Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 684
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jakieś pół godz. temu wróciłyśmy do domu. Dziś też byłyśmy na działce a potem w stajni. Mała sie wybiegała - super juz sie bawi w ganianego, niestety na razie praktycznie tylko ze mną. Z innymi jeszcze nie bardzo chce :roll: . Oprócz tego wytarzała się w trawie do oporu i prawie skąpała się w stawie, alę ją cofnełam.
W stajni tez bez problemów, choć ciągnęła do samochodu- chyba zmęczyła się tym ganianiem i namawiała mnie do szybkiego powrotu do domu.
Ale apetycik ostatnio jej dopisuje, choc zauważyłam, że zaczyna jeść dopiero po południu i ogólnie preferuje wieczorne jedzenie. Może była tak nauczona w poprzednim domu, bo widac ewidentnie, że kilka przyzwyczajeń ma np. poranny spacer nie wcześniej niż ok 8 rano. Wcześniej można z nią ganiać i 40 min.i nic.

Teraz juz chrapie obok mnie na kanapie :loveu::loveu: .
A co!
TZ w delegacji, więc sobie urzędujemy we dwie jak nam sie podoba :diabloti:.

Posted

Ja wyjeżdzam w tym tygodniu, ale tylko na parę dni.
Przez ten czas i Dott będąmieli czas dla siebie :p .


Dziś znów na działce byliśmy od południa.
Mała biega juz tam jak szalona i zaczyna prowokowac do zabawy innych np.mojego siostrzeńca. Rozkręca się mała :loveu: .
dzis też była pierwsza szkoła: TZ uczył ją siad. Do szkoły dołaczył sie oczywiście ukochany labrador. Więc tak jedno przez drugie siadało na komendę ( no, u Dotty na jedno siad przypadało kilka komend ;) , ale nie wszystko od razu :p ).

No i dziewczynka zaczyna juz bronic swojego terytorium. Obszczekiwała ludzi za ogrodzeniem, a po powrocie do domu szczekała z balkonu na ludzi pod blokiem :eviltong: .
Zadamawia sie sunia jak nic :multi: .

Posted

No w końcu dotarłam.
Mała dwa dni mieszkała u mojej siostry (oboje z TZ musieliśmy wyjechać).
Trochę sie zestresowała, ale na całe szczęście tam mieszka przecież jej ukochany labrador, więc jakoś to przeżyła. Razem spali, jedli, bawili się - po prostu papużki nierozłączki :loveu: . Dotty chodziła za nim rok w krok
i uczyła sie różnych zachowań domowego psa :evil_lol: . Do tego zostawali sami w domu i musieli sobie jakoś radzić. A radzili sobie nad podziw dobrze!
Jestem dumna z nich obojga :cool1: !!!!

Kiedy mnie zobaczyła po prostu oszalała z radości. Moja maleńka nie mogła się mną nacieszyć. Już jest wszystko OK. Jest teraz ze mna w pracy i śpi pod miom biurkiem :loveu: :loveu: :loveu: .


A uczymy ją na smakołyki tzw. gratisy, którymi są ... jej chrupki :diabloti: :diabloti: .
Małe oszustwo, ale mała zajada i jest szczęśliwa.
Kiedy TZ wróci znów Dott zacznie chodzić do szkoły :evil_lol: !

Posted

Pat.rycja napisał(a):
Proszę o rozwinięcie tematu:lol:


He, he...
Chyba zaskoczę, ale nie działo sie nic :diabloti: .
i właśnie dlatego radzili sobie świetnie.
Dwa psy same w domu mogły nabroić a tu cisza i spokój.

Kochane :loveu: :loveu: !!!!!

Posted

UMIEMY JUŻ ŚLICZNIE SIADAĆ NA KOMENDĘ,
PRZYCHODZIMY DO NOGI NA ZAWOŁANIE...

ROZPYCHAMY SIĘ W ŁÓŻKU,
A OPRÓCZ TEGO KOCHAMY SIĘ CO RAZ BARDZIEJ :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: !

Posted

O tak, skacze na człowieka przy każdej okazji. Najgorzej jest, gdy na dwrze jest błoto...:angryy:
Na razie trudno jest jej tego oduczyć, ale pracujemy nad tym.

A zdjecia będą tylko coś nam troche aura nie sprzyja no i troszke zapominamy pstrykać :oops: .

Posted

Reno2001 napisał(a):
O tak, skacze na człowieka przy każdej okazji. Najgorzej jest, gdy na dwrze jest błoto...:angryy:
Na razie trudno jest jej tego oduczyć, ale pracujemy nad tym.
.


kliker- najlepsza rzecz pod sloncem ;o)

widzialam kiedys na pokazie wlasnie psa, ktory ciagle skakal na kobiete. oduczyl sie w ciagu <dosalownie>> 2 min. ;o)

po prostu klik=jedzonko -> klik=> tylko gdy siedzi ;o)

Posted

Nie omieszkamy wypróbować :p .


Dziś kupiliśmy dywan przed kanapę. W tej chwili leżą na nim: na wpół przytomny TZ i przytulona do niego, chrapiąca Dott :diabloti: .

A aparat w garażu :angryy: :angryy: :angryy: !

Posted

Cioteczki nie bijcie, ale zdjęć nie ma :shake: .

TZ oddał jednak aparat do pracy :angryy: .

Ale juz mu zakomunikowałam, że jak na wątku nie pojawią sie nowe zdjątka Dotty, to ja moge sie wiecej nie pokazywać na dogo :placz:
a Cioteczki wystrzelą nas w kosmos :evil_lol: !

Posted

A ja to złoże chyba reklamację u ciotki Kasi, bo z Dotty coś jest nie tak...:shake:

Ona cały czas...ROŚNIE :crazyeye: :cooldevi::huh:.

Bynajmniej nie w szerz, ale tak całościowo :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .
Wczoraj sąsiad z bloku, ten od suni-sąsiadki, stwierdził, że Dott ZMĘŻNIAŁA :diabloti: a nie widział jej jakieś półtora tygodnia.
Moja mama zaś powiedziała, że sunia dostaje grubsze łapki (i chwała Bogu, bo patyki miała straszne).

No, ta karma, spacerki i zabawy w ganianego robią chyba swoje:painting: !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...