karusiap Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 ciesze sie Asiu,ze po chyba 2 spacerach bylas tak odwazna by zaryzykowac... Kasiu sadze,ze raczej nie byla chora niz wspaniale leczona... Quote
Asior Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 karusiap napisał(a):ciesze sie Asiu,ze po chyba 2 spacerach bylas tak odwazna by zaryzykowac... jesuu Karusia.. po co ta zgryźliwośc :( .. zaryzykowałam bo widziałam jak reaguje a drugi pies był na pewno łagodny (Gonzo) więc wszystko było pod kontrolą..... nie jestem dzieckiem :( a spacerków było troszkę więcej niz 2 :roll: Quote
karusiap Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 nie no to juz sa jaja,Aska czy do Ciebie nie mozna nic napisac,zebys nie myslala,ze ktos robi to zlosliwie??przeciez to paranoja doszukiwac sie ironi gdzies gdzie jej nie ma;)nie wiem na ilu bylas spacerach z Roza,ja bylam na paru i nie zaryzykowalam,Tobie sie udalo sprawic zeby sie pobawila troche....czy to jest zgryzliwosc?? Quote
Asior Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 sory Karusiap, ale od sprawy z Yoko mam wrażenie ze wszyscy sa nastawieni przez pewna "osobę" przeciw mnie... jesli się myle przepraszam..... Quote
karusiap Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 nikt nikogo nie nastawia, w kazdym razie nie mnie;)tu jest miejsce na radosc z domku Rozy:loveu: Quote
Asior Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 OK to sobie wyjaśniłyśmy ;) przeciez się cieszę :P juz dawno się ciesze :P Quote
aisaK Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 I ze swoim terazniejszym kochanym przyjacielem-Gonzo: Quote
aisaK Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 Domek pisze: Ulubione miejsce Rozy. Nie rozumiemy jak jej nie jest za gorąco przy tym kominku,ale ona to uwielbia.pewnie latem bedzie jej za zimno, w 25 stopniach :lol: Quote
dzodzo Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 i pomyslec ze tyle czasu marniala w schronisku....... jest niesamowita:loveu: Quote
Vika_Bari Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 O kurcze! Ale ja jestem do tylu i nawet nie wiedzialam ze oba znane mnie osobiscie psiaki i transportowane w rózne miesca w róznym czasie zamieszkały razem i tak szczesliwe! gonzo jechal ze mną aż do Getingen a Roza nie tak daleko a tylko z Krakowa do Opola! Fajnie, fajnie, fajnie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.