Jump to content
Dogomania

Za mały pyszczek...


Nerra
 Share

Recommended Posts

Witajcie.
Jakiś czas temu kupiłam małą szczoteczkę do zębów (oczywiście taką dla psów), dla mojej chi.
Niestety psina nie cierpi mycia zębów. :razz:

No i jeszcze pasta, której nie toleruje i kupujemy nową Stoma-Żel. Czy ta pasta jest dobra? Wcześniej stosowałam Pastę Deo Dr Seidela i wymiotowała...

Mam nadzieję, że polubi nową pastę, ale głównie chodzi o tą szczoteczkę...
Na razie ją próbuję przekonać do otwierania pyszczka, gdy wsadzam tam palec, ale ona zaciska i nie chce otworzyć (co zrobić?).

Jednak szczoteczka jest za duża na jej pyszczek, nawet jeśli wzięłam chyba najmniejszy rozmiar... Co zrobić? Do tej pory nakładałam pastę palcem, ale tylko z wierzchu z powodu tego, że nie pozwoliła sobie otworzyć "dziuba". A nie zbyt uśmiecha mi się robienie tego palcem, bo sunia, gdy jej się nudzi chodzi po domu i... zjada kurze, a potem zostają na zębach... Chciałabym je usuwać np. szczoteczką. :shake: Co mam zrobić?

Jaką szczoteczkę? Jaką pastę? Jak? :eviltong:

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Najpierw to lepiej spróbuj z namoczoną gazą- niech mała przyzwyczai się do manipulacji w pysiu... Dopiero później wprowadź gazę z pastą. My szczoteczek w ogóle nie używamy, gaza sprawdza się super. Mamy pastę z trixie, a stoma żelem czasem smarujemy piłkę z wypustkami...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 6 months later...

Używam Stoma-Żel i szczoteczek do zębów z Rossmanna - takich dla małych dzieci; mają długość 1 cm, szerokość może 50 mm. Włosie jest średnio twarde. Gaza, waciki i cała reszta u mnie się nie sprawdziła. Inne pasty (enzymatyczne itp) - nie zdały egzaminu. Tylko Stoma i delitakny spokojny masaż szczoteczką.
...a ja wiem, co to znaczy mały pyszczek ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Yuki_']A może zamiast czyszczenia zębów pastą, to kupić jej miękkie surowe kości i dać jej do poobgryzania?[/QUOTE]

Jeśli suczka nie jest żywiona barfem, to przy tej wielkości psa to świetny pomysł, żeby zatkać mu jelita i wysłać na tamten świat. Nigdy nie dałabym kości psu, który nie jest na barfie - jeszcze do tego zwierzakowi wielkości chihuahua.
Jak się nie wie o czym się pisze, to lepiej sobie darować, bo jeszcze ktoś skorzysta z cudownej rady i zrobi psu poważną krzywdę.

Do czyszczenia zębów u mnie zawsze lepiej sprawdzały się gaziki i wata niż jakiekolwiek szczoteczki.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...