Jump to content
Dogomania

Kocur Szarek-już zdrowy i w nowym domku Przeprowadzka do Eszy :)))


Recommended Posts

  • Replies 116
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z Szarusiem z dnia na dzień jest coraz lepiej, ropa się już nie zbiera, a ranka jest już malutka, w piątek idziemy do kontroli, ma dostać jeszcze ze 2 zastrzyki p/w świerzbowi (wetka powiedziała że ze świerzbem jest juz o niebo lepiej niż na początku i może te 2 zastrzyki mu w zupełnosci wystarczą ;) ) natomiast jest duża szansa na to że antybiotyk (keflex) będzie musiał przyjmować tylko do piątku :multi: apetyt ma jak tygrys a nie kociak, dziś ze smakiem zajadał pół surowego skrzydła indyczego i powarkiwał ze strachu żeby mu nie zabrać :diabloti: , jest nadal chudy ale przy jego apetycie to tylko kwestia czasu :cool3: ;) Szary może już na poważnie zacząć szukać domu, zaczyna mu być ciasno w kabinie na wygłupy i bardzo domaga sie żeby go z niej wypuścić lub ciągle z nim być, to prawdziwy pieszczoch :lol:

Posted

wrzucilam go na kilka for:
fundacji nasza szkapa
volty
zwierzeta
stajenka
fundacji pro-equo

a noz, gdzies tam jest jego czlowiek...

Posted

Byłam z Anią i Szarkiem dzisiaj u weta. Świerzb widocznie się zmniejszył, ropy już nie ma Nerki też doszły do normalnych rozmiarów. Szary wrzeszczał w transportówce i niechętnie poddał się oględzinom pani doktor. Zapłaciłam dzisiaj pierwszą ratę za leczenie Szarka-95zł (2 zastrzyki na świerzb+15 antybiotyków). Trochę dużo, chociaż wiem, że to i tak taniej niż "normalnie". Szarek do niedzieli będzie brał antybiotyk, a potem jeszcze 1-2 zastrzyki na świerzb. Po wyleczeniu świerzbu trzeba mu będzie zrobić badania, mam nadzieję, że kituś szybko znajdzie nowy domek. Szarka zaczyna już rozrywać siła wieczorem wygryzł uszczelki w kabinie i wyszedł pochodzić sobie po mieszkaniu, Ania znalazła go rano na lodówce. Szary ma już chyba dosyć tej kwarantanny . Dziękuję za wsparcie, fotki powinny być wieczorem.

Posted

niestety nie mam dzisiaj fotek, baterie z aparatu mi się rozładowały:angryy: teraz dopiero wróciłam do domu, już wyjaśniam dlaczego - byłam wczoraj na sterylizacji kotki koleżanki (ma mieszkanie w remoncie i mieszka narazie z matką alkoholiczką)jej matka pod nieobecność koleżanki niedopilnowała kotki, kicia zdjela sobie ubranko pooperacyjne i zjadła 2 szwy z 3 założonych :shake: na domiar złego ta "matka" otwarła okno (mieszkają na 1 piętrze) bo kot potrezbował powietrza :angryy: kotka jak to prędzej bywało wyskoczyła przez okno i poszła sobie na podwórko, co wydawało sie tej kobiecie zupełnie normalne :diabloti: normalnie mam już dosyć takich bezmyślnych ludzi. Wróciłam przedchwilą bo poszłam zrobić nowe "ubranko" kotce i zanieść ją na mieszkanie koleżanki, tam na 100% jest bardziej bezpieczna niż pod dachem tego bezmyślnego babska :shake: fotki Szarusia na 100 % będą jutro ale nie moge dokładnie powiedzieć o której godzinie :roll: aha ta baba ma jeszcze w swoim domu psa (Misia) dla niego także będziemy raczej musieli poszukac domku, chociaż tymczasu, fotki pieska, sterylkowej kotki i szarka wkleje jutro bo nie mam baterii ani do aparatu, ani dla siebie - padam juz na pychol więc uciekam spać

Posted

jejku, co za ludzie :angryy:
dobrze ze koteczka sie odnalazla, a szew ok? nie rozeszlo sie?

co za ludzie :angryy:

czekamy wiec na zdjecia, nie jednego, a trzech pyszczków

Posted

z fotkami niestety będa problemy, miałam nad ranem pożar w mieszkaniu, kable z komputera popalone jeszcze nie wiem co działa a co nie, kabel z kamerki przepalony w 3 miejscach to napewno nie bedzie działać, ale ważne że komputer działa, obudziłam sie rano w kłebach dymu, maluch kaszlał jak najęty, troche sie podtruliśmy :shake: jakbym nie obudziła sie na siku to kto wie czy jeszcze była by tu taka forumowiczka i jej rodzina :-(

Posted

kurcze pożar?
Aniu, cieszę się że na strachu się skończyło


koteczka sliczna :loveu:
fajnie w tym zielonym kubraczku wyglada, ale widze ze jej to srednio sie podoba :roll:

Misiu malutki, fajny rudzielec :loveu:

zabrałyście Misia od tej kobiety, czy jeszcze nie?
jak długo kotka i mis moga mieszkac u kolezanki?

Posted

koleżanka ma bardzo malutkie mieszkanie w remoncie, szuka innej chatki razem ze mną ;) niestety warunki jej na tonie pozwalają i psiak bardzo płacze jak jest sam w domu a ona tam nie sypia, psiak nadal przebywa w mieszkaniu z tą kobietą:shake: nie wiem czy jest szczepiony, jest to nieduży psiak zaliczający sie między średnim a małym, musimy poszukać czegoś dla niego, choćby tymczasu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...