Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[FONT=lucida grande]Malutki, raczej podwórkowy. Ma z 14 lat , a niestety dotarł do schroniska. Po dzisiejszym 1 spacerku z nim niewiele mogę powiedzieć. Jest milutki, kochany, pcha się na kolanka, żeby go tylko głaskać. Radośnie merda ogonkiem i jest bardzo zadowolony na spacerku. Bardzo dobrze chodzi na smyczy jak nie idealnie. Zawsze jest przy nodze, nie ciągnie na smyczy. Jest wykastrowany, odrobaczony, zaszczepiony. Nie lubi wracać do swego schroniskowego boksu. On jest taki malutki, taki piękny i kochany i tak cudownie wpatruje się tymi swoimi oczkami w człowieka. Czy schronisko to ostateczność nie pozwólmy na to ! Pilnie szukamy domku stałego ! :)[/FONT]

Pies znajduje się w opolskim schronisku !
[FONT=lucida grande]Numer kontaktowy schronisko : 77-45-45-902[/FONT]
[FONT=lucida grande]e-mail : [email protected][/FONT]
[FONT=lucida grande]numer gadu- gadu : 19485075

[/FONT]








Edited by Madzialenos
Posted

Warto by było jeszcze sprawdzić i opisać jego relacje z innymi psiakami. Może trafić się chętna osoba, mająca już jakichś swoich podopiecznych.
Kolor Sola jest nieziemski, zjawiskowy, pychol cudny. Nie powinien długo czekać na amatora.

Posted

A więc tak test na psiaki wypadł pozytywnie zamieszkuje boks z innym psem więc jest ok. I już jest chętna osoba dać mu DS tylko jutro sprawdzamy jak reaguje na koty jak wszystko będzie ok to psiak będzie 2 łapkami w domku :D

Posted

[quote name='Madzialenos']A więc tak test na psiaki wypadł pozytywnie zamieszkuje boks z innym psem więc jest ok. I już jest chętna osoba dać mu DS tylko jutro sprawdzamy jak reaguje na koty jak wszystko będzie ok to psiak będzie 2 łapkami w domku :D[/QUOTE]

No i cudnie!!!

Posted

A więc tak chętna osoba jest z Poznania, piesek w Opolu bardzo możliwe, że wizytę przed adopcyjną i podpisanie umowy zrobić jakiś doświadczony wolontariusz z Poznania zobaczymy jak z tym będzie i jak zadecyduje kierowniczka :)

Posted

Tak, to ja ją zaprosiłam na wydarzenie :).
Ma adoptowaną od nas z Mosiny amstafkę Lindę, wzięła ją kiedy była w największej potrzebie- szkielet w ciąży, zaraz po aborcji odebrała ją Ania. Dwa tygodnie temu odszedł jej piesek (*), miał..... 21 lat! Bardzo to przeżyła, obiecała mu, że przygarnie innego staruszka.
Ma fantastyczne dzieci, jej najstarszy syn, Adrian, 7,5 letni, jest u nas wolontariuszem, pomaga przy zbiórkach, świetni ludzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...