KasiaKia Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Tak sobie myślę... czy nie dałoby rady zabrac przed zimą Dymego ze schronu? DT pewnie nie bardzo, bo on jest duży, źle mu się chodzi, schody odpadają z pewnością. Ale może hotel? Ja bym wspomogła go finansowo. Tylko, że odkąd Asia przeniosła hotel to nie znam nic w okolicy, a w Krakowie w tych najlepszych brak miejsc A też bez sensu, żeby go dawać do hotelu gdzie będzie w takim samym boksie jak w schronie. Najlepiej gdyby spał sobie w jakims ciepełku. Znacie może jakieś miejsce? Quote
Ulka18 Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/544683_478729258839239_1132283327_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/197112_478728742172624_869128602_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/22489_478725515506280_609530463_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/526019_478725222172976_922108296_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/311185_478721845506647_295535863_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/318892_478721678839997_1246931905_n.jpg[/IMG] Quote
Ulka18 Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/486169_478718968840268_16491715_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/486153_478719275506904_1131663734_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/317886_478729108839254_929833562_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/68087_478729008839264_1052496097_n.jpg[/IMG] Quote
kaskadaffik Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Łezka mi sie zakręciął ...pamietam je wszystkie z boksów zasyfionych...a tu na mieciutkim :) Quote
Sabina02 Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [B]Ło Matko!!!! Czy to Capri?????????????? :crazyeye:[/B] Quote
Sabina02 Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='KasiaKia']Tak sobie myślę... czy nie dałoby rady zabrac przed zimą Dymego ze schronu? DT pewnie nie bardzo, bo on jest duży, źle mu się chodzi, schody odpadają z pewnością. Ale może hotel? Ja bym wspomogła go finansowo. Tylko, że odkąd Asia przeniosła hotel to nie znam nic w okolicy, a w Krakowie w tych najlepszych brak miejsc A też bez sensu, żeby go dawać do hotelu gdzie będzie w takim samym boksie jak w schronie. Najlepiej gdyby spał sobie w jakims ciepełku. Znacie może jakieś miejsce?[/QUOTE] Hotel sie zawsze znajdzie, gorzej z kasa na niego Kasiu. :-( Quote
halcia Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Jakos tak nikt nie pisał.Psiaki miały full wypas w sobote,było nas sporo osób i tym razem dodałysmy duzo puszek do karmy,głodomory nawet po 2 miski zjadły/czyli repeta/a w niedziele dokarmiła Kaskadaffik. Kociaki tez . Wielkie podziekowania za dary z Wiednia,dostałysmy ok.30 puszek,sucha karme,koce,smycze..Organizuje to P.Agnieszka która adoptowała Mikusia,a przywiózł P.Andrzej który pochodzi z okolic Mielca. Quote
lusinda Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 o tak tak tak !!! darów było bardzo dużo, psiaki pojadły popiły, pobiegały - na chwileńkę były zadowolone:) Quote
KasiaKia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Sabinko, tak jak mówiłam, jestem w stanie finansowo to jakoś zorganizować. Nie chodziło mi o kasę czy deklaracje tylko o miejsce, bo o to wcale nie tak łatwo. Ja np. w Krakowie znam sporo dobrych dt i hoteli, ale miejsc brak. Poza tym mam wyrzuty sumienia, że nie mam kiedy przyjeżdżać do schroniska, więc chcę jakoś inaczej pomóc. Znalazłam sobie fajnego użytkownika na allegro, który z dnia na dzień dostarcza jedzonko, mam nadzieję, że ostatnio psiaki pojadły. Tak w ogóle dziękuje Lusina za to, że wzięłaś to na siebie :) Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='KasiaKia']Sabinko, tak jak mówiłam, jestem w stanie finansowo to jakoś zorganizować. Nie chodziło mi o kasę czy deklaracje tylko o miejsce, bo o to wcale nie tak łatwo. Ja np. w Krakowie znam sporo dobrych dt i hoteli, ale miejsc brak. Poza tym mam wyrzuty sumienia, że nie mam kiedy przyjeżdżać do schroniska, więc chcę jakoś inaczej pomóc. Znalazłam sobie fajnego użytkownika na allegro, który z dnia na dzień dostarcza jedzonko, mam nadzieję, że ostatnio psiaki pojadły. Tak w ogóle dziękuje Lusina za to, że wzięłaś to na siebie :)[/QUOTE] Kasiu ,znam bardzo dobry hotelik na kilka psów ,warunki prawie domowe bo zamjeszkuja boksiki zrobione na parterze domu i wiem że za parę dni do nowego domku jedzie suczka colli ,którą zabierałam z interwencji ,a którą zajeła sie fundacja colli i która znalazła jej własnie nowy dom wieć zrobi sie jedno miejsce .Zadzwon lub napisz to zarezerwuje. Quote
KasiaKia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Super, tylko teraz zostaje kwestia organizacji, schron musi wydać psa... transport itd. Dam znać jak coś ustalę. I tak w ogóle to mamy jeszcze świetnego psa, któremu szukamy miejsca chociaż na chwilę, bo zostanie na dniach zwrócony z adopcji. Jest jednak małe "ale", bo to amstaff, a wiem, że nie wszystkie hotele chcą trzymać takie psy. Ten jest wyjątkowy łagodny i grzeczny. Nie jest agresywny wobec innych zwierząt. Jeśli jednak nie on to chociaż Dymny, tyle że on też jest duży... Quote
lusinda Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 z tego wszystkiego nie podziękowałam kasi za "wyżerkę" dla psiaków :) Puszki 10 szt zużyłyśmy w sobotę, reszta będzie na nast raz:) a kurze łapki" rozeszły się w mig... bardzo spodobał mi się P. Kaziu pytając mnie, czy może zabrać kilkanaście łapek dla psów z jego sektora. Wszystkie psy by dostały to oczywiste, ale P. Kaziu taki super i dba o swoje psiaki, że chciał ich poczęstować sam :) co do porsche - to nie fajnie :( Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='KasiaKia']Super, tylko teraz zostaje kwestia organizacji, schron musi wydać psa... transport itd. Dam znać jak coś ustalę. I tak w ogóle to mamy jeszcze świetnego psa, któremu szukamy miejsca chociaż na chwilę, bo zostanie na dniach zwrócony z adopcji. Jest jednak małe "ale", bo to amstaff, a wiem, że nie wszystkie hotele chcą trzymać takie psy. Ten jest wyjątkowy łagodny i grzeczny. Nie jest agresywny wobec innych zwierząt. Jeśli jednak nie on to chociaż Dymny, tyle że on też jest duży...[/QUOTE] Amstaf jednak odpada bo to jest jednak jedno pomieszczenie przedzielone boksikami ale to sa za słabe konstrukcje. Jest tam tylko 5 boksików ,częśc maluchów mieszka w domu na górze z włascicielką. I jest to bilsko Krakowa , miedzy Krakowem ,a Wieliczka. wielki ogród do dyspozycji tak że psiaki częśto spaceruja. Jedzenie gotowane. Quote
Nadalle Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Szkoda, że tak skończył. Ale przynajmniej nie będzie cierpiał :( Quote
KasiaKia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 W takim razie będzie to idealne miejsce dla Dymnego. Dziewczyny z Mielca, co myślicie? Zabieramy dziadeczka? Ja finansowo postaram się ogarnąć sprawę tylko czy jest ktoś kto pomógłby z transportem? Bo Dymny mimo, że chudzina to jednak duży pies. P.S. Lusina nie chodzi o podziękowania, bo nie po to się dba o psiaki, żeby ktoś dziękował i to ja dziękuję, że zgodziłaś się tym zająć, bo jak widać sama nie mam ostatnio możliwości. I jakoś tak serce boli, że nie można do nich pojechać, odwiedzić... Może chociaż z Dymnym się uda to miałabym go blisko :) Quote
Ulka18 Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Ja nie jestem z Mielca, ale sie wypowiem. Uważam, ze dla Dymnego to ostatni dzwonek, zeby wyjsc ze schronu i trochę pożyc pelnia życia. Nie wiem jak finansowo, mamy Loriego na utrzymaniu, do Gieni obiecalysmy sie dokladac, cos na pewno od czasu do czasu dorzucimy. Dymny ostatnio b.kiepsko chodzil, nawet łapek kurzych niezbyt chcial jesc, tylko chodził powoli, zataczal sie troche. Pijaka żal, nie doczekal psina ani minuty wolnosci i jeszcze to pogryzienie...też przez kurze łapki, ehhh. Quote
KasiaKia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Ja też uważam, że zasłużył na spokojną starość. O finanse się nie martwcie, biorę to na siebie. Chodzi mi tylko o pomoc w organizacji. Zwłaszcza transportu. Quote
kaskadaffik Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Nie odywałam się, bo też dołożyć się nie będe miała z czego, pieniąki ostatnio na jedzenie do schroniska wydajemy, ale tak jak napisała Ullka, jesli Dymny nie pojedzie teraz ze schroniska, to niestety później nie pojedzie już nigdzie...Nóżki siadają, wyniki bardzo kiepskie...jestem obiema rękami za! tylko teraz pytanie kto go ma adoptować na siebie, bo musi być osoba fizycznie...oby chociaż na parę chwil starości był szczęśliwy... Transport jakoś by sie pewnie udało dograć. Quote
KasiaKia Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Umowa może być na mnie, ale nie wiem czy tak można skoro fizycznie mnie przy jej podpisywaniu nie będzie... no chyba, że Dymny na drogę dostanie papierek, ja go podpiszę i odeślę. Nie wiem czy pójdą na to. Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='KasiaKia']Umowa może być na mnie, ale nie wiem czy tak można skoro fizycznie mnie przy jej podpisywaniu nie będzie... no chyba, że Dymny na drogę dostanie papierek, ja go podpiszę i odeślę. Nie wiem czy pójdą na to.[/QUOTE] Kasiu juz napisałm pw , hotelik zarezerwowany ,a Sara wczoraj pojechała do domku tak że mozna juz działac i psa przywozić. Quote
halcia Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Moze przez P.G udało by sie w wydac z papierami bez wypełniania i odwiezc wypełnione papiery jak najszybciej. Dziewczyny,jesli ktos jest w schronisku,pamiętajcie o budzie dla kaukaza,bo za chwile i on przestanie wstawac.Duza buda jest w schronisku,tylko trzeba przypominacpracownikom albo dopilnowac zmiany.Najpewniejszy jest P. Kaziu.Rozpacz,bo nawet nie ma gdzie dzwonic jak schronisko bez telefonu!!!!!!!! Quote
KasiaKia Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 OK, więc miejsce jest - kasa jest - proszę o pomoc w organizacji... bardzo proszę. Nie wiem jak z umową i nie wiem jak ma wyglądać transport tak dużego psa. Quote
psina Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Ja moge wpłacać na hotelik dla Dymnego po 30 zl miesięcznie, tak jak robiłam to przy wirtualnej adopcji, tylko podajcie konto. Quote
halcia Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [url]http://wiedza.newsweek.pl/madry-jak-pies,97711,1,1.html[/url] Psiarze wcześniej niz naukowcy wiedzieli,ze pies myśli..../to taka moja uwaga/ Mysle,ze z Dymnym łatwiej bedzie Dziewczynom osobiscie porozmawiac z Panem G.I mysle,ze da sie załatwic.Gorzej pewnie z transportem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.