ewatonieja Posted July 30, 2007 Author Posted July 30, 2007 z mejla od Pani Lidii "całe szczescie ze maluchy idą do ludzi bo jeszcze chwila i musielibysmy je zostawic, .takie są cudne.ta ciemna pręgowana/ksywka YOGI/jedzie do Radosci pod arszawa ,do wspanialego domu z ogrodem.państwo hodowali kiedys bernenczyki, wiec zakochali się w tej niedzwiedziej kulce BeDZIE MIAŁA RAJ/to juz we wtorek/Druga sunia /ksywka BUBU/idzie w czwartek do mojej kolezanki .gdzie prócz domu z ogródkiem czeka na nia 12 letnia sunia prawie labradorka i cała rodzina niemogaca sie juz doczekac.Zdrugiej strony rzecz biorąc to tak już rozrabiają ze niech juz nastanie u nas spokój' BELLA nie chce juz karmić i jest wyraznie zmeczona dzieciakami.Zresztą sama woli byc pieszczona ,czesana,itd.Na spacerach z moimi sukami spokój,w ogrodzie się tolerują wiec jestesmy na dobrej drodze. Teraz pracujemy nad posłuszeństwem belki /ZEROWE/i opanowaniu chocby komendy NIE WOLNO.jesta bardzo pojętna ale uparta jak osioł i kompletnie nieprzekupna.powoli jednak cierpliwościa i okazując jej miłość budujemy zaufanie.Jest czujna i nieufna do obcych ,za to krok w krok chodzi za nami.Bedzie dobrze. ale trzeba nam jeszcze czasu. POZDRAWIAM LIDKA" :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Szyszka Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Oj to mi ulżyło. Super wieści. Mam nadzieję, że teraz już wszytko będzie dobrze i trudne chwile już za panią Lidką:loveu: Quote
Puchatek Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 ewatonieja napisał(a):z mejla od Pani Lidii "Teraz pracujemy nad posłuszeństwem belki /ZEROWE/i opanowaniu chocby komendy NIE WOLNO.jesta bardzo pojętna ale uparta jak osioł i kompletnie nieprzekupna.powoli jednak cierpliwościa i okazując jej miłość budujemy zaufanie.Jest czujna i nieufna do obcych ,za to krok w krok chodzi za nami.Bedzie dobrze. ale trzeba nam jeszcze czasu. Kaukazy są uparte jak nie wiem co, to fakt. Będzie lepiej ale ideału posłuszeństwa to chyba nie osiągną. :-( ;-) Quote
szajbus Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Kamień z serca. Oby teraz było tylko z górki. Quote
ewatonieja Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 "uffffffffffffffffff mała yogi juz w nowym domu Nowy tatus oszalał jak zobaczył,chłopaki /ok 20 lat/psiarze do kwadratu,pani domu ryk i łzy.Lepie jnie mogła trafić z gulą w gardle zostawiłam maluszka w Radości-ma raj nie dom!!! ogród,kochająca odpowiedzialna rodzina.nawet mialam zal ze przestała się do mnie przytulać tylko zajęła się zwiedzaniem włości. Koty/ 4sztuki /jak koty,mała sobie poradzi w czwartek oddajemy Bubu" no to :multi::multi: Quote
szajbus Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Tak bardzo się ciesze, że nie potrafię okryć łez. Serce sie raduje, że sa jeszcze na tym świecie wrażliwe serca. Quote
Puchatek Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Sądząc po opisie domek na pewno internetowy więc czekamy na relację z rozwoju fizyczno-psychicznego ;-) małej Yogi . :-) Quote
Szyszka Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Ekstra. To mi się podoba, oby więcej mtakich adopcji:multi: Quote
ewatonieja Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 dostałam sms ( nie chciał sie otworzyć) ale poczatek "jest gorzej" mówi wszystko :placz: adopcja Belli okazuje sie jedna z najtrudniejszych z jakimi miałam do czynienia :placz: Quote
ewatonieja Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 "oto jak sie sprawy mają z bellą-robi to co umie najlepiej pilnuje terenu.nie ma mowy o zaakceptowaniu psów i ludzi.Ona juz NAM uwierzyla i koniec.Nawet przez chwilę szukalismy domu dla niej ale to niemozliwe.zreszta nie jestesmy w stanie sie z nia rozstac.Skonsultowalismy sie ze specjalista w zwiazku kynologicznym od kaukazów i ustalilismy ze najlepszym rozwiazaniem bedzie kojec i buda.Buda /2 pokojowa ocieplona.po bernardynie/juz jest,trwa przebudowa ogrodu.martwie sie tylko o to ze Belka bardzo boi sie burzy ale cos wymyslimy.Tak wiec wdzien izolacja w kojcu a na noc caly ogród do dyspozycji.zobaczymy.Maluchy chowaja sie swietnie.Bardzo urosły .Nowi wlasciciele zakochani .jak bede miala czas to wysle zdjecia pozdrawiam Lidka" :-( Quote
szajbus Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Niestety, czasami tak bywa. Jeśli nie akceptuje ani innych ludzi, ani zwierząt, to nie zrobi tego nigdzie. U pani Lidki ma doskonałe warunki i troskę. Nie wyrzucają jej ale szukają najlepszego rozwiązania. Nikt z nas nie mógł przewidzieć , że Bella tak się będzie zachowywać. Quote
Szyszka Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Nikgdy bym się niespodziewała takie obrotu sprawy. Najpierw ogromne schody przy adopcji, konflikt z całym schronem, potem szczeniaki - niespodzianki,a teraz to. Pani Lidka to ma jednak cierpliwość, cudowny czlowiek. Natalko, nie bierz tego do siebie, nie dało się tego przewidzieć. Znajdźmy plus tej sytuacji, tak jak pisze Ania u Pani lidki ma doskonałe warunki i nie stanie jej sie tam żadna krzywda. Mnie też jest bardzo przykro.... :( Quote
ewatonieja Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 ale kto by pomyślał ze ona ma taka zryta psychikę ,ona rzeczywiscie sie nadaje do pilnowania,ale troche z tym przesadza, ja się wcale nie dziwie ze szukano jej domu w koncu bezpieczeństwo 2 suń i rodziny jest wazniejsze od zwichrowanego psa, ale do cholery co jej się stało w głowę w schronisku nigdy tak sie nie zachowywała zero agresji ,az pojawiły sie szczeniaki najgorsze ze pomoc specjalisty nie przyniosła spodziewanego rezultatu mówię WAm cięzko czytać takie wieści:-( Quote
Szyszka Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Mnie też cięzko się to czyta. Liczyłam, że jak szczeniaki pójda do domków to ona się uspokoi, nie rozumiem co w nią wstąpiło. Quote
Puchatek Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Była gnojona przez inne psy w schronisku, była w ciąży i bała się o szczeniaki. To się musiało odbić na psychice. Ponadto kaukazy ogólnie mają trudny charakter i są terytorialistami oraz bardzo przywiązują się do stada i go bronią. Jeśli te cechy u niej się jeszcze wzmocniły poprzez pobyt w schronie to mamy to co mamy. Może powoli jej to przejdzie ale to tylko nadzieja i to słaba. Quote
szajbus Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Uważam, że trafiła na naprawdę wspaniałych ludzi. Jest kochana i to jest wspaniałe. Nie dziwię się p. Lidce, że dla niej bezpieczeństwo odwiedzających ich dom i reszty zwierząt jest najważniejsze, ale przy tym nie chowa głowy w piasek i nie oddaje Belli jak wybrakowanego towaru. Stara jest się zapewnić jak najlepsze warunki życia. Wujek Puchatek ma racje zryta psychika w schronie dała o sobie znać. Czy ktoś z nas mógł to przewidzieć? Nie. Wszyscy myśleli, że będzie grzała pupkę na kanapie i są rozczarowani. Może wam się nie spodoba to co pisze, ale ja uważam, że nie kanapa jest ważna. Ważne jest to, że będzie miała swoje terytorium do pilnowania, rodzinę do kochania i będzie u siebie. Przecież nie idzie na łańcuch. Pani Lidka pisze, że będzie miała 2 pokojowa budę , boks i będzie wypuszczana na noc, spełni sie jako kochający stróż. Inni by dawno ja zwrócili jak popsutą lub wybrakowana zabawkę, lub przywiązali do łańcucha. To by dopiero był dramat. Takie jest moje zdanie. Quote
ewatonieja Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 warunki ma rewelacyjne,to jest tylko pies ,pies po przejściach a pani Lidka to ma normalnie złote serce :placz: Quote
szajbus Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Natalko, też chciałabym żeby było inaczej. Nie jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy, ale lepsze to niż schron i walka o przetrwanie. Wyobraziłam sobie sytuację co by było gdyby Bella trafiła na mniej odpowiedzialnych ludzi? Albo wylądowałaby z powrotem w schronie ( a jak wiemy nie ustawiała się po nią kolejka) albo............. wole nawet nie myśleć. Czy my tak naprawdę wiemy dlaczego ona trafiła do schroniska? Może właśnie tam tkwi problem. Quote
ewatonieja Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 historii większości psów które trafiają do schroniska nie znamy i tak jest w przypadku Belli Quote
ewatonieja Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 lepiej lepiej u Belli własnie dzisiaj rano dostalam mejla "Bella jest wspaniala suczka jest juz po sterylizacji.ma kojec ktorego nie lubi ale jak trzeba to sobie w nim siedzi,nadal nie toleruje moich suk -radzimy sobie sposobem wymiany.za to szuka zabawy z kotką. bella jest wielkim wspanialym psem.wazy 62 kg,ma piekne futro i wyglada jak niedzwiedz!!!! bella bardzo nas kocha okazując to na kazdym kroku.jest tez podstepnym zlodziejem-kradnie rozne przedmioty/skarpetki,klucze itp./i bardzo ją bawi nasze szukanie.jajcara. uwielbia tarzac sie w mokrej trawie i spacerowac bardzo boi sie burzy. kochamy ją bardzo " Quote
Szyszka Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Co za ulga. Jak to dobrze, że już lepiej.:multi: Quote
Ayia Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 super! a na fotki mozna liczyc jakies? :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.