Bjuta Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 Siku to pewnie będzie jeszcze nie raz ale bardzo, bardzo się cieszę, że Kiara się przywitała i że zjadła kolację! Troszkę ją musiał stres odpuścić. Dziękuję Wam za ta szansę dla naszej Kiary! Quote
obik321 Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 Tutaj skopiowałam wpis na Rottce - dziewczyny do której pojechała Kiara Kiara JEST. Jestem mile zaskoczona ponieważ zamiast dzikuska mam kontaktową sunię. Troszeczkę ponamawialiśmy Kiarę na wyjście z samochodu lecz po niedługich negocjacjach udało się . W drodze z samochodu do domu (całe z 10metrów) Kiara była zaciekawiona podwórkiem troszkę oprowadziła mnie po nim tak na wszelki wypadek co bym się nie zgubiła albo żebym sobie przypomniała jak wygląda. zajęło to może z 10 minut (zglądanie, prowadzanie nowej pani na smyczy, obwąchiwanie nowych miejsc). W domu zamiast położyć się w kącie jak przystało na wycofaną sunię -popatrzyła, porozglądała się grzecznie, postała i główkowała z pewnością co to będzie dalej? Po szybkim podpisaniu umowy adopcyjnej panowie od transportu pojechali a my dalej na dwór zglądać kąty. Pochodziłyśmy oczywiście na smyczy no i przeszłam podążając dzielnie za Kiarą inspekcję ogrodzenia - sprawdziła je całe czy oby jakiejś dziurki lub wyłomu nie ma bo to podwórko jakieś takie nie za duże a dalej by się poszło. Dzielnie podprowadzała mnie chyba ze 3 razy bo bramy a nawet sprawdziła czy jest tak zgrabna żeby pod nią przejść niestety nie udało sięaby wyrazić wymownie małość wybiegu. Niestety na zewnątrz nie wyszłyśmy ponieważ karczycho Kiary jest zdecydowanie szersze od głowy w związku z tym gdyby chciała nie byłoby problemu z uwolnieniem się. Przerwałyśmy spacerek na zmierzenie obwodu klaty żeby jakieś szelki zorganizować _- wyobraźcie sobie że klatę mamy solidną - 90 cm co prawda luźno mierzone żeby psiny nie stresować ale jednak. przy pomiarach poszło w ruch picie i jedzenie- efekt pusta miska i od wody i od jedzenia( czyli jak dla mnie stres niewielki) później znowu zglądanie podwórza i do domu. A w domu wyobraźcie sobie Kiara jak ją zawołałam pięknie podeszła co prawda powolutku, czujnie ale to znaczy że pierwsze lody przełamane Kiara koty traktuje jak powietrze, jakby wcale ich nie było Zrobiło się ciemno zapoznanie panienek dopiero jutro obu nie za dużo wrażeń na raz. Po tym wpisie wiem, że będzie dobrze !!!!! Quote
Bjuta Posted June 27, 2012 Posted June 27, 2012 Dzięki ogromne za przeklejenie wpisu! :) "Kradnę" następne wpisy: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Odchudzanie zaczniemy za kilka dni. najpierw muszę się wkupić w łaski a później dietka. Jesteśmy po śniadaniu i spacerze. Dzisiaj z miski jak na razie ruszone tylko troszkę jedzenia. Po spacerku Kiara sama przyprowadziła mnie pod drzwi domu ponieważ na razie to ona mnie prowadza a nie ja ją ( czyli chyba zaczyna zaskakiwać że to jest jej miejsce) Quote
Bjuta Posted June 27, 2012 Posted June 27, 2012 To są zdjęcia po wyjściu Kiary ze schroniska a to na nowych włościach Quote
Bjuta Posted June 27, 2012 Posted June 27, 2012 Patrzcie jakie piękne!! ierwszy spacer poza podwórkiem Mam nadzieję, że AlinaS (zbieżność przypadkowa z dogomaniaczką o tym nicku) nie ma nic przeciwko, że przeklejam tak jej listy i fotki... Ale to jeszcze troszkę nasza Kiara :) Quote
obik321 Posted June 27, 2012 Posted June 27, 2012 Ja myślę, że napewno Alina nie ma nic przeciwko przeklejaniu zdjęć i wpisów na temat Kiary, przecież ona jest po troszku nas wszystkich ;), wszyscy ją :loveu:. Weszłam właśnie żeby Was powiadomić co u niej, a tu takie zaskoczenie, Bjuta była szybsza i dobrze!!!! To ja wstawię chociaż link do wątku Kiary http://www.rottka.pl/forum/kiara-juz-7-lat-czeka-na-dom-vt2973,30.htm Quote
magda1724 Posted June 27, 2012 Posted June 27, 2012 Jeszcze ja chciałam podziękować w imieniu fundacji i Kiary, za pomoc w transporcie. Sunia, jak widać na fotkach ma się super, ja Ali cały czas głowę zawracam telefonami, ale opowieści o Kiarze, to wielka przyjemność. Bjuta, super, że wklejasz fotki i śledzisz wątek małej u nas - zapraszam tak oficjalnie na forum:lol: Quote
Bjuta Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Dzięki za zaproszenie! :) Zaglądam tam sobie i kradnę! :) "Rewelacja wczoraj cały dzień i dzisiaj w nocy nie było nic w domu narobione chyba załapała że załatwiamy się na dworze wczoraj 4 spacerki , dzisiaj z racji wczesnej pory dopiero jeden ale efekt jest!" Dzisiaj przyszła przesyłka z szeleczkami i smyczką od Magdy1724.DZIĘKUJEMY Zrobiłyśmy z Kiarą szybką przymiarkę i próbę generalną. Rozmiarówka dla chudzinki odpowiednia. Własnie było zapoznanie z Sabą i Agusiem - na razie takie krótkie, ale dziewczyny nie wykazały żadnych emocji, obwąchały się i tyle. Aguś wogóle zignorował Kiarę (Pańcia była ważniejsza). Super - jak ja lubię takie wieści, Ala Quote
Bjuta Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Kiara z Sabą, totalna olewka Czyli zaczynamy życie całkiem rodzinne Quote
Bjuta Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Są fotki z nową panią! :) Nie wiem czy mogę przeklejać foty z ludziem, to przypominam link. http://www.rottka.pl/forum/kiara-juz-7-lat-czeka-na-dom-vt2973,60.htm Quote
Mysia_ Posted July 11, 2012 Author Posted July 11, 2012 [quote name='Bjuta']Są fotki z nową panią! :) Nie wiem czy mogę przeklejać foty z ludziem, to przypominam link. http://www.rottka.pl/forum/kiara-juz-7-lat-czeka-na-dom-vt2973,60.htm Widzę, że nie tylko ja notorycznie podglądam wątek Kiary na tamtym forum :evil_lol: Bardzo podoba mi się ten wpis: "[FONT=Verdana]O Kiarze można opowiadać godzinami zwłaszcza na etapie poznawania się. [/FONT] [FONT=Verdana]To może napiszę krótkie podsumowanie Kiary [/FONT] [FONT=Verdana]Kiara pięknie chodzi na smyczy przy nodze, reaguje na przywołanie lecz spacery luzem poza ogrodzeniem przynajmniej na razie nie wchodzą w grę ponieważ jest troszkę płochliwa i ciężko wyczuć jaki odgłos lub rzecz ją przestraszy a wtedy ostro przyśpiesza i mogłaby zwiać. [/FONT] [FONT=Verdana]W domu Kiara jak się przestraszy np burzy zaskoczyła że u mnie najbezpieczniej i wciska się pod nogi na spacerze niestety leci przed siebie. [/FONT] [FONT=Verdana]Od 3 dni co rano zawzięcie merda do mnie ogonem nie wiem dlaczego w ciągu dnia nie ale myślę że w dzień to ma mnie już dość [/FONT] [FONT=Verdana]Drzwi w domu całymi dniami otwarte ale tylko ze 2 razy Kiara sama z siebie wyszła a tak to niestety leżakuje i czeka aż się z nia pójdzie [/FONT] [FONT=Verdana]WADY KIARY: [/FONT] [FONT=Verdana]- za grzeczna [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]- za miła [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]- za spokojna [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]- nie rozrabia [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]- nie niszczy [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]-nie gania kotów [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]- już zachowuje absolutna czystość w domu [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Z nowym egzemplarzem chciałam troszkę popracować a tu mam gotowca który nie potrzebuje poprawek [/FONT]" Quote
obik321 Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Widzę, że tak jak ja podglądacie losy Kiary więc nie przeklejam na bieżąco, ale tutaj wklejam link do króciutkiego filmiku w roli głównej z Kiarą. Trudno uwierzyć, że to ta sama sunia http://www.youtube.com/watch?v=d4s7WzwqsWs Quote
Mysia_ Posted July 16, 2012 Author Posted July 16, 2012 [quote name='obik321']Widzę, że tak jak ja podglądacie losy Kiary więc nie przeklejam na bieżąco, ale tutaj wklejam link do króciutkiego filmiku w roli głównej z Kiarą. Trudno uwierzyć, że to ta sama sunia http://www.youtube.com/watch?v=d4s7WzwqsWs może i króciutki, ale za to jaki piękny :loveu: Quote
obik321 Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 Wklejam posta pani Aliny u której jest Kiara, pewnie ktoś z Was potrafi odpowiedzieć na jej pytanie :lol: "Z każdym dniem odkrywam nowe zalety bądź wady Kiary -zależy jak na to popatrzeć . mianowicie Kiara nie bierze jedzenia od nikogo oprócz mnie - jest to niewątpliwie zaleta ale przesadą jest że nawet od swojego pana nie chce wziąć łapówki W dalszym ciągu traktuje go jak powietrze i wymownie daje odczuć że przekupna to ona nie jest czy ktoś wie może jak trafiła do schroniska , w jakich okolicznościach? Jeśli będzie znana przyczyna niechęci do panów to może łatwiej będzie zaradzić tej sytuacji. To że pana olewa niczemu nie szkodzi ale może i ona przestanie się stresować jesli temu zaradzimy? " Quote
Mysia_ Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 Niestety nie wiem więcej niż to co opisałam w pierwszym poście, mogę tylko zerknąć jeszcze skąd dokładnie do nas trafiła za pierwszym razem, ale obawiam się, że wiele to nie zmieni :-( Quote
Mysia_ Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 ja cały czas podglądam forum ;) http://www.rottka.pl/forum/kiara-juz-7-lat-czeka-na-dom-vt2973,120.htm Quote
Mysia_ Posted September 12, 2012 Author Posted September 12, 2012 akurat o kim jak o kim, ale o Kiarze często tam piszą ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.