BeataJ Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 [quote name='becia66']Wczoraj wieczorem dzwoniła do mnie pani z Krakowa w sprawie adopcji dobermanki. Dom, ogród i te dobre rzeczy. Ufff :cool3: My mamy sporo dobermanow do adopcji! Mozesz jej wyslac moje namiary i napisac aby sie skontaktowala ze mna? Z gory dzieki. [email protected] 0601 717 398 Beata Quote
Ulka18 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Beciu, jak zostal Ci wolny kontakt na domek, to moze podsun adresy stron internetowych na Mielec, Rzeszow. Moze jakas psina mialaby szczescie i zostalaby adoptowana. Quote
aisaK Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 becia-dobermanów u nas nie brakuje. Niech pani przegladnie stronę www.nadzieja-dobermana.pl i skontaktuje się z kimś -telefony tez na tej stronie. Nie wiem tez czy się cieszyć z tej adopcji! Nawet nie wiadomo gdzie poszła... Quote
paros Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 albiemu napisał(a):......... Co do jedzenia, psiaki są tam faktycznie biedne, ja wzięłam trzylatka do siebie z orzechowców i cały czas mam problemy z jedzeniem dla niego. Nie potrafi nic zjeść co jest gotowane, sucha karma be, nawet szynka nie pasuje, ser biały niedobry ... Nie potrafi nic normalnego zjeść, jedyne co go bawi i zawsze smakuje to sucha bułka. Ręce mi opadają, z tego co tam jadł konndycji brak, ma bardzo mało sierści, daje mu witaminy. Minie troche czasu zanim sie nauczy, miał nawet problem z sikaniem, miał normalnie blokadę psychiczną i sikał raz na 24h. Kochany pies, sporo przeszedł. Oby kolejne udało się nam wyciągnąc jak najszybciej. Co do kontroli - wiedzą jak tam jest wszyscy w Przemyślu, interweniowałyśmy to efekt taki, że nic się nie zmieniło a my mamy problemy z wejściem, robieniem zdjęć itd - szkoda słów. Co do jedzenia to może stopniowo bułka delikatnie posmarowana masłem, odrobina serka wiejskiego, kurczka i marchewki. Stopniowo przyzwyczai się, tylko nie rozpuszczaj w jedzeniu, bo potem bułki nie ruszy. A na sierść to dodawaj zmielone siemie lniane (ja mielę w młynku do kawy :razz: ). Siemie jest świetne na sierść :lol: Jest piękna i lśniąca. Ten Twój psiaczek to Gucio?? :lol: Widziałam zdjęcie na wątku Orzechowskim. Martwi mnie to co piszecie o obecnej sytuacji w schronisku. To fatalnie:cool3: Nie wiem co tu powiedzieć, dlaczego tak się stało?? :-( Przecież tamten kierownik był dobry dla zwierząt i komu to przeszkadzało. :cool3: A co na to wet, przecież był z nim dobry kontakt??:roll: I nie ma dobci :shake: czy coś wiadomo więcej o jej adopcji? Quote
halcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Zalatw mu zywa kure,wiesz ze zawsze tam mowiono ze wracaja z adopcji bo lapia kury.Jesli Gucio nie zje to poprawi kondycje bo pobiega za nia! Quote
anula1959 Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 paros napisał(a):Martwi mnie to co piszecie o obecnej sytuacji w schronisku. To fatalnie:cool3: Nie wiem co tu powiedzieć, dlaczego tak się stało?? :-( Przecież tamten kierownik był dobry dla zwierząt i komu to przeszkadzało. :cool3: A co na to wet, przecież był z nim dobry kontakt??:roll: Też zadawałam te pytania co Ty parę stron wcześnie i dziewczyny mi odpowiedziały , smutne to ale prawda , przeczytaj , ze dwie , czy trzy str. temu. A o adopcji niczego konkretnego się niestety nie można dowiedzieć, nie ma osoby chętnej do udzielenia informacji:shake: Quote
albiemu Posted April 12, 2007 Author Posted April 12, 2007 Halina wiem, że często było mówione, że kury duszą dlatego wracają ale ja obserwuje u Gutka, że on je np co dwa dni, czasem co trzy - wiesz jak są tam karmione psy, czasem nie jedzą "przez pewien czas" i Gutek ma chyba taki swój rytm. Ważne, że pije, czasem coś podje ale normalnie zje coś co jakiś czas. Paros uwierz mi kucharka ze mnie ponoć przednia, już na wszelkie sposoby próbuję podejść moje cudo ale łatwo nie jest ... Gucio ma bardzo dobrą pastę od weta dla psów, które miały długo ubogą dietę, maja niedobory, kiepską sierść itd, co więcej ona wzmaga apetyt ale nie u mojego kochania, pomijam apetyt na ciągłe przytulanie się, mizianie i spacery :D Quote
BeataJ Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 g_o_n_i_a napisał(a):Dobrunia hop Malutka! Gonia - dobeczka juz adoptowana tylko nie wiem gdzie, kiedy, dokad... Beata Quote
halcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Hej!jak gucio nie je to moze trzeba podskoczyc po reklamowke tego smierdzacego zarcia do Orzech.Nie martw sie daj mu ze 3 tyg.na pelna aklimatyzacje.Moj Filip przez pol roku jadl troszke i "zostawial innym "psom bo tak byl nauczony.Zloscilo mnie to szczegolnie w upaly,bo nie wiadomo,do lodowki czy wyrzucic.Bardzo im smakuje jak wymienia zarcie z Nuta.Proponuje wizyte u mnie.Moze na wsi na swiezym powietrzu zlapie apetyt? Quote
g_o_n_i_a Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Dobrze, ze Dobcia ma domek. A czy coś wiadomo dokładniej? Quote
ewatr Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 g_o_n_i_a napisał(a):Dobrze, ze Dobcia ma domek. A czy coś wiadomo dokładniej? niestety nie :shake: Quote
daga_27 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 to sie Amelci poszczescilo! Ttoassa jestes wielka! Quote
aisaK Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Dagunia-pomyliłas wątki ;) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=56626&page=20&highlight=amelka Tu masz wątek AMelki... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.