki może się to jeszcze bardziej nasilać. Też jestem zdania, że należałoby najpierw porządnie ułożyć i zsocjalizować suczkę z łagodnymi, nie natarczywymi psami i dopiero ewentualnie pomyśleć o drugim psie. Niestety, ja czarno to widzę - suczka utrwalała sobie niechęć wobec innych psów przez 9 lat... Do tego zaczyna się starzeć, będzie się czułą gorzej i z wiekiem będzie raczej tylko bardziej drażliwa i lękliwa, jeśli chodzi o relacje z innymi psami. Nie będziecie w stanie nauczyć maluszka, żeby nie zbliżał się do suki na kilometr - ciekawość będzie silniejsza. Ja w takiej sytuacji chyba pozwoliłabym jednak rezydentce spokojnie się zestarzeć i o nowym psie pomyśleć, kiedy jej zabraknie. Pewnie, że fajnie byłoby teraz mieć kompana do sportu, ale niestety, błędy się mszczą; na socjalizację suni z innymi psami było wiele lat; początek starości to trochę za późno na takie rewolucje. Quote
kropi124 Posted August 7, 2013 Posted August 7, 2013 [quote name='Martens']Bardzo mocno się z tym nie zgodzę. Jaką miałaś styczność z malamutami? Bo większość tych, które znam, bardzo lubi "ustawiać" sobie inne psy i ma problemy z nieodpowiadaniem na zaczepki z ich strony.[/QUOTE] A musze cię zaskoczyć! Mieszkam dom w dom z dwoma takim przedstawicielami. Czejena z hodowlo śnieżna dolina i Maniek z fundacji. Nie mają za grosz agresji czy jakigo kolwiek sposobu ustawiania innych psów. Oba są wykastrowane i normalnie zachowują się w kontakcie z psami czy innymi zwierzętami! Quote
banialuka Posted August 7, 2013 Author Posted August 7, 2013 Teraz już wiem, że trzeba było ingerować. Trudno się wziąć za psa w średnim wieku, bo myślę, że dla tak małego mieszańca, to jeszcze nie starość. Nie mamy z kim ćwiczyć, wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, że jest aż taki problem z nią. Cieszyliśmy się, że dla niej inne psy nie istnieją, że na tyle skupia się na nas, że nie szuka przygód. Toleruje koty, ignoruje innych ludzi. Dopiero drugi pies otworzył nam oczy. A gdyby fajne rzeczy np. spacery odbywały się dla tej starszej tylko w towarzystwie szczeniaka, to nie zaczęłaby go jednak kojarzyć pozytywnie? A jak myślicie : może wziąć dorosłego samca łagodnego z dt? Tylko najpierw dać okazję im się poznać na gruncie neutralnym? Może akurat się polubią, tak jak pisałam raz już byłam świadkiem takiego cudu. Czy też może spacer to spacer a w domu może będzie już inna historia? Tak czy inaczej: dzięki za szczerość :) Nie chcę tym razem myśleć " jakoś to będzie" W przeszłości miało już być i nie było. Ucierpiały na tym oba psy i my sami. Quote
kropi124 Posted August 7, 2013 Posted August 7, 2013 Ja uważam że spacer powinnien się odbyć ale nie jeden! Tylko kilka. żeby psy sobie chodziły i się poznawały. Nawet niech sunia popatrzy jak uczysz tamtego psa "SIAD" i może ona sie też nauczy. Sunia nie jest na tyle stara żebyście nie mogli mieć drugiego psa. Bo jesli mała jest zdrowa nie widze problemu. Quote
klaki91 Posted August 7, 2013 Posted August 7, 2013 [quote name='banialuka']Teraz już wiem, że trzeba było ingerować. Trudno się wziąć za psa w średnim wieku, bo myślę, że dla tak małego mieszańca, to jeszcze nie starość. Nie mamy z kim ćwiczyć, wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy, że jest aż taki problem z nią. Cieszyliśmy się, że dla niej inne psy nie istnieją, że na tyle skupia się na nas, że nie szuka przygód. Toleruje koty, ignoruje innych ludzi. Dopiero drugi pies otworzył nam oczy. A gdyby fajne rzeczy np. spacery odbywały się dla tej starszej tylko w towarzystwie szczeniaka, to nie zaczęłaby go jednak kojarzyć pozytywnie? A jak myślicie : może wziąć dorosłego samca łagodnego z dt? Tylko najpierw dać okazję im się poznać na gruncie neutralnym? Może akurat się polubią, tak jak pisałam raz już byłam świadkiem takiego cudu. Czy też może spacer to spacer a w domu może będzie już inna historia? Tak czy inaczej: dzięki za szczerość :) Nie chcę tym razem myśleć " jakoś to będzie" W przeszłości miało już być i nie było. Ucierpiały na tym oba psy i my sami.[/QUOTE] Myślę, że szybciej by się udało stworzyć stadko z innym dorosłym psem (samcem), najlepiej uległym i koniecznie zrównoważonym. Ale równocześnie musicie zacząć ćwiczyć z suczką, zmieniać jej nastawienie do innych psów. Najlepiej przy pomocy szkoleniowca który oceni wasz kontakt z suczką, jej osobowość, problemy a potem sam będzie wybierał psy do wspólnych spacerów itd ;) Nie liczyłabym tez na niewiadomo jaką miłość między psami, dzielenie się zabawkami, jedzenie z jednej miski etc Chociaż z drugiej strony- ja mam właśnie taką suczkę która niezbyt lubi inne psy. Jest dominująca a jednocześnie histeryczna, łatwo wpada w przesadę, źle odbiera psie sygnały, ma skopany socjal ;) A z moją drugą suką, która jest na maxa zrównoważona psychicznie świetnie się dogaduje, bardzo się lubią. Nawet zdarza im się czasem razem pobawić mimo że praktycznie z żadnym spotykanym na spacerze psem nie wchodzi w większe interakcje poza obwąchaniem się. Quote
Delph Posted August 7, 2013 Posted August 7, 2013 Ja bym spróbowała nie ze szczeniakiem, tylko dorosłym wykastrowanym, łagodnym i spolegliwym psem średnich rozmiarów. Najlepiej znaleźć takiego w dt z okolic i spotykać się kilkakrotnie na spacery, obserwować psy. Później pod kontrolą kogoś znającego się na rzeczy wprowadzić je do Waszego domu, ktoś doświadczony, behawiorysta, powiedziałby Wam jak i czy w ogóle reagować i co robić, żeby psiaki się tolerowały. W najgorszym wypadku, jezeli jednak w przyszlosci sie nie pogodza lub sunia z racji wieku bedzie miala humory, musicie byc przygotowani na separowanie psiakow pod Wasza nieobecnosc (klatka, inne pomieszczenia). Quote
banialuka Posted August 8, 2013 Author Posted August 8, 2013 Właśnie myślałam o taki dorosłym psie z dt. Ale póki co dziękuję za rady i będę myśleć dalej. Całe zycie u rodziców były dwa psy i nigdy żadnych problemów. Psy, koty, króliki itp. Ale pewnie moi rodzice byli mądrzejsi i większym autorytetem dla psa niż ja z mężem. Quote
Delph Posted August 8, 2013 Posted August 8, 2013 To nie tylko kwestia mądrości i autorytetu ;) Każdy pies jest inny. Wasza sunia przez wiele lat była jedynaczką i miała Was na wyłączność. Do tego nie przepada za psami, z tego co piszesz. Jest mała i w starciu z innym psem ma małe szanse. Nawet jeżeli duży pies będzie cierpliwy, to kiedyś ta cierpliwość może się skończyć i zechce ustawić małą. To co niegroźne dla większego psa dla niej może skończyć się poturbowaniem. Wszystko da się zrobić, byle z głową i warto rozważyć różne scenariusze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.