Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 314
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 month later...
Posted

Oj, jak dawno nas tu nie było. Greta jest już tak bardzo nasza, że wydaje się, iż jest z nami od zawsze.
Wciąż chce być blisko ludzi i zaczepia z nieodłączną piłeczką w pysiu do zabawy. Ale kiedy ktoś zbliża się do furtki - broni swego domku razem z całą ekipą.
Pozdrawiamy wszystkich.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Przystojna babka, że sie po raz kolejny powtórzę :D
I koleżanka też niczego sobie :)

NO NIE!!!! Toż to nie żadna suńka tylko 100 procentowy Facet naszej Grety - MAX!!!

Posted

zdrojka napisał(a):
Cudne suńki! Dziękuję :loveu:
Zawsze mnie zastanawiało, jak ludzie dają sobie radę z więcej niż jednym psem na smyczy, jak to to się nie zaplącze?!? :crazyeye:

A dają, dają, na przykład tak:

Posted

Kanzaj napisał(a):
NO NIE!!!! Toż to nie żadna suńka tylko 100 procentowy Facet naszej Grety - MAX!!!


Wybacz, kątem oka zerknęłam i pod brzuchem nic nie zauważyłam :diabloti:
O zawodach w psich zaprzęgach nie myślałaś? Fajnie wyglądają :D

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Ja mam problem z głowy - smycze przeżarte, obróżki w strzępach...:mad:
A psiury wolno hasają.

No to niezłe masz rozrabiaki...:cool3:
Moje też nie zawsze takie ułożone:evil_lol:. Dzisiaj w zastępstwie na wieczorny spacer z Kropką miała pójść moja Mama. Kropa narobiła takiego wrzasku i rabanu, że uszły kilka metrów...:eviltong: i Mama została wciągnięta z powrotem (Kropa to ta najmniejsza!)

Posted

Ja zawsze płonę ze wstydu, gdy przychodzi czas jechać do lecznicy. Mam jedną cieniutką smyczkę całą w supełkach, ale każdy pies zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i na tej niteczce grzecznie wchodzi do lecznicy. Żadnych numerów, wybryków, czy dąsów, więc systematycznie dochodzę do wniosku, że jeszcze nie czas na nową :D

Posted

Czarodziejko - gdzieś Ty była przez ostatnie dni???:crazyeye:
A smyczki to u mnie rzędem wiszą w przedpokoju - każdy ma swoją i nie lubią na cudzych wychodzić!:shake:

Posted

Kanzaj napisał(a):
No to niezłe masz rozrabiaki...:cool3:
Moje też nie zawsze takie ułożone:evil_lol:. Dzisiaj w zastępstwie na wieczorny spacer z Kropką miała pójść moja Mama. Kropa narobiła takiego wrzasku i rabanu, że uszły kilka metrów...:eviltong: i Mama została wciągnięta z powrotem (Kropa to ta najmniejsza!)


Dodaj, że Kropa też jest najcudowniejsza, najkochańsza...z charakterkiem... :) i za to ją KOCHAM...

a obrózke ma jeszcze mamusiną? (oczywiście exmamusiną)

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
Dodaj, że Kropa też jest najcudowniejsza, najkochańsza...z charakterkiem... :) i za to ją KOCHAM...

a obrózke ma jeszcze mamusiną? (oczywiście exmamusiną)

Obróżkę ma, a jakże. Za każdym razem kiedy wieczorem ją zdejmuję, to Kropa musi obróżkę obwąchać, czasem polizać i dopiero mogę odwiesić!

Posted

Kanzaj napisał(a):
Czarodziejko - gdzieś Ty była przez ostatnie dni???:crazyeye:
A smyczki to u mnie rzędem wiszą w przedpokoju - każdy ma swoją i nie lubią na cudzych wychodzić!:shake:


Byłam na swoim miejscu, tylko komputer mi odmówił współpracy po tym, jak mu listonosz w afekcie z pięści przyłożył :placz:

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Byłam na swoim miejscu, tylko komputer mi odmówił współpracy po tym, jak mu listonosz w afekcie z pięści przyłożył :placz:

Taaa, włąśnie przeczytałam na Misiowym wątku.:p

Posted

Na wsi ludzie pełnią kilka funkcji jednocześnie ;)
Kiedyś po domach krążył pewien Świadek Jehowy, który nauczał i roznosił ichnie gazetki, sprzedawał ubezpieczenia na życie, parasolki (jednorazowego użytku), produkty Amway, marchew i kartofle, reperował buty, a także świadczył usługi manualne i zbierał zamówienia na bimber :D A cały ten biznes woził na rowerku - oczywiście sam pod krawatem i w kapeluszu. Nadjeżdżał i mogłaś brać i dla ducha i dla ciała ;)

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Na wsi ludzie pełnią kilka funkcji jednocześnie ;)
Kiedyś po domach krążył pewien Świadek Jehowy, który nauczał i roznosił ichnie gazetki, sprzedawał ubezpieczenia na życie, parasolki (jednorazowego użytku), produkty Amway, marchew i kartofle, reperował buty, a także świadczył usługi manualne i zbierał zamówienia na bimber :D A cały ten biznes woził na rowerku - oczywiście sam pod krawatem i w kapeluszu. Nadjeżdżał i mogłaś brać i dla ducha i dla ciała ;)

Dobre!!!:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...