Aleksandrossa Posted May 8, 2013 Author Posted May 8, 2013 Sonka95 napisał(a):Jak rana nie jest duża i nie potrzeba szycia to ja bym jeszcze poczekała ;) uuu sprzątanko jak ja tego nie lubie :diabloti: No właśnie nie wiem jak z tym bo nawet nie dał sobie obejrzeć :roll: Quote
Sonka95 Posted May 8, 2013 Posted May 8, 2013 Aleksandrossa napisał(a):No właśnie nie wiem jak z tym bo nawet nie dał sobie obejrzeć :roll: Może poproś kogoś do pomocy i niech go ktoś przetrzyma ;) Quote
Illusion Posted May 8, 2013 Posted May 8, 2013 Ooo, mogą sobie przybić z Giną piątkę i to jeszcze ta sama łapa :lol:. U nas złamany i złamana część nie odpadła tylko dyndała, więc ją odcięłam, woda utleniona w żelu, gaza, bandaż przez 2 dni, a teraz Ginka biega już bez tego i jest ok. W zeszłym roku jak złamana część jej odpadłą to też sama ją opatrywałam. Quote
Aleksandrossa Posted May 8, 2013 Author Posted May 8, 2013 Uff fałszywy alarm... Mama zarządziła zdjęcie opatrunku, przemyłam mu jeszcze wodą łapkę i co się okazało? Musiał się gdzieś skaleczyć... Na łapce ma niewielką rankę, już nic z niej nie leci... Wcześniej nie dał sobie tego nawet obejrzeć, ja też cała w stresie więc nie chciałam mu za bardzo mu tam dłubać, a że trochę się polało krwi to byłam pewna, że to pazurek. Na szczęście pazurek jest cały a ranka szybko się zagoi bo się nią nawet młody nie interesuje ;) Quote
Ty$ka Posted May 8, 2013 Posted May 8, 2013 Przyszliśmy po raz pierwszy, ale zostaniemy :) Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia ;) Quote
Aleksandrossa Posted May 11, 2013 Author Posted May 11, 2013 Dzisiejszy spacer z Chicem- 10,5km :D http://www.endomondo.com/workouts/user/8975429 Quote
Aleksandrossa Posted May 13, 2013 Author Posted May 13, 2013 Chic poczuł się pokrzywdzony, że jak to, Cezar ma kość a on nie?! I zaczął dyskutować :lol: W końcu wymyślił, Cezar ma kość a on...patyk :D Cezar tylko patrzy z politowaniem na dzieciaka :D Quote
Sonka95 Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 '' No proszę ... daj przynajmniej pół '' :evil_lol: http://imageshack.us/a/img833/424/dsc1722z.jpg Quote
BBeta Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 http://imageshack.us/a/img833/424/dsc1722z.jpg Cezar oaza spokoju :loveu: :diabloti: Quote
Aleksandrossa Posted May 13, 2013 Author Posted May 13, 2013 Pozowanko :D Chic postanowił poskarżyć się ,,mamusi" Próba ustawiania 3 psów, mizerna jak widać... I Dorka ;) Quote
faith35 Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 Wreszcie owczarki, na to czekałam :loveu::loveu::loveu: Quote
Aleksandrossa Posted May 13, 2013 Author Posted May 13, 2013 [quote name='BBeta']http://imageshack.us/a/img833/424/dsc1722z.jpg Cezar oaza spokoju :loveu: :diabloti: Yhmm, aż dumna z niego jestem :D [video=youtube;wAIR9LJQ9dg]http://www.youtube.com/watch?v=wAIR9LJQ9dg&feature=youtu.be[/video] Quote
faith35 Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 Ty$ka napisał(a):O matko, ale jazgocze... zabiłabym :diabloti: Ja też :evil_lol: Quote
Aleksandrossa Posted May 13, 2013 Author Posted May 13, 2013 E tam, na dworze niech sobie szczeka... Gorzej jest gdy juz przysypiam a ten usłyszy ze ktos lazi i zacznie drzec jape, u wtedy to masakra jest :evil_lol: Quote
Aleksandrossa Posted May 13, 2013 Author Posted May 13, 2013 Kaś, moje takie krwiozercze nie sa :p Quote
Aleksandrossa Posted May 14, 2013 Author Posted May 14, 2013 Dziś zamiast wieczornego spacerku- rower ;) Mały dystans bo mały ale z Chicem to i tak nieźle ;) http://www.endomondo.com/workouts/189848141/8975429 Quote
faith35 Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Całkiem nieźle :razz: Ja z moim też muszę zacząć jeździć, chociaż... nie wyobrażam sobie mojej ciapy biegającej przy rowerze :diabloti: Quote
Aleksandrossa Posted May 18, 2013 Author Posted May 18, 2013 Estowa napisał(a):Cześć dzieciaki :loveu: Czeeeść ciociu :loveu: Dziś mieliśmy małą akcje ratunkową :evil_lol: Poszliśmy z całą 3 na spacer, nad rzeczkę. Szliśmy wzdłuż brzegu, poczwarki zadowolone wszak kawałek wody do zamoczenie doopki jest :evil_lol: Chic nie wiem czy sam wpadł, czy nie zauważył ale wpadł do wody... Rzeczka (tzn.bardziej powiedziałabym że to rów, może z metr szerokości w porywach) nie głęboka ale ma dość strome brzegi. Chic ciut wystraszony wyszedł na drugą stronę... I weż tu człowieku go zawołaj, wejdzie znów do wody- problem z wyjściem... Przeszliśmy kawałek jeszcze, Chico oczywiście biegnie po drugiej stronie. Siostrze się udało przejść przez rzeczkę i wracała z Chicem już drugą stroną... Może nic takiego ale strachu się trochę najedliśmy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.