Tweety Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Piękna, młoda, niebieskooka koteczka, mix syjama. Niesamowicie przylepna i gadatliwa ....... Czego może jej brakować? Przede wszystkim domu, który może kiedyś miała a także zdrowia, po którym zostało już tylko wspomnienie ..... Migotka, w wyniku mechanicznego uszkodzenia, musiała mieć amputowny ogonek, na razie nie kontroluje wydalania ale lekarze robią co mogą aby tę funkcje u niej przywrócić. Migotka przebywa na SGGW. Nie wiadomo ile potrwa jeszcze leczenie, nikt nie zna jeszcze ostatecznych kosztów leczenia. Każdego dnia rośnie dług. Do tej pory było ono finansowane z kieszeni wolontariuszy ale sytuacja przerosła ich możliwości ... Fundacja Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie przyłaczyła się do pomocy, lecz potrzeby są ogromne. Zwracamy się więc w imieniu Migotki o najdrobniejsze nawet wplaty na konto: 78213000042001038801430001 - VW Bank z dopiskiem "kotka Migotka" Tak wyglądała jeszcze przed amputacją ogonka ... Ileż musiała się wycierpieć .... Quote
Tweety Posted February 22, 2007 Author Posted February 22, 2007 Migotka bardzo prosi o pomoc :modla: :modla: :modla: Była u niej dzisiaj GreenEvil. Migotka zagadała do niej z daleka i ciotka Green mało nie została tam do rana gwarząc sobie z uroczą kocinką :loveu: . Migotka chodzi w pampersie a weci dalej nie wiedzą co jej jest :shake: Quote
GreenEvil Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Potwierdzam - nie moglam od Migotyny odejsc, bo od razu mnie wolala :D a kota jest piekna - to malo powiedziane, to 8 cud swiata :loveu: (na zdjeciach tego nie widac) pzdr GreenEvil Quote
Patsi Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Wracaj do zdrowia kitko kochana, tak bardzo potrzebujesz domku....:placz::placz::placz: Quote
Tweety Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 Dobranoc, śliczna panno Migotko, niech Ci się przyśni wspaniały domek, w którym kiedys na pewno zamieszkasz Quote
agusiazet Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Zaraz coś wpłacę dla pięknnej panny!!! Quote
Patsi Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Dobranoc biedulko, domku znajdź się!!!!kotka jest teraz w klinice ale wiadomo, że nie może tam zostać na długo.Poza tym jeden dzień jej pobytu kosztuje 30zł-help!!!:help1: Quote
wandul 66 Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 może ma porażone tylko zwieracze i po jakimś czasie to minie , oby!!!!! Quote
Tweety Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 Panna Migotka przypomina się na dzień dobry i bardzo prosi o wsparcie :modla: Quote
beka Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Kurcze wcięło mi wczorajszy wpis. Biedactwo, musiała się bardzo wycierpieć. Ja wpłacę jakiąś kwotę (ale nie za dużą bo tyyyle bid ) ale pewnie w przyszłym tygodniu bo bedę robic płatności za bazarek to wpłacę za jednym zamachem. Quote
Tweety Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 wszystkim, którzy juz się zaoferowali, serdeczne dzięki :loveu: Migotka także będzie potrzebowała domku. Miejmy nadzieję, że wyleczą ją do końca i nie będzie skazana na pampersy do końca życia. Poza tym ona normalnie bryka i rozrabia :loveu: No i oczywiście gada jak nakręcona ale ponoć syjamy tak mają (o czym poinformowała mnie niezastąpiona ciotka Green :loveu: ) Quote
wandul 66 Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 w górę hop , choć tyle mogę zrobić!!! Quote
Tweety Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 Migotko, nie uciekaj, tutaj są superowi ludzie i na pewno pomogą Ci Quote
Viktorija Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Wiecej zdjęć i całą historię kotki Migotki możecie zobaczyć na forum miau. Oto link: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=55841 Tak, każdy dzień pobytu kotki w szpitalu to większy rachunek, ale przecież musimy jej pomóc! Kotka jest taka miziasta, ze jak ją odwieźlismy do szpitala, to mój TZ powiedział: "O rany, dobrze, ze ja tam zawieźliśmy, bo na pewno któregos dnia bym ja zdeptał". Oczywiście on jest wielkim miłosnikiem zwierzat, pomaga mi we wszystkim i nie miał nic złego na myśli, ale rzeczywiscie kotka chodziła tylko ósemkami dookoła naszych nóg i czasem cieżko było ja omijać. Miejmy nadzieję, ze pęcherz i zwieracze zaczną działać prawidłowo. Ja mam wciaz taką nadzieję, bo 2 dni po przejęciu do szpitala miała taki weekend, ze załatwiała sie do kuwety i siusiala w 1 miejsce. Potem znów się pogorszyło, ale to znaczyć, ze nie jest tragicznie!!! Niestety z nerologicznymi urazami nigdy nic nie wiadomo... Trzeba trzymac kciuki, zbierać kasę na lecznie i szukać domu. Quote
Tweety Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 Migotka pięknie prosi o wsparcie kochanych dogomaniaków :loveu: Quote
Patsi Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Biedna kotka prosi o pomoc i o domek!!!!! Quote
GreenEvil Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Nie widzialam jej dzisiaj :placz: akurat byl czas obchodu i nie pozwolili mi wejsc :placz: nic to, moze nastepna raza.... pzdr GreenEvil Quote
Tweety Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 Przypominamy, że Migotka szuka domku ale tez i wsparcia w leczeniu Quote
Patsi Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Bez Waszej pomocy Migotka nie ma szansy na normalne życie-prosi o pieniążki i domek... Quote
jo_joanna Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Śliczna Migotka, domku potrzebuje i wsparcia. W marcu to i ja się dorzucę Quote
Viktorija Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Tak konieczna pomoc!!! Bardzooo!!! Jeśli nazbiera sie zbyt duzo pieniędzy, to moze uda nam sie zwrócić pieniadze karmicielce kotów, która zapłaciła za rtg i obcięcie ogonka w lecznicy w Pruszkowie 150 zł. Wtedy obiecałam jej, ze jak uzbieraja sie pieniądze, to jej zwrócę, bo myślałaśmy, ze kicia posiedzi u mnie w domu do zdjecia szwów i oddam ją w dobre ręce. nie wiedziałyśmy nic o pupiastych problemach. Jak zawiozłam kicie na sggw, to ta pani powiedziała, zeby jej nie oddawac kasy, tylko wszystko wpłacać na jej leczenie na sggw, ale przecież kobieta sama z własnej kieszeni karmi w 10 miejscach koty i psy!!!! Codziennie i nie ma kasy na nic... Ale to załatwimy w razie czego w drugiej kolejnosci. Ważne, zeby było na razie na leczenie i pobyt w szpitalu oraz pieluchy, chusteczki itp. Quote
GreenEvil Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 oktawia powiedziala, ze dzisiaj na sggw przyjechal kolejny kiciak... nic mu nie jest w sumie... jest caly czarny i ma pomaranczowe oczyska.... 3-4 lata, jest ktos chetny na DT? narazie kocio nie ma "sponsorow" - nie jest pod niczyja opieka... Pani doktor cichaczem sie zapytala czy moze AFN... i czeka na odpowiedz ;) Zdjec nie mam bo okta zaginela gdzies pomiedzy sggw a kafejka internetowa - jak bedzie mogla to da znac :D pzdr GreenEvil Quote
Tweety Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 GreenEvil napisał(a):oktawia powiedziala, ze dzisiaj na sggw przyjechal kolejny kiciak... nic mu nie jest w sumie... jest caly czarny i ma pomaranczowe oczyska.... 3-4 lata, jest ktos chetny na DT? narazie kocio nie ma "sponsorow" - nie jest pod niczyja opieka... Pani doktor cichaczem sie zapytala czy moze AFN... i czeka na odpowiedz ;) skoro nic mu nie jest to po co go tam przywieźli i kto?? komuś się znudził? A Migotka nadal szuka domku i prosi o pomoc finansową Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.