Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiesci z samego rana.
Tola jak codzien rano u lekarza na antybiotyku. Zostala osluchana od gory do dolu i obejrzana dokladnie. Oskrzela sa juz czyste, jeszcze troche jej z nosa leci, ale do piatku wlacznie ma dostawa antybiotyk wiec powinnna sie wreszcie " wysmarkać ".

Posted

Byłysmy dzisiaj w odwiedzinach u Toli :-) Tola ma super warunki i super ludzi,duuuzy ogród do biegania,gdyby jej sie chciało biegac. Rano i wieczorem troche sie rusza i nawet szczeka,a w dzien śpi i wyleguje sie na słoncu.Widac ze Tola szczesliwa,ale niestety wciaz ma gila :shake:

" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
A tu Tola z nowym panem:
" class="ipsImage" alt="">

Posted

Tolusia wlasnie siedzi u lekarza. Potem beda wiesci. Jutro planujemy zawiesc ja do doktora Jachmana, bo mi sie ten jej katar nie podoba, a to leczenie troche za dlugo trwa bez rezultatu, jak na moj gust. Ale Jachman napewno postawi ja na nogi.
Bede miala Tole pod swoja osobista opieka, wszyscy wtajemniczeni wiedza o co chodzi :) :) :)
AAAAA Nasza Tola ma rodowod prosze Państwa!!!!!
Ma w uchu tatulaz 26 27 K. Chyba cioteczki i nasz jedyny rodzyneczku musimy sprawdzić ?

Posted

Wszystko wiadomo!
W zwiazku dowiedzialam sie z jakiej hodowli pochodzi nasza gwiazda.
Urodzila sie w hodowlii Hossa Ogród Stefana z ozorkowa 16 siernia 1998 roku.
Jej rodzicami byli: Don Mirpol - ojciec, Cendy ze stoków Tureckich.
Rozmawialam z hodowca, rodzice naszej tolenki to pierwsi światowi medalisci :)
Taki kasek mielismy w lodzkim schronie szkoda ze sie nia nikt wczesniej nie zainteresowal z obslugi schronu, nie musialaby tam tak dlugo siedziec, bo odwiedzialm sie rowniez ze nasza Tolenka byla tam juz okolo roku tylko najpierw byla w budzie. Sama nie wiem gdzie bo nigdy wczesniej jej tam nie widzialam, ale pozostawie to bez komentarza.
Dzisiaj jedziemy po poludniu z nasza Tolenka do doktora Jachmana.
Niech sie wreszcie nia zajmie ktos kompetentny, bo do tej pory pani wet ktora sie nia zajmowala jakos mnie nie przekonala.
Relacje beda na bierzaco i mam nadzieje ze juz na Swieta nasza tolenka bedzie biegala radosnie po calym ogrodzie.
Po swietach jedziemy z wizyta do hodowcy, zeby ja obrzal.
Jak na moj gust to musiala byc katowana. Wskazuja na to wybite zeby, uszkodzone sciegno w przedniej lapie i jej psychika, ufa tylko Krzyskowi. Kazdy inny czlowiek budzi w niej strach, kuli sie przed dotykiem reki tak jakby bala sie ze znowu ktos ja uderzy. Dotyk ludzkiej reki kojarzy jej sie z bolem. Nie moge sie z tym pogodzic, dlugo bedzie trwalo az odzyska zaufanie do innych ludzi.

Posted

Cieszę się że dla Toli epopeja już się skończyła i teraz to będzie już normalnie. Skoro jest z hodowli to pewnie można prześledzić jej historię i dowiedzieć się kto jest odpowiedzialny za życie jakie miała do tej pory. Nie wiem jak Wy ale ja bym nie popuścił. Puchatki są czasem bardzo zawzięte (jak to miśki).

Posted

My damy juz spokoj. Obawiam sie, ze gdybym dowiedzial sie kto ja tak urzadzil zabilabym g....., a poszla siedziec jak za czlowieka. Nie, nie wiem jeszcze zreszta co zrobimy, teraz skoncentruje sie narazie na leczeniu Toli, bo to jest dla nas najwazniejsze. Nad reszta pomyslimy pozniej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...