Pysia Posted March 6, 2013 Author Posted March 6, 2013 Przecież masz mojego maila na dłoni ;) Wystarczy kliknąć w banerek i pojawia sie moja strana, a w niej kontakty ;) Rozmawiałam z panią Grażyną. Poradziłam zakup linki 10m . Wcale nie musi to być profesjonalna. Ja mam kupione w Castoramie dwa karabinki i linkę. Tanio i dobrze ;) A młodzi chodzą markotni. Przejdzie im ;) Quote
Pysia Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 Kurcze no! Ashe w nocy zaczęła kaszleć. jest równy tydzień od szczepienia. A u mnie 17 dni. Od Pysi nic nie złapała bo też by wcześniej wyszło. Minęło za dużo czasu. Może przeziębiła się? Mam nadzieję :( W sobotę ma jechać do nowego domu a tu taka historia :( Ashe pomyka dzisiaj do weta. Trzymajcie kciuki aby to było tylko bylejakie przeziębienie! Quote
danyww Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='Pysia']Kurcze no! Ashe w nocy zaczęła kaszleć. jest równy tydzień od szczepienia. A u mnie 17 dni. Od Pysi nic nie złapała bo też by wcześniej wyszło. Minęło za dużo czasu. Może przeziębiła się? Mam nadzieję :( W sobotę ma jechać do nowego domu a tu taka historia :( Ashe pomyka dzisiaj do weta. Trzymajcie kciuki aby to było tylko bylejakie przeziębienie![/QUOTE] Trzymam! :kciuki: Napisz od razu po powrocie co z maleńką. Quote
Pysia Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 Już po. Wet obejrzał, osłuchał i... stwierdził że nic jej nie jest. Tym bardziej że kaszlała tylko w nocy a teraz nic. Na wszelki wypadek dał zastrzyk na odporność, witaminki i tabletki. I kazał dawać Rutinoscorbin. I obserwować. Może po prostu coś wciągnęła i w gardełku siedziało. Jak to to, to na bank poszło sobie bo dławiłaby sie dalej. Tfu tfu! Zobaczymy. Trzymajcie kciuki! Ogólnie to absolutnie po niej nie widać aby jej coś było :) A u weta była radosna jak sama wiosna. Tylko wierciła się podczas badania bo chciała wycałować badającego :evil_lol: Quote
danyww Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 :multi: Ooo, to dobrze, że nic poważniejszego. Ashe, nie strasz pańci.:nono: Quote
Pysia Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 Niestety, ale Ashe jednak kaszle. Dobrze że dostała leki na wszelki wypadek. Trzymajcie kciuki aby przeszło szybko i nie rozwinęło się., W takim stanie jak jest teraz może jechać do nowego domku- oczywiście poinformowanego. Jakby rozchorowała się bardziej to nie ma mowy. Quote
danyww Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 Jak dzisiaj maleńka się czuje? Kaszle nadal? :???: Quote
Pysia Posted March 8, 2013 Author Posted March 8, 2013 Jeżeli w nocy kaszlała, to troszeczkę bo nie obudziła młodych. Nie słyszeli. A poprzedniej nocy budził ich kaszel. Teraz też nie kaszle. Dostaje tabletki 2 x dziennie. Mam nadzieję że już będzie z górki ! Zaraz dzwonię do przyszłego domku z informacją bo najpierw chciałam zobaczyć jak się sprawa rozwinie. Wygląda ( tfu tfu! ) na to, że jest lepiej. Quote
danyww Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 [quote name='Pysia']Jeżeli w nocy kaszlała, to troszeczkę bo nie obudziła młodych. Nie słyszeli. A poprzedniej nocy budził ich kaszel. Teraz też nie kaszle. Dostaje tabletki 2 x dziennie. Mam nadzieję że już będzie z górki ! Zaraz dzwonię do przyszłego domku z informacją bo najpierw chciałam zobaczyć jak się sprawa rozwinie. Wygląda ( tfu tfu! ) na to, że jest lepiej.[/QUOTE] No to miła wiadomość. :lol: Quote
Pysia Posted March 8, 2013 Author Posted March 8, 2013 Domek powiadomiony. Pani sie nie przestraszyła. Stwierdziła że dawno nie miała małego dziecka ;) Quote
Pysia Posted March 8, 2013 Author Posted March 8, 2013 Jutro :) Oczywiście martwię się jak nie wiem co! Ogólnie o wszystko. O podgryzanie zostawanie samej w domu. O tym że biedaczka na poczatku będzie musiała chodzić na smyczy bo działka nieogrodzona a u mnie ma wybieg na którym szaleje w psiach goopawkach itd :) Ale takie zamartwianie sie jest normalną normą jak pies idzie do nowego domu.... Quote
Pysia Posted March 9, 2013 Author Posted March 9, 2013 Ashe pojechała do swojego domku. Oby na zawsze! Ludzie przesympatyczni. Chłopiec lat 12 od razu zaczął sie z małą bawić. Obiecali mi dbać o nią i kochać mądrze. A nam się łezka polała. Ale mi dziwnie. Już mi tak dawno dziwnie nie było. Mam nadzieję, że będą wieści częste bo pokochaliśmy tą cudna Iskre . Quote
danyww Posted March 9, 2013 Posted March 9, 2013 Będzie dobrze. :lol: Mam nadzieję, że gdy coś nowego się dowiesz o małej, to będziesz pisać. Noooo i zdjęcia z nowego domku proszę. :cool3: Quote
Pysia Posted March 9, 2013 Author Posted March 9, 2013 Ze zdjęciami to wiesz jak jest. Ja też gapa nie zrobiłam żadnego jak przyjechali. Zbyt przejęta byłam.... Ashe to taka cudna iskra bardzo mądra i chłonna. Takiego smarka łatwo nauczyc wszystkiego ale i równie łatwo " popsuć" . Jak moje szczeniaki z hodowli szły do nowych domów to bałam sie o nie tak samo jak o Ashe teraz. To obrazuje nasze przywiazanie do małej. Quote
Pysia Posted March 9, 2013 Author Posted March 9, 2013 Rozmawiałam przed chwilą z domkiem. Ashe trochę niespokojna, ale wiedzieli ze tak będzie. Zesiusiała się im dwa razy. Obudziła się i podeszła do pana. Następnie kucnęła i...pozamiatane :) Ona po prostu przyszła prosić na dwór. Pani sama stwierdziła że muszą się jej nauczyc. Ashe szaleje z chłopcem ( 12 lat) grając w piłkę. Oboje zachwyceni :) Chłopcu udało się zmęczyć Ashe aż padła :) Zjada kotom papu i broni miski przed nimi. A tak to ignoruje koty jakby nie istniały ;) Twierdzą,, ze jest słodka. No bo jest :) Quote
danyww Posted March 9, 2013 Posted March 9, 2013 Dobre wieści, dobre. :multi: Nauczą się siebie wzajemnie i będzie super.:lol: Quote
Iza i Avanti Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 No Pysiu! Następne dziecko wysłałaś w świat ;) Nie dziwię Ci się, że się łezka polała. Quote
Mysza2 Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się ułożyło Quote
Pysia Posted March 12, 2013 Author Posted March 12, 2013 Wieści z domu Ashe są bardzo fajne :) Mała już nie miała wpadek typu nabrudzenie w domu od pierwszego dnia. Ciągnie ja do ludzi tak mocno, że nawet strach przed nieznanymi ażurowymi schodami był zbyt słaby i poszła do góry za nimi po nieznanym. Teraz już biega po tych schodach :) Koty państwa tez juz przestają sie gniewać i schodzą na niższe poziomy niż wysokość lamperii. Zmiana karmy na Royal też nie spowodowała sensacji u małej. Chyba też juz nie kaszle bo pani nic o tym nie wspomniała. Mała też ma za sobą zostawanie samej w domu. Wczoraj zabezpieczyli dyktą wyjście z kuchni jak proponowałam i ją w niej zostawili. Siostra pani przyszła w połowie czasu samotnosci odwiedzic małą bo tak postanowili ze bedzie lepiej na początku. A Ashe przywitała ja biegając po całym domu :) Nic nie zbrasiła, wiec juz nie ma zabezpieczeń tylko chodzi gdzie chce. Na smyczy chodzi ładnie jak na takiego smarka. Biega za piłką i bawi się. Potem słodziutko spi. Calutka nasza Ksieżniczka :) Same dobre wieści :) Nad zdjęciami obiecano popracować. Quote
danyww Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Takie wiadomości to chyba miód na Twoje serce. :lol: Tęsknisz bardzo za malutką? Quote
Pysia Posted March 12, 2013 Author Posted March 12, 2013 Tak. Miód na serce ;) Chce się żyć! Tęsknię bardzo. Ta iskra wprowadziła do domu tyle życia i radości ze głowa boli. Z powodu pustki jutro w nocy przyjeżdża kolejny smarkacz na tymczas. Tym razem piesek ( pierwszy raz w moim domu będzie samiec pies!). Wiem że leje gdzie popadnie wiec dużo cierpliwości mnie czeka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.