beta ata Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Psa szkoda, to jasne. (Nie macie tam w okolicy grupy dużych chlopców, którzy ...porozmawialiby z "panem" :diabloti: ? )
ewu Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 [quote name='beta ata']Zaczne od tego, że... ... ... i ... ... ... !!! :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Zresztą juz inni to pisali. Myśle, że aby mieć czas na znalezienie czegoś dla psa, trzeba postąpic jakoś tak: poinformować uroczych :mad: "państwa", że jeśli pies nagle zniknie, zostanie zlożone doniesienie do prpkuratury o podejrzeniu popelnienia przestępstwa. To powinno kmiotów troszkę przystopować, bo oni sobie wyobrażają, że znaleźli frajerki, durne naiwne slodkie idiotki kochające zwierzątka, ktore dadzą sobą manipulowac i przyjma każde warunki i zgodzą sie na każdy szantaż, bo chcą pieski ratować... Pieski ratować chcą, ale nie pozwolą sobą i pieskiem manipulować. Dobrze byloby wcześniej podpisac z nimi jakąś umowę o tym, że Wy szukacie psu domu i do czasu znalezienia pies przebywa u dotychczasowych właścicieli, spisać numery dowodów itd. Niech sobie nie wyobrażają, że bezkarnie porzucą psa, a Wy sie musicie na to zgodzić. No przecież to jest jakiś absurd, trzeba cieciom wybić z glowy, że im wszystko wolno! Pani natomiast należy zaproponować terapię dla maltretowanych żon i to koniecznie w obecności mężusia i dzieci, dodając, że sprawa o znęcanie się nad rodziną już jest zgloszona ! Kolejnośc czynności trzeba oczywiście najpierw dobrze zaplanować. Święte słowa!!!!!!!!!!
ewu Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 [quote name='Klaudus__']Beta ata Pani cały czas płakała rozmawiając z Nami - to nie Jej decyzja - Ona za wiele do dyskusji tam nie ma... Dostała sztywny termin i koniec... :roll: Niewyobrażalne!!!! Ja jestem słabej postury, mąż ma 190 cm i przyznaje się do 115 kg -podejrzewam,że ma 120 ale gdyby mi taki warunek postawił , to bym go razem z rzeczami wyrzuciła z domu - własnoręcznie:lmaa::lmaa: I co facet wyrzuci psa a ona będzie spokojnie żyła i była potulną żoną:crazyeye: Matko jedyna niewiarygodne, nie ogarniam tego rozumem. Kobieto opamiętaj się, będziesz następna w kolejce jak się swojemu "panu" znudzisz!!!!!!!
asiuniab Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 witam się na wątku, obawiam się o najgorsze rozwiązanie ze strony tego tyrana, żeby nie chciał być cwany i zawieźć gdzieś sunie i przywiązać:( jeśli chodzi o podgryzanie, to moim zdaniem, a 10 lat miałam owczarka collie, to jeśli to fakt, to raczej wynika z tego, że jest to pies pracujący, który jeśli dobrze nie wykorzysta swojego potencjału to szuka na swój sposób, aby go spożytkować; jestem w stanie wysnuć wniosek, że pies tam się nudzi, jest nie wypracowany i może ich podszczypuje, bo tylko to mu przychodzi do głowy i nie ma tu w Nim winy. Biorąc taką rasę, trzeba się zastanowić, czy podołamy jego fizycznym i umysłowym potrzebom? Czasu niestety jest jak na lekarstwo:(
asiuniab Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 znalazłam jeszcze forum collaków, ale tam raczej jak na dogo domu nie znajdzie, trzeba szukać poza; http://forum.collies.pl/viewforum.php?f=50
__Lara Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 Podpisuję się pod tym co pisze beat ata i ewu, nie może tak być, że tacy ludzie będą nas wykorzystywać. Trzeba dać im wyraźnie do zrozumienia,że nie są bezkarni. A my nie jesteśmy ludźmi z wypchanymi portfelami. (Ja też bym wyrzuciła takiego idiotę jakbym takie coś usłyszała. Dlatego wszystkie zwierzęta są zapisane jakby co na mnie :p jakby coś kiedyś mojemu małzonkowi odbiło :p)
asiuniab Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 o matko wiecie, że ja dopiero teraz dostrzegłam, że sunia ma na imię Lena tak samo jak moja sunia collie; jestem w szoku
__Lara Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 asiuniab napisał(a):o matko wiecie, że ja dopiero teraz dostrzegłam, że sunia ma na imię Lena tak samo jak moja sunia collie; jestem w szoku No widzisz kochana.... ale jej się zdarzyło mieszkać w domu potwora :(
asiuniab Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 __Lara napisał(a):No widzisz kochana.... ale jej się zdarzyło mieszkać w domu potwora :( no tak, tylko czy mamy jakiś plan, bo ten termin jest jakiś kosmicznie krótki, jutro już jest koniec????
__Lara Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 Ja nie wiem, jeśli tak to co my zrobimy??? :( dzisiaj słyszałam, że w Świętochłowicach właściciel zabił siekierą swojego psa, więc boję się o Lenę :(
asiuniab Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 __Lara napisał(a):Ja nie wiem, jeśli tak to co my zrobimy??? :( dzisiaj słyszałam, że w Świętochłowicach właściciel zabił siekierą swojego psa, więc boję się o Lenę :( to jest świat nie na moją odporność psychiczną:( też się boję, że dziad może się Jej pozbyć w sobie tylko znany okrutny sposób:(
LILUtosi Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Napisze do dziewczyny co chciała przygarnąć kolaka. Ale nie liczyła bym na wiele.
asiuniab Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 a czy macie dziewczyny kontakt z tą rodziną co ma pieska, tak żeby wiedzieć co na bieżąco się dzieje w ich głowach?
Klaudus__ Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 [quote name='asiuniab']a czy macie dziewczyny kontakt z tą rodziną co ma pieska, tak żeby wiedzieć co na bieżąco się dzieje w ich głowach?Z tego co wiem - do dzisiaj jest czas - tam się nic nie zmieni...
asiuniab Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 [quote name='Klaudus__']Z tego co wiem - do dzisiaj jest czas - tam się nic nie zmieni... tak to wiemy, ale czy wiemy co ten człowiek zamierza uczynić? czy ktoś z nimi rozmawiał?
Klaudus__ Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 [quote name='asiuniab']tak to wiemy, ale czy wiemy co ten człowiek zamierza uczynić? czy ktoś z nimi rozmawiał?Wszystko już ustalone - szkoda,że nie zostałam o niczym poinformowana. Jak idiotka poświęcam czas na psa,który jest już pod skrzydełkiem Fundacji. Kpina. To chyba dlatego to wszystko już mi uszami wychodzi. Ludzie...
asiuniab Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 [quote name='Klaudus__']Wszystko już ustalone - szkoda,że nie zostałam o niczym poinformowana. Jak idiotka poświęcam czas na psa,który jest już pod skrzydełkiem Fundacji. Kpina. To chyba dlatego to wszystko już mi uszami wychodzi. Ludzie... Klauduś, czyli znaczy, że psiak jest bezpieczny?
ewu Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 asiuniab napisał(a):Klauduś, czyli znaczy, że psiak jest bezpieczny? Napiszcie więcej, plizzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
Recommended Posts