Dorin91 Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 (edited) Tosia to czarna podpalana, szorstkowłosa sunia filigranowych rozmiarów - jest wielkości jamnika króliczego. Ma 17 miesięcy. 13.04.2012 została oddana do schroniska przez swoich właścicieli. Co do powodu zdania są podzielone - słyszałam raz, że z powodu wyjazdu, raz że z powodu agresji. Muszę dopytać w biurze jak to w końcu jest. W każdym razie mała Tośka szybko zdobyła łatkę małego agresora. Krążyła o niej opinia, że boi się smyczy i dotyku, jest problematyczna i wymaga pracy. Wzięłam Tosię na spacer, pamiętałam tylko, że ktoś coś mówił, że czasem gryzie i wymaga pracy. Po spacerze byłam zadziwiona o co chodzi - psina super grzeczna. Pięknie chodzi na smyczy, skupia się na człowieku, siada na komendę, bardzo delikatnie bierze smaczki, spokojna i grzeczna. Dopiero po powrocie do schroniska dowiedziałam się o co chodziło i zobaczyłam jak wygląda wprowadzanie do boksu - Tosia gryzła po rękach i pracownik nie mógł odpiąć jej smyczy. [FONT=arial]Na kolejnych spacerach Tosia również pokazała się od jak najlepszej strony. Tosia rzeczywiście się boi, ale absolutnie nie smyczy czy obroży ani tym bardziej dotyku, boi się gwałtownych ruchów. No cóż, to maleńki piesek i czasem przeraża ją świat wielkich ludzi, którzy nachylają się nad nią i nie wiadomo czego chcą. Tosia potrzebuje spokojnego, cierpliwego postępowania oraz delikatności. Kiedy już trochę człowiekowi zaufa okazuje się wesołą i kontaktową sunią - sama garnie się do głaskania, bawi się, radośnie tarza w trawie. Nie jest wystraszona światem zewnętrznym, bardzo lubi spacery i chodzi pewnie z podniesionym ogonem z ciekawością poznając świat. Chętnie wchodzi też do wody. No i jest kompletnie bezkonfliktowa jeśli chodzi o kontakty z innymi psami. Tosia bardzo nie chce wracać do boksu, wyrywa się, chce uciekać i dlatego muszę wnosić ją na rękach.[/FONT] Tosia jest świetnym psiakiem i jak się okazuje to nie ona jest problemowa, a ludzie, którzy nie mają podstawowej wiedzy o psach i nie potrafią się z nimi obchodzić. Mała szuka kochającego, cierpliwego domu, który będzie z nią postępował delikatnie i da jej czas na aklimatyzację i zdobycie zaufania. Kontakt: Dorota - 602 343 062, [email protected] Tutaj Tośka: Edited July 22, 2012 by Dorin91 Quote
Dorin91 Posted June 30, 2012 Author Posted June 30, 2012 Zdjęcia z naszego pierwszego spaceru siad :) Quote
Ewelinaaa Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 Witam Tosia jest przecudowna :)To zazwyczaj wina człowieka , jak psa sobie wychował i jakiego sobie stworzył takiego bedzie miec. Tylko później problemy zaczynają sie pogłębiać i ludzie bez doświadczenia nie potrafią sobie całkowicie z psem poradzić. Wiec uważają ze najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie psa do schroniska i niech ktoś inny sobie z tym radzi. Może stres spowodowany tym ze znalazła sie w takim miejscu powoduje u niej takie zachowanie. Dobrym rozwiazaniem może byłby DT , w którym sunia nauczy dobrych manier? :) Może potrzebuje kilku ogłoszeń? Chętnie je zrobię. Quote
Dorin91 Posted June 30, 2012 Author Posted June 30, 2012 (edited) [quote name='Ewelinaaa']Witam Tosia jest przecudowna :)To zazwyczaj wina człowieka , jak psa sobie wychował i jakiego sobie stworzył takiego bedzie miec. Tylko później problemy zaczynają sie pogłębiać i ludzie bez doświadczenia nie potrafią sobie całkowicie z psem poradzić. Wiec uważają ze najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie psa do schroniska i niech ktoś inny sobie z tym radzi. Może stres spowodowany tym ze znalazła sie w takim miejscu powoduje u niej takie zachowanie. Dobrym rozwiazaniem może byłby DT , w którym sunia nauczy dobrych manier? :) Może potrzebuje kilku ogłoszeń? Chętnie je zrobię. Dziękuję za odwiedziny :) Dokładnie tak, zazwyczaj jest to wina człowieka, tak też jest w tym przypadku. Dobre maniery to Tośka jak najbardziej zna, potrzeba jej tylko ludzi, którzy jakieś pojecie o dobrych psich manierach też posiadają Ale DT przydałby się, fajnie byłoby sprawdzić jak się zachowuje w domu, czy nie boi się jakiś sprzętów itd. Co do zachowania przy wyprowadzaniu/wprowadzaniu to rzeczywiście jest to efekt stresu (jak wraca do boksu to jest przerażona, kompletnie się nie odnajduje w schronie...), to są też specyficzne warunki, ale też wina nieodpowiedniego podejścia pracowników. Ja bez problemu zaprowadzam ją do boksu, zapinam na smycz, a nawet wnoszę na rękach. Dzisiaj też została wyprowadzona bez żadnych "ekscesów". Ogłoszenia jak najbardziej by się przydały, sklecę jej jakiś tekst, dzięki Dzisiaj wyszłyśmy na spacer z zoopsychologiem, współpracującym z naszym schroniskiem. Umówiłam się na konsultację, gdyż ja nie widzę jakiś wielkich problemów w Tosi, ale nie jestem specjalistą, dlatego wolałam poradzić się kogoś mądrzejszego ode mnie. Opinia o Tosi jak najbardziej pozytywna. Na początku była nieco speszona, ale potem już przychodziła żeby ją pogłaskać, brała smakołyki, pozwalała się wszędzie dotknąć. Nie boi się otoczenia, chodzi pewnie. Boi się gwałtownych ruchów, czuje się niekomfortowo kiedy ktoś chce ją znienacka złapać z boku, w okolicach głowy. Czyli jak każdy pies tak na dobrą sprawę... Wtedy może reagować gryzieniem, jednak nie jest to agresywne, a raczej ostrzegawczo-obronne kłapnięcie zębami, w ogóle tych zębów nie zaciska. Problem zatem leży nie w psie, a w ludziach. Jeśli ktoś ma podstawową wiedzę o psach, potrafi odczytywać sygnały uspokajające, wie jakie sytuacje są dla psa niekomfortowe to z Tosią nie będzie miał żadnych problemów. Ona potrzebuje po prostu spokoju i delikatności. Sama jest maleńka, więc nie ma się co jej dziwić, że boi się tych wielkich ludzi. No i nie wiadomo jak z nią postępowali poprzedni właściciele... No i jeszcze zdjęcie z jednego ze spacerów, Tośka władowała się na kolana i domaga się głaskania, taki z niej agresor ;) Edited June 30, 2012 by Dorin91 Quote
Ewelinaaa Posted June 30, 2012 Posted June 30, 2012 Dla mnie to ,że Tosia boi się gwałtownych ruchów , czy dźwięków nie jest niczym strasznym. To normalne jeśli psu towarzyszy stres i zaczyna reagować w taki a nie inny sposób. Widocznie trzeba jej poświecić dużo czasu i przede wszystkim własnej cierpliwości ,aby stworzyć pieska jakiego się oczekuje. Podejrzewam, ze te minimalne lęki da się wyeliminować. Potrzeba tylko czasu. Uważam, ze dla Tosi dobrym domem , byłby dom bez małych dzieci. Wiadomo jak się one zachowyją, tu uszczypną, tam złapią za ogon tu za łapkę.Przeważnie dzieciaki mają takie gwałtowne i niespodziewane ruchy. Wydaje mi się, że Tosi przydałby się domek u osób ze starszymi dziećmi , albo w ogóle bez dzieci.Wnioskuje oczywiście z tego co czytam, ale mogę być w błędzie :) Tosi przydałaby się rodzina prowadzący spokojny tryb życia,która bedzie doskonale wiedziała jak zając się taką małą,lękliwą psinką. :) Jeśli skleisz jakiś tekścik do ogłoszeń, to wtedy zaczne ogłaszać :) Quote
Ewelinaaa Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 Dobry wieczór Tosiu i jak ci minął dzisiejszy upalny dzień.? :) Quote
Dorin91 Posted July 2, 2012 Author Posted July 2, 2012 [quote name='Ewelinaaa']Dla mnie to ,że Tosia boi się gwałtownych ruchów , czy dźwięków nie jest niczym strasznym. To normalne jeśli psu towarzyszy stres i zaczyna reagować w taki a nie inny sposób. Widocznie trzeba jej poświecić dużo czasu i przede wszystkim własnej cierpliwości ,aby stworzyć pieska jakiego się oczekuje. Podejrzewam, ze te minimalne lęki da się wyeliminować. Potrzeba tylko czasu. Uważam, ze dla Tosi dobrym domem , byłby dom bez małych dzieci. Wiadomo jak się one zachowyją, tu uszczypną, tam złapią za ogon tu za łapkę.Przeważnie dzieciaki mają takie gwałtowne i niespodziewane ruchy. Wydaje mi się, że Tosi przydałby się domek u osób ze starszymi dziećmi , albo w ogóle bez dzieci.Wnioskuje oczywiście z tego co czytam, ale mogę być w błędzie :) Tosi przydałaby się rodzina prowadzący spokojny tryb życia,która bedzie doskonale wiedziała jak zając się taką małą,lękliwą psinką. :) Jeśli skleisz jakiś tekścik do ogłoszeń, to wtedy zaczne ogłaszać :) dobrze wnioskujesz, mogę się podpisać wszystkimi kończynami :) [quote name='ewes']zapisuję sobie Tosię ;-) później poczytam :smile: [quote name='Crys']Melduję się u Tosi :smile: dziękuję za odwiedziny :) Tośka ma coś z okiem, ma spuchniętą i zaczerwienioną rogówkę :/ Nie wiem jeszcze co to jest, mam nadzieję, że jutro dotrze z tym do p. dr. Może ma podrażnione od jakiś pyłków, w końcu ona taka maleńka... Skleciłam jej tekst do ogłoszeń: Tosia to maleńka, szorstkowłosa sunia wielkości jamnika króliczego - waży ok. 4kg. Jest jeszcze młoda, ma 17 miesięcy. Sunia 13.04.2012 trafiła do schroniska - została oddana przez właścicieli. Tosia to śliczna sunia o spokojnym usposobieniu. Mimo młodego wieku jest raczej statecznym psem. Nie oznacza to jednak, że nie lubi ruchu - Tosia chętnie chodzi na długie spacery, z ciekawością węszy i lubi wchodzić do wody. W kontaktach z innymi psami jest absolutnie bezkonfliktowa. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, potrafi skupić uwagę na opiekunie, zna komendę siad. W stosunku do ludzi Tosia jest bardzo przyjacielską i łagodną sunią. Uwielbia głaskanie, sama wspina się na kolana, aby ją pogłaskać. Jednak ze względu na swoje filigranowe rozmiary czasem ciężko jej się odnaleźć w świecie wielkich ludzi i nie jest pewna czego się po nich spodziewać. Tosia boi się gwałtownych ruchów, dlatego też należy postępować z nią spokojnie i delikatnie. Tosia szuka cierpliwego i spokojnego właściciela. Może mieszkać zarówno w domu z ogrodem, jak i w bloku. Nie powinna trafić do domu z małymi dziećmi, jednak będzie świetną towarzyszką rodzin z dziećmi starszymi. Warunkiem adopcji jest możliwość przeprowadzenia wizyty przed- i poadopcyjnej. Kontakt: Dorota - 602 343 062, [email protected] Ogłosiłam ją na tablicy, morusku i gumtree I jeszcze kilka zdjęć Tosi z soboty: mała prezentuje sylwetkę, pozycja wystawowa :lol: A tak szuka domu: bardzo delikatnie bierze smaczki z ręki :) Jutro widzimy się na spacerze :) Quote
Ewelinaaa Posted July 3, 2012 Posted July 3, 2012 Ogłaszać ją tylko na woj, śląskim czy na innych też? W razie czego bedziemy szukać transportu :) Quote
Dorin91 Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 [quote name='Ewelinaaa']Ogłaszać ją tylko na woj, śląskim czy na innych też? W razie czego bedziemy szukać transportu :) Na razie tylko na śląskie, a jak będzie cisza to wtedy najwyżej na innych ;) Dziękuję :) Tutaj są zdjęcia: https://picasaweb.google.com/105403799412769020996/Tosia248233IzolatkaNr8 [quote name='Isiak']Umieściłam maleńką na swoim blogu... Dziękuję pięknie :) Tosia okazało się, że ma zapalenie 3 powieki... Jutro ma mieć powiekę wwiniętą do środka (? chyba, nie znam się, zobaczę jakie będą wieści jutro). Ale wczoraj na spacerze miała już bardzo brzydkie to oczko :( Poza tym muszę powiedzieć, że Tosia ze spaceru na spacer otwiera się coraz bardziej i jest po prostu przekochana :loveu: bardzo się cieszy jak mnie widzi, jak idzie na spacer, skacze po mnie tymi swoimi małymi łapkami (przekomicznie) i wskakuje na kolana, domaga się uwagi. Taka mała pierdółka ;) Ale wczoraj się wystraszyła, bo szedł jakiś facet i chciał ją co prawda pogłaskać, ale wiadomo jak - stojąc i łapę nad głową :roll: Aneta zrobiła jej zdjęcia (dziękujemy :) ) tu już widać to oko nieszczęsne Quote
Ewelinaaa Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Biedna, ale nie ma co się martwić z pewnością szybciutko wróci do zdrowia. Mały gargamel :D Quote
Dorin91 Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 No i Tosia dzisiaj pojechała do nowego domu - niestety tak jak się obawiałam z adopcji schroniskowej :( Koleżanka była wtedy w schronisku, dom z ogrodem, gdzieś koło Gliwic, Państwo podobno wydawali się sympatyczni i bardzo zaaferowani adopcją, mają jeszcze jednego dużego psa. No cóż, mam tylko nadzieję, że dobrze trafiła. Teraz jestem na wyjeździe, ale jak wrócę koniecznie chcę zrobić wizytę p/a żeby sprawdzić co i jak Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.