Jump to content
Dogomania
bejasty

Uwaga na kilike dr Wąsiatycza w Poznaniu

Recommended Posts

kopiuję /z Forum Szwajcarow/ na prośbę zrozpaczonej właścicielki [url]http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?f=14&t=283[/url]
[B][URL="http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?f=14&t=283#p356283"]Re: Klinika DrWąsiatycza w Poznaniu[/URL][/B]

[URL="http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?p=356283#p356283"][IMG]http://www.szwajcary.com/styles/prosilver/imageset/icon_post_target.gif[/IMG][/URL]przez [B][URL="http://www.szwajcary.com/memberlist.php?mode=viewprofile&u=7453"]karolla[/URL][/B] » 2012-07-15, 15:57
ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!!!
Miałam wątpliwą "przyjemność" korzystania z usług tej kliniki, a dodam, że trafiłam do niej „z polecenia” innego weterynarza. Mój berniś w wieku 4,5 miesiąca, prawdopodobnie zatruł się czymś, bądź złapał wirusa, stąd pojawiła się biegunka i wymioty. Udałam się do kliniki, aby misia ratowali. W poniedziałek zostawiłam go na obserwacji, otrzymał on kolejny antybiotyk i środki na zbicie temp, natomiast we wtorek rano otrzymałam telefon od dr. A. Lisieckiej z informacją, że niestety ale pieska nie dało się uratować!! [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] Wszyscy tutaj wiemy jakim uczuciem traktujemy nasze małe misie i jaka jest tragedia po ich stracie. [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] Dano mi do wyboru albo psa odebrać albo skremować – oczywiście za solidną opłatą. Wybrałam odbiór mojego misia, bo nie wyobrażam sobie, aby nie pochować naszego przyjaciela blisko nas. Udałam się więc, nadal w ciężkim szoku, po ciałko pieseczka do tej kliniki. Obsłużono mnie w sposób można to nazwać „bierz i znikaj, bo już więcej na Tobie nie zarobimy”. Żadnej rozmowy ze strony lekarza o powodzie zgonu, a tym bardziej pocieszeniu lub innych słowach otuchy. [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] Było tylko stwierdzenie Pani recepcjonistki o uregulowaniu opłaty za pobyt, a następnie przywieziono mi psa zapakowanego w worki na śmieci!!! Kiedy zapytałam o lekarza i jakiekolwiek dokumenty nt choroby, leczenia itd., Pani recepcjonistka wytrzeszczyła oczy - A co by Pani chciała dostać?! Uprzejmie raczyła wydrukować zaświadczenie o śmierci psa i analizę krwi, którą już wcześniej otrzymałam. Kiedy zapytałam ponownie o lekarza, poinformowała mnie, że Pani doktor jest zajęta i może za godzinę będzie wolna!!!!!!!!!!!!! Zrezygnowana opuściłam lokal. [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_57.gif[/IMG]
Do tej pory nie wiem, co zabiło mojego psa, kartoteki podawanych leków również nie otrzymałam!Nic już mojego skarba mi nie zwróci ale przestrzegam innych przed usługami tej pseudo - lecznicy. Odradzam i jeszcze raz odradzam!!!!!!!!!!!!!! [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] Edited by bejasty
dodany link

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bejasty']kopiuję /z Forum Szwajcarow/ na prośbę zrozpaczonej właścicielki [URL]http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?f=14&t=283[/URL]
[B][URL="http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?f=14&t=283#p356283"]Re: Klinika DrWąsiatycza w Poznaniu[/URL][/B]

[URL="http://www.szwajcary.com/viewtopic.php?p=356283#p356283"][IMG]http://www.szwajcary.com/styles/prosilver/imageset/icon_post_target.gif[/IMG][/URL]przez [B][URL="http://www.szwajcary.com/memberlist.php?mode=viewprofile&u=7453"]karolla[/URL][/B] » 2012-07-15, 15:57
ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!!!
Miałam wątpliwą "przyjemność" korzystania z usług tej kliniki, a dodam, że trafiłam do niej „z polecenia” innego weterynarza. Mój berniś w wieku 4,5 miesiąca, prawdopodobnie zatruł się czymś, bądź złapał wirusa, stąd pojawiła się biegunka i wymioty. Udałam się do kliniki, aby misia ratowali. W poniedziałek zostawiłam go na obserwacji, otrzymał on kolejny antybiotyk i środki na zbicie temp, natomiast we wtorek rano otrzymałam telefon od dr. A. Lisieckiej z informacją, że niestety ale pieska nie dało się uratować!! [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] Wszyscy tutaj wiemy jakim uczuciem traktujemy nasze małe misie i jaka jest tragedia po ich stracie. [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] Dano mi do wyboru albo psa odebrać albo skremować – oczywiście za solidną opłatą. Wybrałam odbiór mojego misia, bo nie wyobrażam sobie, aby nie pochować naszego przyjaciela blisko nas. Udałam się więc, nadal w ciężkim szoku, po ciałko pieseczka do tej kliniki. Obsłużono mnie w sposób można to nazwać „bierz i znikaj, bo już więcej na Tobie nie zarobimy”. Żadnej rozmowy ze strony lekarza o powodzie zgonu, a tym bardziej pocieszeniu lub innych słowach otuchy. [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] Było tylko stwierdzenie Pani recepcjonistki o uregulowaniu opłaty za pobyt, a następnie przywieziono mi psa zapakowanego w worki na śmieci!!! Kiedy zapytałam o lekarza i jakiekolwiek dokumenty nt choroby, leczenia itd., Pani recepcjonistka wytrzeszczyła oczy - A co by Pani chciała dostać?! Uprzejmie raczyła wydrukować zaświadczenie o śmierci psa i analizę krwi, którą już wcześniej otrzymałam. Kiedy zapytałam ponownie o lekarza, poinformowała mnie, że Pani doktor jest zajęta i może za godzinę będzie wolna!!!!!!!!!!!!! Zrezygnowana opuściłam lokal. [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_57.gif[/IMG]
Do tej pory nie wiem, co zabiło mojego psa, kartoteki podawanych leków również nie otrzymałam!Nic już mojego skarba mi nie zwróci ale przestrzegam innych przed usługami tej pseudo - lecznicy. Odradzam i jeszcze raz odradzam!!!!!!!!!!!!!! [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG] [IMG]http://www.szwajcary.com/images/smilies/icon_30.gif[/IMG][/QUOTE]
Ta klinke od lat odradzalam i omijalam duzym kolem ,tam tylko pieniadze sciagaja

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Uwaga,uwaga.Ważne!!!!!!!!
często też słyszałam bardzo żle.Proszę zglaszać poszczegolne wypadki.Nie pozwólmy bezkarnie wykań[/B]czać [B]zwierząt celowo lub z niedouczenia.
Prosimy podawać dokladnie nazwiska lekarzy itp.To brzmi jak horror z ksiązek
o obozach koncentracyjnych[/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Słyszałem bardzo zle opowiesci o tym miejscu.Prawie każdy co korzystal z ich usług stracil ukochane zwierzę.Prosimy,zamieszczajcie swoje historie,moze pomoże to choć nastepnym

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co prawda tu nie chodzi o tą "klinikę "ale chcialabym przedstawić swoje przykre doświadczenia z "kliniką KORA" w Bydgoszczy.
Mój psiak miał prawdopodobnie skret żołądka. Pojechalam do calodobowej "kliniki " bylo po godz 22.Trafiłam na weta ,ktory mial wielki problem z zalożeniem weflonu !!!! w koncu pobrał krew ,z ktorą jechałam do labolatorium. Podczas mojej nieobecnosci psiak przycisnął wzezyk od kroplówki wet [B]bał się [/B]u prawie nieprzytomnego psa podnieśc łapke /czekal na mój powrót/.Nie wykonano USG pobiezne osłuchanie .Podstawą było ,że mam psa zostawic w szpitaliku !!! na co się nie zgodziłam !!
Widząc ,że nie wie co robić zabralam psa do domu.Nastepnego dnia w innej lecznicy USG -jama brzuszna wypełniona krwia ,zdecydowałam sie na operacje ,niestety było za póżno na uratowanie ....
Z opowiadań znam jeszcze wiele podobnych przypadków.Podstawa diagnozy jest [B]zostawic psa w szpitalu.[/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='natalia.aleksandrov']Niestety, klinika Wasiatycza cieszy się złą sławą od lat. Nie pojadę tam, choćbym miała nóż na gardle.[/QUOTE]

Niestety wielu nadal o tym nie wie i naiwnie oddają swoje pupile na rzeż.
Właśnie niedawno znajomi też odebrali swoje zwierzątko w kartoniku czy we folii

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ha ha ha i co to da ? jak udowodnisz ewidentne błedy ? nie łodzmy sie ale tylko rozpowszechnianie ,naglaśnianie /[B]pod warunkiem rzetelnosci informacji/[/B]może uchronić przed rozpacza.
Dlaczego podkreślam rzetelne bo niedawno została skrytykowana wetka do której chodze /dobra znajoma/ nie wiedziala o tym ,poszłam zagadałamo historię choroby tego psiaka Co sie okazało dala skierowanie na RTG -do wspólpracującej lecznicy -[B]opiekunowie psa nie wykonali badania-[/B]na forum napisali ,że wetka nie rozpoznała zapalenia gardła i wywiązała sie ropna angina .....a psiak odszedł na [U]perforację jelita[/U].....Pozwólcie ,że zostawię to bez zbędnego kometarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety Klinika słynie z tego że jedyne co potrafią to wyciągnąć pieniądze od właściciela psiaka. Całkowita ignorancja, zakłamanie, kompletny brak zainteresowania pozostawionym pod opieką zierzakiem. Najłatwiej zamknąć psa w klatce tlenowej na kilkanaście godzin (za kilkaset złotych), następnej nocy powtórzyć to samo, nafaszerować kroplówkami i oddać martwego. Na żądanie wydania opisu udzielonej pomocy i podania przyczyny śmierci - niestety należy czekać wiele dni (aż ustalą wspólną wersję). NIKOMU NIE POLECAM TEJ PSEUDO KLINIKI. JEŻELI KOCHACIE SWOJE ZWIERZAKI OMIJAJCIE TĄ PSEUDO KLINIKĘ SZEROKIM ŁUKIEM.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To straszne i przerazajace ,ze tacy niekompeteni i bezduszni ludzie sa weterynarzami i maja ponoc pomagac i leczyc zwierzeta.
Az mnie sie nie chce wierzyc ,ze do tej pory nie moga ustalic przyczyny smierci psa.No tak jak sie do tej smierci niewinnej istotki przyczynili!!
Co oni jeszcze wymysla?
Przeciez blad w sztuce lekarskiej jest ewidentny,tylko nie chca sie przyznac ci pseudo -weterynarze ,bo sa za dumni ,za glupi ,sa zwyklymi tchorzami,bojacymi sie o swoje posadki przynoszace na tych bledach w "sztuce" duze zyski
Ps Moze tak zaiteresowac media, i podac przyklady smierci pieskow z powodu bledow w sposobie leczenia i zlych diagnoz dziennikarzy? Edited by xxxx52

Share this post


Link to post
Share on other sites
Problemy hormonalne sterylizowanej suki mojej mamy zdiagnozowali jako ciężki przypadek nużeńca . Leczenie o mało nie skończyło się śmiercią psa na skutek wstrząsu po podaniu leku .
Mojego pogryzionego psa kazali przywozić 40 km na płukanie drenów - powiedziałam , że nie będę wozić cierpiącego psa 80 km codziennie i poszukam weta w okolicy to okazało się , że to taka prozaiczna sprawa i mogę to robić sama . Usiłowali skasować dwa razy pieniądze za te same usługi ....500 zł jak pies był przyjmowany jednego dnia i 750 następnego przy odbiorze - zapytałam czy 1250 zł. za założenie drenów ( bez szycia ) i 12 godzin pobytu w lecznicy to trochę dużo pani była zdziwiona bo jakoś to 500 zł. zniknęło i nie widać nigdzie mojej wpłaty ......na szczęście miałam pokwitowanie z terminalu :angryy: .

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='dorota w-l']Problemy hormonalne sterylizowanej suki mojej mamy zdiagnozowali jako ciężki przypadek nużeńca . Leczenie o mało nie skończyło się śmiercią psa na skutek wstrząsu po podaniu leku .
Mojego pogryzionego psa kazali przywozić 40 km na płukanie drenów - powiedziałam , że nie będę wozić cierpiącego psa 80 km codziennie i poszukam weta w okolicy to okazało się , że to taka prozaiczna sprawa i mogę to robić sama . Usiłowali skasować dwa razy pieniądze za te same usługi ....500 zł jak pies był przyjmowany jednego dnia i 750 następnego przy odbiorze - zapytałam czy 1250 zł. za założenie drenów ( bez szycia ) i 12 godzin pobytu w lecznicy to trochę dużo pani była zdziwiona bo jakoś to 500 zł. zniknęło i nie widać nigdzie mojej wpłaty ......na szczęście miałam pokwitowanie z terminalu :angryy: .[/QUOTE]
I co uczynilas przeciw tym niedouczonym pseudo weterynarzom ?To skandal co ci rzeznicy cwaniaczki czynia.Biedne zwierzeta nie moga sie nawet bronic,gdzie mozna szukac dla nich adwokatow.
Ja znam dr Wasiatycza i jego sposby "leczenia "zwierzat jeszcze kiedy mial w innym miejscu praktyke.Popelnial tak samo bledy w stawianiu diagnoz.Moja mam miala wiele lat temu boksera ,ktory sie drapal i lysial ,mial strupy na grzbiecie.W W/W klinice samych bledow,dali tylko gencjanne do smarowania i powiedzieli ze to jest tzw egzema bez zrobienia zeskrobin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio mialem tez zle doswiadczenia z ta Klinika. Pani dr Przybysz gwarantowala i obiecala, ze wyleczy pieska, lecz zamiast mu pomoc narazila go na bol i cierpienie. EFEKTEM jej leczenia byl zgon pieska w tej Klinice. ABY nasze zwierzaki nie cierpialy omijajcie ta Klinike z daleka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Często też słyszy się,że wymyslają u pacjentów
nieistniejące choroby.Bardzo też chetnie zalecają
tzw "hospitalizację"z której na ogoł zwierz nie wychodzi lub po przejsciach nogami do przodu

Share this post


Link to post
Share on other sites
hospitalizacja to dla mnie najprostrza droga do .....własciciel nie widzi co sie dzieje z jego pupilkiem ,nie będzie szukał pomocy u innego weta ale RACHUNECZEK SŁONY ZAPLACI !!!
nie ja nigdy nie zostawiłabym chorego /najbardziej potrzebującego obecnosci osoby,ktorej ufa/ w szpitaliku gdybym nie mogła z nim przebywac.
Znam przypadek kiedy sunia po potrąceniu przez pociąg -widoczne otwarte złamanie tylnej łapki ,krwotok z pyska i dróg moczowych trafiła do "kliniki" info telefoniczne o godz 22,że jest ok,lapkę poskładają itp bla bla bla a rano -pies nie żyje krwotok wewnętrzny .Co tak naprawde sie działo tego nigdy sie nie dowiemy.Już kilka razy z tej "kliniki" wywożono psiaki lapkami do przodu własnie z powodu "krwotoku wewnętrznego"-ulubiona diagnoza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bejasty']hospitalizacja to dla mnie najprostrza droga do .....własciciel nie widzi co sie dzieje z jego pupilkiem ,nie będzie szukał pomocy u innego weta ale RACHUNECZEK SŁONY ZAPLACI !!!
nie ja nigdy nie zostawiłabym chorego /najbardziej potrzebującego obecnosci osoby,ktorej ufa/ w szpitaliku gdybym nie mogła z nim przebywac.
Znam przypadek kiedy sunia po potrąceniu przez pociąg -widoczne otwarte złamanie tylnej łapki ,krwotok z pyska i dróg moczowych trafiła do "kliniki" info telefoniczne o godz 22,że jest ok,lapkę poskładają itp bla bla bla a rano -pies nie żyje krwotok wewnętrzny .Co tak naprawde sie działo tego nigdy sie nie dowiemy.Już kilka razy z tej "kliniki" wywożono psiaki lapkami do przodu własnie z powodu "krwotoku wewnętrznego"-ulubiona diagnoza.[/QUOTE]

Czy rozumiem dobrze,że jak zwykle z tej kliniki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
czy dr.Wasiatycz i jego spolka po smierci psa/psow ,ktora nastapila na terenie jego kliniki wydaje orzeczenia co bylo przyczyna smierci psa/psow?Czy orzeczenia przyczyny zgodnow wziete sa z kapelusza losowo,czy uczciwie orzeczenie na pismie stwierdza prawdziwa przyczyna smierci?
Czy ponoc "weterynarze "pracownicy tej kliniki przyznaja sie do popelnionych bledow czy jak zwykle sa to "swiete krowy"niczemu nie winne.Winni wszyscy ,ale nie my?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Oto co inni piszą i jak oceniają klinikę .Proszę uważnie przeczytac[/B].
[U][URL]http://forum.gazeta.pl/forum/w,67,27083462,27117621,Re_Lecznica_na_Mieszka_skadal_.htmldr-grzegorza-wasiatycza,id,t.html[/URL]
[URL]http://srem.naszemiasto.pl/forum/watek/148227,4325,fwid,fkid.html[/URL]


[/U] Edited by Wiktor z Warszawy

Share this post


Link to post
Share on other sites
To straszne ,czy wreszcie doczekamy sie kar dla tych pseudo -weterynarzy ,co pod plaszczykiem ratowania zwierzat nabijaja tylko kase .Pomylili sie ewidentnie z wyborem zawodu,gdyz popelniali i popelniaja karygodne bledy w sztuce lekarskiej,i igraja ze zyciem tych nie umiacych sie bronic tzn zwierzat?Kto je obroni,kto bedzie ich adwokatem.Dlaczego nie zbiora sie wszyscy ktorzy przezyli tragedie zwierzece ,tragedie zwazane z bledami lek i lekcewarzacycm stosunkiem do chorych istot w wykonaniu grupy "made in wasiatycz" i doprowadzi tych ponoc wet. na lawe oskarzonych.To co opiekunowie swoich czworonoznych czlonkow rodziny pisza jest szokujace!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...