Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam informację od koleżanki pracującej na klinikach AR w Lublinie, ze na internie przebywa 6-cio letni amstaf przyprowadzony przez właścicielkę do uśpienia.:angryy: Powodem tej decyzji są jakieś sprawy osobiste właścicielki. Pies z opisu jest ułożony (nie wiem czy po szkoleniu) i z dobrym charakterem. Podobno właścicielka pozostawiła psa z informacją, że albo znajdą (lek. wet:crazyeye: ) mu nowy dom albo niech go uśpią. W tej chwili pies przebywa pod opieką studentki wet. na klinikach, ale to rozwiązanie tylko do poniedziałku. W poniedziałek tymczasowa opiekunka (studentka)kończy staż i w przypadku braku możliwości przejęcia przez kogoś opieki psiaka czeka morbital:-( .
Staram się złapać kontakt z innymi studentami mogącymi ew. pomóc w opiece, myślę też że w przypadku gdy znajdzie się osoba (stud. wet)podejmująca wyprowadzania i karmienia psiaka uda się wynegocjować jeszcze jakiś czas na szukanie psiakowi domu. Czasu jest jednak koszmarnie mało, a w dodatku jest weekend i studenckie imprezy w Lublinie - tzw. Juwenalia. Postaram się jeszcze czegoś o psiaku dowiedzieć, ale najważniejszy jest czas. :placz:
Ja nie jestem w stanie dać psiakowi nawet tymczasu (mam sukę "odchorowującą" każdego obcego psa i dziką kotkę (reagującą paniką na każdy "psi" odgłos)odłowioną do sterylizacji 1 dzień po zabiegu.

  • Replies 310
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Potrzebne są zdjęcia psiaka i jak najwięcej informacji o nim.
Może jakaś zbiórka na hotel wstępnie?
Może zrobić taką akcję jak na Tufi, czyli dogomaniacy deklarują ile miesięcznie mogą na hotel wpłacać.

Niufa jest u Was jakiś hotel?
Jaki jest koszt za dobę takiego hotelu?
U nas na razie nie ma wolnych miejsc i do czasu aż nasze psy nie znajdą domów nie jesteśmy w stanie zabierac nowych psów.

Posted

Hotel jest jeden (o ile mi wiadomo) i raczej taki do którego bym raczej psa nie oddała. Na razie próbuję zorganizować "przejęcie" obowiązków stażystki przez kogoś innego z klinik. Wtedy nie byłoby problemu z pobytem dalej na klinikach (mam nadzieję na "wstawiennictwo" w tej sprawie mojej koleżanki), trzeba byłoby zapewnić mu tylko karmę (ja jestem w stanie współfinansować, niestety z powodu pewnych zobowiązań nie jestem w stanie wziąść na siebie całości kosztów:oops: ) i codzienne spacery. Jednak ze względu na weekend i Juwenalia mam problemy z kontaktem z osobami mogącymi służyć ew. pomocą. Postaram się dziś umówić na zrobienie zdjęć psiaka, ale nie mogę obiecać na 100% gdyż nie zależy to tylko ode mnie. Dziś może dowiem się też czegoś więcej o psiaku.

Posted

Zgłosiła się do nas studentka z tej uczelni. Jest w stanie wyprowadzać psa.
Dałam jej Twój tel.

Karmę oczywiście zasponsorujemy.

Dowiedz się o koszty proszę.

Jak będą zdjęcia i opis zachowania zaczniemy pełną parą szukać dla niego domu.

Dowiedz się także o imię psa i czy ma ewentualnie tatuaż.

I tak sobie myślę, że może jeszcze byśmy kastracje zrobili, skoro jest w Klinice... :diabloti:

Dowiedz się niufa proszę o koszty tj. czy musimy płacić za pobyt psa i ile kosztowałaby kastracja. A także czy pies ma szczepienia i chip?

Posted

Jestem wstępnie umówiona na zdjęcia i rozmowę ok.16,30. Niestety nie wiem, czy będzie obecna przy rozmowie osoba mogąca przybliżyć mi koszty pobytu.Mam jednak nadzieję, że nie będzie najgorzej. Porozmawiam też o ew. kastracji - byłoby to też jakieś "uzsadnienie" pobytu.
Co do szczepień i chipa to mam nadzieję że właścicielka pozostawiła wraz z psem księżeczkę zdrowia. Więcej wieści jak wrócę ze spotkania.


Doddy czy Twój stary (sprzed ok. dwóch lat)nr. tel. jest aktualny? Chciałabym mieć jakiś kontakt ew. przy braku dostępu do netu. i pytań w czasie rozmowy. Jestem zupełnie zielona jeśli chodzi o psiaki bulowate.:oops:

Posted

Byłam u psiaka zrobić zdjęcia. Ponieważ mam problem z umieszczeniem ich na dogomanii, chętnych do zobaczenia zdjęć zapraszam do albumu pod adresem:

http://foto.onet.pl/3fj07,segm0g4okks3,u.html

Jeśli ktoś posiadający umiejetność wstawiania fotek na dogo (ja kiedyś wstawiałam, ale już zapomniałam jak to zrobić i nie bardzo mam czas sobie w tej chwili przypominać:oops: ) byłby skłonny mnie w tym wyręczyć będę bardzo wdzięczna.

Posted

Doddy te zdjęcia to nie "moje".:roll: Ja robiłam na zewnątrz (bez krat)i podesłałam na uzgodny adres linka do albumu.:oops: Na wszelki wypadek wyślę może jeszcze same zdjęcia.:oops:

Posted

Te zdjęcia robiła chyba Kasia (osoba która oferowała pomoc). Ja próbuję od jakiegoś czasu wysłać zdjęcia, ale z pocztą na onecie to chyba prędzej osiwieję do reszty.:angryy:
Wysyłałam kilka razy (mam nadzieję, że nie zapcham wam skrzynki.:oops: ) gdyby się nie "znalazły" w międzyczasie spróbuję przesłać jutro z rana (może akurat zadziała).

Przepraszam za zamieszanie.

Posted

Kopiuję posta z amstaffów.
Notabene nieco mnie ten post przeraził, że psiak wykazuje jednak jakąś agresję...

Byłam przed chwilą z Mefem w klinice i przy okazji widziałam tegp pieska :( Biedne stworzenie! Niestety niewiele jestem w stanie o nim powiedzieć, bo nie było studentek, które się nim opiekują, a dyżurny lekarz nie chciał go sam wypuszczać. Podobno jest bardzo miły i łagodny, ale potrafi pokazać ząbki niektórym pracownikom, co jednak nie wydaje mi się dziwne ze względu na stan psychiczny, w którym się znajduje :cry: Siedzi jak na szpilkach w maleńkiej klatce i nonstop się trzęsie. Jest totalnie przerażony, zdezorientowany i zestresowany :( Nie jest na pewno zbyt wylewny, siedzi, trzęsie się i patrzy ogromnymi, przerażonymi oczami, no masakra, w jakim jest stanie :cry: Przysunie tylko nos do krat,powącha ostrożnie rękę, zwiesi głowe i patrzy, nie ma w nim ani odrobiny radości :( Nic za bardzo nie mogę powiedzieć o jego charakterze.
Poza tym piesek jest ogromny, chyba ma coś z boksera... Wcale nie jest jakoś strasznie zapasiony, ale małe odchudzanko pewnie by mu się przydało. Lublinianie, szukajmy! :cry:











Posted

Przypominam, że Bullit nadal oczekuje...

Dziś Bullita ma zobaczyć szkoleniowiec, którego poprosiliśmy o pomoc w diagnozie, czy Bullit rokuje na adopcje.
Dziękujemy Panu Wlizło, że zgodził się i to w dodatku bezpłatnie.

Posted

Diagnoza Pana Wlizło.
Bullit jak najbardziej nadaje się do adopcji.
Bullit nie wykazywał zadnej agresji.
Jest psem spokojnym, ma popęd łowiecki, co można wykorzystać w dalszym szkoleniu.
Nie ma problemu by szarpnąć go za ucho, pociągnąć za ogon itd.

Aport dał sobie odebrać.

Zna komendy.

Więc decyzja jest taka, żeby Bullita ratować.
Bullit zostanie wiec wykastrowany na nasz koszt, pobędzie jeszcze w Klinice, a później przejmiemy go do Warszawy.

Wpłat na Bullita prosimy dokonywać na konto Fundacji
Fundacja „AST” z dopiskiem BULLIT

nr konta: 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463

Posted

Dodam jeszcze, że psiak na pewno kocha jeździć samochodem. Gdy po wizycie Pan Wlizło wsiadł do samochodu, ale jeszcze rozmawiał z nami przy otwartych drzwiach psiak sprytnym ruchem wskoczył pod kolanami(samochod był typu Van, dość wysoki) i czekał z uśmiechniętym pychem na odjazd.:loveu: :loveu:

Posted

Bullit ma pierwszego wirtualnego opiekuna, a dokładnie opiekunkę - Kasię i Vivę.
Dziękujemy Kasi za pomoc

Teraz przed Bullitem kastracja i szukanie domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...