katya Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 A to ludzkie żarcie to konieczne? Sól, przyprawy, słodycze - to nie jest jednak dobre dla psa - wiem, że jestem zgred, ale taka jest prawda. Quote
Puchatek Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Moje psy zawsze tylko i wyłącznie na ludzkim żarciu i jakoś się nie skarżyły. Wszystkiego z rozsądkiem i z umiarem. Przecież nikt nie będzie pasł psa cukierkami ale jak od święta dostanie kawałeczek czekolady to świat się nie zawali. Raczej bardziej mam wątpliwości co do "psiej karmy". To tak jakby człowiek żywił się czipsami, zupkami w proszku i puszkami. Wiem, wiem, wielu się tak żywi ale nie wiem czy im to na zdrowie wychodzi. Quote
katya Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Mi chodzi o to, żeby nie karmić resztkami z obiadu czy wędlinami. Tak zrozumiałam termin "ludzkie żarcie". Moje psy karmę też jedzą sporadycznie, mają gotowane jedzenie specjalnie dla nich, np. ryż z kurczakiem. A resztkom z obiadu zawsze stanowczo będę mówić NIE. Quote
Puchatek Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Tu zgoda. Szczególnie że ludzie żywią się często niezdrowo a że są trochę bardziej przystosowani do swojego niezdrowego to psu bardziej szkodzi. :-) Poza tym jest jeszcze kwestia słowa karmić. Jeśli to oznacza że pies jako podstawę dostaje to co ludzie, z ludzkiego garnka to pewnie że niedobrze ale u mnie np. dostaje tzw. obrywki czyli kąsek rybki wielkości cukierka, łyżeczkę jajecznicy itp. to abstrahoojąc od niewychowawczości takiego zachowania, żołądek przeżyje ;-) Quote
szajbus Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Mam nadzieje, ze jak Stella przestanie karmić i bronić swoich maluchów to jej stosunek do reszty stada ulegnie zmianie. Na razie zachowuje się jak typowa mamuśka. Tak długo czekała na odmianę swojego losu i wreszcie jest kochana. Quote
ewatonieja Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 załamałam się "jest trudniej niz myślelismy.Bella zrobiła się agresywna i atakuje ludzi.proces integracji z moimi psami przebiega narazie bez wiekszych sukcesów. Potrzebuję informacji o ewentualnych przejawach agresji u niej oraz o tym dlaczego poprzednia adopcja sie nie udała Maluchy sa wspaniałe i zdrowe.pozdrawiam -zmartwiona Lidka " :placz::placz::placz: i jak ja mam to teraz sprawdzić? Quote
Puchatek Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Cholera, wszedłem tutaj w nadziei poprawienia sobie humoru, zdjęciami Belli i maluchów. Belka co z tobą. Zwariowałaś? Jak rozumiem żadnych szans żeby dowiedzieć się co z tą poprzednią adopcją? Quote
ewatonieja Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 nie ma karty w schronisku, a Stella bella to był taka łagodna psinka:placz: Quote
Szyszka Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Jasny gwint, ja jak Puchatek wpełzłam po dobre nowiny a tu taka katastrofa. Bella była poprzednio oddana przez agresywne zachowanie? Quote
Puchatek Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Co własciwie wiadomo o tej poprzedniej adopcji bo ja o nie dowiedziałem sie dopiero teraz. Co prawda nie od poczatku jestem na wątku. Może coś więcej wiedzą pracownicy schroniska, nawet jak nie ma karty to przecież jest na tyle charakterystyczna że ktoś musiał coś zapamiętać. Quote
Puchatek Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 ewatonieja napisał(a):nie ma karty w schronisku, a Stella bella to był taka łagodna psinka:placz: Może była łagodna bo była w ciąży i bała się o małe. Przecież nawet dawała się terroryzować mniejszym. Teraz doszła do siebie i zaczyna się stawiać. Pytanie czy rzuca się tylko na obcych czy też na domowników. Jeśli na domowników to może usiłuje ustalać hierarchię. Poza tym co to oznacza że się rzuca? Miałem psa który z powodu błędów wychowawczych startował do każdego kto wykazał jakieś zainteresowanie moją osobą np. spytał o drogę albo powiedział dzień dobry, przy czym jego agresja ograniczała się do szczekania, warczenia i ogólnie straszenia osobnika. Nikogo nie ugryzł ani nawet nie próbował. Trochę to chaotyczne ale tak na gorąco piszę. Quote
ewatonieja Posted July 19, 2007 Author Posted July 19, 2007 nie wiem czy to było gdzies zapisane jutro postaram się dowiedziec Quote
ewatonieja Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 ona ugryzła babcie Pani Lidii i jej przyjaciółkę,która wczesniej kapała ja i wychodziła na spacery, u belli lepiej bo na 10 m lince jest puszczana do ogrodu gdzie bawią sie sunie Pani Lidii ,tolerują się nei wchodza sobie w drogę, co do glutów to jeden ten jasny mniejszy idzie do tej przyjaciółki Pani Lidii, dla drugiego szukają domu,będzie ogromna ta sunia ciemna ,podobno wielka w tyłku i barach jak mama ;) Quote
Szyszka Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 O kurza twarz, to nieżle Belka rozrabia, czemu kłapie dziobem na ludzi??? Belko- Stelko spokorniej trochę, błagamy. Quote
Puchatek Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Mocno ugryzła czy tylko "delikatnie" dla odstraszenia? Może z obawy o szczeniaki? Wiadomo coś więcej? Może trzeba się z nią przejść do jakiegoś psiego psychologa. Quote
ewatonieja Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 ona jest pod obserwacja najlepszego polskiego psiego terapeuty , dziabnęła do krwi, to raczej chodzi o szczeniaki i o pilnowanie terenu i swoich ludzi Quote
Puchatek Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Myślałem że babcia jest swój i dlatego pilnowania swoich nie wziąłem pod uwagę. Quote
Szyszka Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Może jak szczeniaki urosną i pójdą do ludzi to Belka się uspokoi. Quote
ewatonieja Posted July 23, 2007 Author Posted July 23, 2007 tak :)))) a jaka mina groźna,chyba się od mamy nauczyła :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.