magda z. Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Ja bym do nich pretensji nie miała, jakby się na początku chociaż raz zająknęłi sie nawet o małych możliwościach finansowych. A ten problem wyszedł na wierzch w tym tygodniu, za sterylką się opowiadali, nawet sama mi mówiła, że o tym czytała i jest za. Przecież bym tego wszystkiego nie rozkręcała i psa im nie wiozła:shake: Kasi też mówili, że jakby pies był chory to będa leczyć. Dobrze, ze wszystko sie udało dziewczynom. Quote
maksiorek Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 magda z. napisał(a):Ja bym do nich pretensji nie miała, jakby się na początku chociaż raz zająknęłi sie nawet o małych możliwościach finansowych. A ten problem wyszedł na wierzch w tym tygodniu, za sterylką się opowiadali, nawet sama mi mówiła, że o tym czytała i jest za. Przecież bym tego wszystkiego nie rozkręcała i psa im nie wiozła:shake: Kasi też mówili, że jakby pies był chory to będa leczyć. Dobrze, ze wszystko sie udało dziewczynom. Magda, ja to wszystko wiem po wczorajszej wizycie i nie ma się co obwiniać. Pani się przyznała, że podpisała umowę ale jej nie przeczytała; gdyby wcześniej wiedziała o obowiązkowej sterylizacji, to suni by nie brali. Dla tych państwa wydatek 25 zł. za wizytę u weta plus koszty zastrzyków bądź lekarstw, to już duża kwota. Quote
magda z. Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Ja staram się zrozumieć ich sytuację finansową, ale po co zarzekali się, że zrobią, a o sterylce to im mówiłam zanim znalazałm Finkę, mówiłam, ze jak będzie pies niewysterylizowany to trzeba to zrobić, bo tak jest w każdej umowie. To potem im potwierdzałam, Kasia na wizycie przedadopcyjnej, jak pojechała to też o tym mówiła, ale już dajmy spokój, nic pisaniem nie załatwimy. Najważniejsza jest teraz Fincia:lol:Masz już może maksiorek jakieś wieści?:razz: Quote
maksiorek Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Finka ma się bardzo dobrze, noc spędziła spokojnie, a dzisiaj z nową panią pojechała przedstawić się reszcie rodziny i szalała w ogródku:lol:; wczorajsza niesmiałość już jej najwidoczniej przeszła. Pani baaaaaaardzo dziękuje za Finkę i będzie oczywiście zdawała relacje, ale niestety za moim pośrednictwem, bo sama nie ma dostępu do internetu. Quote
Kasia Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 maksiorek napisał(a): Pani się przyznała, że podpisała umowę ale jej nie przeczytała; gdyby wcześniej wiedziała o obowiązkowej sterylizacji, to suni by nie brali. Pani wiedziała o obowiazkowej sterylce bo Jej o tym mówiłam i ja i Magda. Quote
maksiorek Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Kasia napisał(a):Pani wiedziała o obowiazkowej sterylce bo Jej o tym mówiłam i ja i Magda. Kasia, Ty się tak nie denerwuj kobieto, bo złość piękności szkodzi:evil_lol:. Wiemy doskonale, że poprzedni właściciele Finki, zarówno pani jak i pan, plączą się w zeznaniach i plotą, co im ślina na język przyniesie. Quote
Kasia Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 maksiorek napisał(a): Kasia, Ty się tak nie denerwuj kobieto, bo złość piękności szkodzi:evil_lol:. Wiemy doskonale, że poprzedni właściciele Finki, zarówno pani jak i pan, plączą się w zeznaniach i plotą, co im ślina na język przyniesie. Spoko, ja już ochłonęłam :p A wiesz Beatko, że my ponoć Finkę im siłą zabrałyśmy? :cool3: Quote
maksiorek Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Kasia napisał(a):Spoko, ja już ochłonęłam :p A wiesz Beatko, że my ponoć Finkę im siłą zabrałyśmy? :cool3: No, popatrz, popatrz, czego to się człowiek o sobie dowiaduje. To chiba były jakieś inne osoby po Finkę, a nie my:evil_lol:. Quote
Matusz Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 super, że tak sprawa się potoczyła ;) Tytuł zmieniam, że domek w Opolu tak ?;) Quote
maksiorek Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Tytuł może zostać tak jak jest, ponieważ Finka jest teraz też pod Opolem, a mianowicie w Niemodlinie. Quote
Matusz Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 maksiorek napisał(a):Tytuł może zostać tak jak jest, ponieważ Finka jest teraz też pod Opolem, a mianowicie w Niemodlinie. aha, ok ;) Quote
magda z. Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 maksiorek napisał(a):No, popatrz, popatrz, czego to się człowiek o sobie dowiaduje. To chiba były jakieś inne osoby po Finkę, a nie my:evil_lol:. Grupa trzymająca władzę:diabloti:ja wczoraj wieczorem już z tego głupawki dostałam-przepraszam, ale maksiorek się ze mnie śmiała, że telefonów nie odbieram; dzwonił do mnie znajomy, którego od 2 lat zapominam zapisać, orientacyjnie wiem, ze to on, ale wczoraj nie odebrałam, bo się stresiłam czy to na pewno on, jak potem sprawdziałam wykaz połączeń to był on, ale z braku funduszy na karcie nie mogłam nawet dzwonka puścić-ostatecznie go zapisałam:evil_lol:a rozmowy nie odbyłam;)W celu wytłumaczenia-poprzedni właściciele kontaktują się aktualnie tylko z fundacją, żeby nie tworzyć aytuacji, iż ktoś znowu cos powiedział, obiecał itp. Trzymam kciuki za Finiunię-będzie miała robione wyniki i dowiemy się naprawdę jak to jest z jej skórą i dlaczego. Quote
maksiorek Posted March 7, 2008 Posted March 7, 2008 Wieści tylko i wyłącznie dobre. Finka ma się świetnie, pani z niej baaaardzo zadowolona, bo sunia spokojna, posłuszna, lubi dzieci - po prostu ideał.:lol: Wiem, że dziewczęta też trzymają rękę na pulsie, bo już rozmawiały z nową panią Finki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.