Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzień dobry,
biję się z myślami od jakiegoś czasu, temat wrócił, mam złamane serce, więc zdecydowałam się napisać tu.
Po Nowej Pradze błąka się od dawna stary, czarny, niewielki pies. Latem widywałam śpiącego na trawnikach, kiedyś widziałam jak powoli kuśtyka kilka ulic dalej.
Tli się we mnie iskra nadziei, że może ktoś go wypuszcza a potem pies wraca do domu.
Od kilku miesięcy go nie widziałam, aż do wczoraj rana. Leżał pod blokiem i zerkał na przechodniów.
Dałam mu jeść i zaryczana poszłam do pracy :-/

Czy może ktoś wie o nim cokolwiek? Ktoś pomaga lub zechciałby się nad tą sprawą pochylić?
Bardzo proszę o pomoc.


Anna

Posted

W którym to jest miejscu, czy on bywa w tych samych miejscach?
A może jednak ma dom....
Może warto by popytać ludzi z okolic, z bloków gdzie chodzi.

Posted

Psa widziałam głównie na Namysłowskiej przy Szanajcy (okolice bazarku).
Kilka miesięcy temu i ostatnio chodził / leżał przy Dąbrowszczaków.
Nie wiem czy uda mi się zrobić zdjęcie, bo nie wiem kiedy go znów zobaczę.
Jest czarny, lekko przypruszony siwizną, sierść krótka, cechą charakterystyczną jest to, że kuleje na tylną łapę, porusza się wolno.
Postaram się porozmawiać z panią karmiącą koty, może coś wie.

Posted

Ja też kiedyś, przejeżdzając autobusem widziałam wielokrotnie psa staruszka na jednym ze skwerków na Ochocie.
Wybrałam się tam któregoś dnia z duszą na ramieniu i wałówą w torbie. Psa nie było, ale zagadnięta przeze mnie pani z pieskiem powiedziała, że on tu mieszka obok i jest wypuszczany na skwerek ( może przez starszą osobę? ). Nie pochwalam takich metod, ale w sumie dla staruszka lepsze to niż Paluch i betonowy bunkier. Zapytaj psiarzy, oni wszystko wiedzą.
Ja wychowałam się na Brechta, ale teraz tam nie jeżdzę.

Posted

Gapa ja tak myślałam, że piszesz właśnie o tym psie.
Znam go.
W zeszłym roku zimą albo dwa lata temu, bywałam na bazarku na namysłowskiej, w weekendy, bo bazar czynny tylko w weekendy.
Widziałam go kilka razy, staruszeczek, siwawy, wydaje mi się, że nie jest typowo krótkowłosy, takie ciut dłuższe, ale mogę nie pamiętać.
Widziałam go dosłownie ze 3 czy 4 razy, on przechodził, szedł dalej, mało zainteresowany otoczeniem, nie reagował na wołanie, kulał, długi ogon.
Co jechałam na bazar, rozglądałam się, ale więcej go nie spotkałam.
Teraz jeżdżę rzadziej i już go nie widuję.
Koniecznie popytaj ludzi, może nawet jak jest bezdomny, to ma gdzieś jakieś miejsce, może ma jakąś budę na parkingu czy gdzieś coś na jakimś osiedlu.
Dla niego schronisko to śmierć.
U mnie na parkingu kiedyś był pies, wieeele lat.
Żył tam, miał budę przy budce ochrony.
Już potem był taki starusieńki, dredy miał bo był długowłosy, ale miał swoje miejsce do życia.

Posted

Awit to właśnie Staruszek. Jak ostatnio do niego podeszłam, to faktycznie sierść miał może nie długą, ale jakby lekki baranek.
Liczę, że w weekend spotkam tą panią.
Muszę nabrać śmiałości, żeby zapytać na bazarku dozorcy.
Nie mam doświadczenia w takich akcjach, chyba boję się usłyszeć, ze pies jest bezdomny i w mrozy śpi na trawniku.
Trochę dzikus jestem :oops:

Jeśli faktycznie spełnią się czarne przypuszczenia, to marzy mi się zaufany opiekun dla niego. Jeśli nawet na zewnątrz, to w bezpiecznym miejscu. Sfinansowanie budy mogę wziąć na siebie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...