Masza4 Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Jadąc do Lublina natrafiłam na to psie nieszczęście. Czarny szkielet, potykając się i przewracając szedł środkiem ulicy, po linii, głuchy na moje wołanie. Psina nie okazywała zainteresowania moją osobą, jak też mnóstwem samochodów, które z piskiem opon, trąbiąc mijały ją w ostatniej chwili. W końcu udało mi się ją zatrzymać. Zwabiłam ją starą, suchą drożdżówką, którą znalazłam w samochodzie. Sunia wpałaszowała ją w mgnieniu oka...Założyłam jej smycz, odciągnęłam na pobocze, gdzie sunia zasnęła na wiele chwil. Aż przyjechało schronisko...Włożyłyśmy sunię do auta, bo ta była tak słaba, że nie dała rady sama wejść. Oceniono ją na 8-10 lat. Nazwano Kreona. Byłam u niej dzień później. Dalej odsypiała ciężką i wyczerpującą podróż. Kupiłam jej trochę klamotów, typu ręczniki, koce, żarcie. Niestety sunia jest bardzo zaniedbana, wyeksploatowana, szkielet pokryty skórą, cały grzbiet wyjedzony przez pchły, mnóstwo wczepionych rzepów i innego badziewia. Tylko te zmęczone, piękne, mądre oczy... Błagające o pomoc i dziękujące. Może macie jakieś pomysły na tymczas, miejscówkę choćby w budzie lub cokolwiek, żeby wyrwać ją ze schrona, gdzie zapewne dokończy swojego żywota. Quote
Ciucik Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 :-(Babuleńka z niej prawdziwa,może wylazła gdzieś z posesji i poszła w świat.Schronisko w Lublinie? Może ktoś jej będzie szukał(o naiwności ludzka)? Quote
Masza4 Posted September 13, 2012 Author Posted September 13, 2012 Nikt z okolicznych mieszkańców nie zna suni. Pojawił się nawet pan, która ma dwa psy i chodzi z nimi wieczorami na długie spacery, niestety nigdy nie widział tego psa. Moim zdaniem jednak (i na to wskazuje podróż suni drogą w kierunku miasta) została wyrzucona z auta, może nawet ktoś się nie zatrzymał, bo jeden z boków miała obdarty i kulała na łapę. Schron przestrzega 14-dniowej kwarantanny, na wypadek gdyby właśnie właściciel się odnalazł. Ale szczerze wątpię...Tak, jest w Lublinie. Quote
aisha.vet Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 z tego co rozumiem to sunia jest w schronisku, tak? co tam u niej? Quote
Masza4 Posted September 15, 2012 Author Posted September 15, 2012 Tak, jest w schronie. Jak pisałam-kilka dni odsypiała. Była wycieńczona, głodna, spragniona. Teraz jest już trochę lepiej, zaaklimatyzowała się (jeśli w ogóle to możliwe) do warunków schroniskowych. Nie wykazuje żadnej agresji wobec ludzi i psów. Jest bardzo zmęczona życiem, należy jej się psia emerytura. Quote
Ciucik Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 Należy jej się spokojne miejsce na "dożycie",przepełnione schronisko na pewno takim nie jest,ale skąd wziąć taki dom?Adopcja zniszczonego, starego psa to rzadkość.Ogłoszenia?Moze kogoś zauroczy ta szpakowata babcia.... Quote
Masza4 Posted September 17, 2012 Author Posted September 17, 2012 Niestety jestem świadoma tego, że takie staruszki rzadko znajdują dom na 'dożycie'. Może faktycznie ogłoszę ją gdzieś jeszcze w necie. Ludzie jednak ze 'zwykłych' adopcyjnych portali szukają ładnego, młodego przyjaciela. Po co im siwe starocie, niedołężne i niesprawne w 100%? Nie wiedzą, że takie psy kochają najmocniej... Quote
malawaszka Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 ale bida :( dobrze, że na Ciebie trafiła bo pewnie już by jej nie było na świecie :( Quote
Masza4 Posted September 18, 2012 Author Posted September 18, 2012 Obawiam się, że sunia padłaby w końcu z wyczerpania. Jak pisałam potykała się i upadała co kilka kroków. Gdy ją złapałam piła bez pamięci. Już samo to, że skusiłam ją czerstwą, zapomnianą drożdżówką świadczyć może jak długo głodowała. Aż żal serce ściska... Quote
Masza4 Posted September 19, 2012 Author Posted September 19, 2012 Czy mogłabym prosić Was o pomoc w ogłaszaniu suni? Niestety z powodu 2-miesięczniaka w domu i całej swołoczy czworonogów nie wyrabiam na zakrętach i doba trwa zdecydowanie za krótko. Pomożecie? Quote
migdał Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='masza4']czy mogłabym prosić was o pomoc w ogłaszaniu suni? Niestety z powodu 2-miesięczniaka w domu i całej swołoczy czworonogów nie wyrabiam na zakrętach i doba trwa zdecydowanie za krótko. Pomożecie?[/quote] jest taka fundacja w żywcu moze troszke daleko ale oni zajmuja sie takimi pieskami nazywa sie stowarzyszenie ekologiczno-humanitarne braci mniejszych moze tam spróbujecie Quote
Masza4 Posted September 21, 2012 Author Posted September 21, 2012 Dobrze byłoby żeby znaleźć dom docelowy. Z doświadczenia wiem, że stare psy mają marne szanse na adopcje nawet ze stowarzyszeń. Póki sunia jest w schronie, ma tam jako takie warunki, michę, ciepło, opiekę wet. wydaje mi się, że nie warto stresować ją przerzutem w inne, też nie stałe miejsce. Dzięki za podpowiedź, ale potrzebuję ogłoszeń na portalach w necie, żeby znaleźć dla niej kogoś na te ostatnie chwile życia. Quote
malawaszka Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 przez chwilę myślałam, że to ta sunia http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/124590/Sznaucerka---oddam-pilnie/ ale daty nie pasują... Masza a dasz radę zrobić jakieś lepsze zdjęcia do ogłoszeń? ona na wszystkich jest z góry i pyska/oczu nie widać, Quote
Masza4 Posted September 21, 2012 Author Posted September 21, 2012 Chcę do niej pojechać w przyszłym tygodniu. Jeśli będzie wypuszczona na wybieg lub będę mogła zabrać ją na spacer, to jak najbardziej porobię jej inne fotki. Te są kiepskie, wiem, ale jedyne możliwe do zrobienia na tamtą chwilę Quote
migdał Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 [quote name='masza4']dobrze byłoby żeby znaleźć dom docelowy. Z doświadczenia wiem, że stare psy mają marne szanse na adopcje nawet ze stowarzyszeń. Póki sunia jest w schronie, ma tam jako takie warunki, michę, ciepło, opiekę wet. Wydaje mi się, że nie warto stresować ją przerzutem w inne, też nie stałe miejsce. Dzięki za podpowiedź, ale potrzebuję ogłoszeń na portalach w necie, żeby znaleźć dla niej kogoś na te ostatnie chwile życia.[/quote] wiem że dla psiny to stres ,ale oni takie schorowane staruszki biorą dozywotnio wiem to na sto procent.nie ma tez u nich na dt całej sfory tylko najwyzej 5 do 6 piesków zeby sie mozna nimi odpowiednio zająć.byłam kiedys w takim domku i naprawde nalezy im się szacunek za to co robią. No ale decyzja nalezy do was,szkoda pieska w schronie Quote
Masza4 Posted September 21, 2012 Author Posted September 21, 2012 Jeśli biorą na dożycie to można spróbować, odezwę się do nich, zapytam co i jak. Dzięki! Quote
prunia Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 i co z sunią ? trochę czasu upłynęło, dopiero dziś znalazłam ten wpis, bardzo mi żal psiny bo mi przypomina moją znajdę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.