Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 90
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo tęskniła. Weterynarz zasugerował, że Czita mogła mieć guzy, których przerzuty wywołały takie objawy. Wykazałaby to sekcja, ale z Iloną zdecydowałyśmy, że nie będzie sekcji, bo bezpośrednia przyczyna śmierci nie ma już znaczenia. Wczoraj oddychała lżej, myślałam że już ma się ku lepszemu. Zamknęłam ją i Koksika w kojcu, bo musiałam nakarmić konie (a od jej dziwnej wycieczki, bałam się spuścić ją z oka, gdy chodziła luzem). Położyła się w słońcu na sianie, wygrzewali się oboje. Później weszła do budy. Nawet nie zauważyłabym, że coś jest nie tak, gdyby Koksik nie zaczął skomleć, a później wyć. Czita wyglądała, jakby spała, z wyciągniętymi łapkami i głową opartą o próg budy. Żegnaj, malutka.

Posted

Koksik trzyma się wyjątkowo dobrze. Na wszelki wypadek chciałam go "zaprzyjaźnić" z innym psem, ale on jest zdecydowany nie tolerować samców, a jedyną suką u mnie jest Tanga... która nie toleruje Koksika :roll:

Już było fajnie z Rudym, chodzili z Koksikiem na wspólne spacery, biegali sobie luzem, ale cały czas było między nimi napięcie, które w końcu doprowadziło do konfrontacji. Powyrywali sobie trochę futra, nic poważnego, ale z "zaprzyjaźniania" nici.

Czasem dopadnie go melancholia i wyje, czasem nie ma apetytu przez cały dzień (ale tylko na suche, bo puszka znika w mig), czasem gdy zamknę go w kojcu, to zabiera się za robienie podkopów (nieźle mu to idzie), ale ogólnie ma chęć na bieganie, na zabawę, na gonienie kotów :mad: i jest bardzo spragniony pieszczot.

Przedwczoraj wyrobiłam mu paszport, zaczipowałam (Ilona mówiła, że psy mają czipy, ale albo czip tak bardzo się przemieścił, że lekarz go nie znalazł - a co za tym idzie podobno mógłby nie zostać uznany na granicy, albo był to czip "lokalny", nie spełniający norm ISO) i teraz czekamy 4 tygodnie, później krew na badania do Berlina, czekamy pół roku... i Koksik jedzie do swojej pani :multi:

  • 1 month later...
Posted

Dopiero dziasiaj znalazłam wątek :razz:
Biedny Koksik :shake: Czita chyba wiedziała, że jej niewiele dni zostało i dlatego uciekła - biegła do swojej pani... :-(
Koksik samotny i jeszcze 5 miesięcy czekania :roll:

Posted

Greven, bywam bardzo rzadko...nie mam netu
Napisz prosze jak sobie radzisz z finansami, czy wszystko uregulowane, i jak z kojcem dla rotkow o ktorym mi pisalas w smsie.
Czy skontaktowalas sie z wujkiem Ilony i czyjuz uregulowala te zalegle finanse?

Pisz o bolaczkach bo inaczej utoniesz pod nawalem spraw spowodowanych Dobrym Sercem, a przeciez musisz jeszcze utrzymywac konie...

Posted

pixie,

finansowo jest bardzo źle. Zaczyna brakować na wszystko. Ledwo udało się spłacić dług za Liv. Kojców nie ma, bo nie ma za co ich zrobić. Psy czekają w kolejce. Trzem musiałam odmówić i nie wiem, co się z nimi dalej stało. Kończy się owies. Psy ostatnio karmiłam chapi... bo tanie... Źle się z tym czuję.

Rottki mieszkają nadal na pace mojego samochodu, ale ich właścicielka zapłaciła za hotel (taki hotelik na kółkach ;) ) i mamy dobry kontakt.

Ilona na razie nie uregulowała jeszcze wszystkich zaległych finansów. Mam nadzieję, że szybko upora się z problemami, bo ja na razie spłaciłam dług u weterynarza (paszport + czip), ale wstrzymałam się z wysyłaniem krwi do laboratorium. Nie mam na to pieniędzy i nie mam pewności, czy jeśli zadłużę się na poczet tych badań, dostanę zwrot kasy.

Dziękuję, że zaglądasz do tego wątku.

Posted

[quote name='Greven']pixie,

finansowo jest bardzo źle. Zaczyna brakować na wszystko. Ledwo udało się spłacić dług za Liv. Kojców nie ma, bo nie ma za co ich zrobić. Psy czekają w kolejce. Trzem musiałam odmówić i nie wiem, co się z nimi dalej stało. Kończy się owies. Psy ostatnio karmiłam chapi... bo tanie... Źle się z tym czuję.

Rottki mieszkają nadal na pace mojego samochodu, ale ich właścicielka zapłaciła za hotel (taki hotelik na kółkach ;) ) i mamy dobry kontakt.

Ilona na razie nie uregulowała jeszcze wszystkich zaległych finansów. Mam nadzieję, że szybko upora się z problemami, bo ja na razie spłaciłam dług u weterynarza (paszport + czip), ale wstrzymałam się z wysyłaniem krwi do laboratorium. Nie mam na to pieniędzy i nie mam pewności, czy jeśli zadłużę się na poczet tych badań, dostanę zwrot kasy.

Dziękuję, że zaglądasz do tego wątku.

Greven czy nie ma jakiejs organizacji niemieckiej po sasiedzku do ktorej moznaby sie zwrocic o pomoc????
Napisz do Tundry, moze znajdzie jakas filie jej organizacji, moze mogliby pomoc w kojcach, czy karmie, czy chocby odciazeniem, adopcja psow...

Ciezko mi z tym bardzo tez...
Ten paszport i czip mogl poczekac z wyrobieniem gdy spy bede goptowe do wyjazdu, tak to wychodzenie przed orkiestre wpedzilo Ciebie w koszty, choc i z dobrego0 serca to robilas, ale nie bardzo rozumiem jak Ilona moze tak dlugo sprawe finansowa zalatwiac...

hmmm czy masz z nia jakis kontakt bezposredni, moze ten Wujek pomoze..
to jesli chodzi o jej psa, natomiast jesli chodzi o pozostale napisz do Tundry...ja wysle jej link do tej historii...

Posted

pixie napisał(a):
Ten paszport i czip mogl poczekac z wyrobieniem gdy spy bede goptowe do wyjazdu, tak to wychodzenie przed orkiestre wpedzilo Ciebie w koszty, choc i z dobrego0 serca to robilas, ale nie bardzo rozumiem jak Ilona moze tak dlugo sprawe finansowa zalatwiac...


No właśnie nie mógł, bo taka jest kolejność: czip -> paszport -> szczepienie przeciwko wścielkiźnie -> 30 dni oczekiwania -> krew do laboratorium. Trzeba przejść każdy kolejny krok, żeby realizować następny. Ostatni, czyli wysyłka krwi do laboratoriu, mógł nastąpić już w połowie kwietnia. Ale nie stać mnie na wyłożenie min. 177 zł :shake:

Tylko to niestety błędne koło - czym dłużej tego nie zrobię, tym dłużej pies będzie musiał u mnie pozostać (dokładnie pół roku od otrzymania wyników).

Posted

Greven napisał(a):
No właśnie nie mógł, bo taka jest kolejność: czip -> paszport -> szczepienie przeciwko wścielkiźnie -> 30 dni oczekiwania -> krew do laboratorium. Trzeba przejść każdy kolejny krok, żeby realizować następny. Ostatni, czyli wysyłka krwi do laboratoriu, mógł nastąpić już w połowie kwietnia. Ale nie stać mnie na wyłożenie min. 177 zł :shake:

Tylko to niestety błędne koło - czym dłużej tego nie zrobię, tym dłużej pies będzie musiał u mnie pozostać (dokładnie pół roku od otrzymania wyników).


czy ilona o tym wie, czy tylko sie domysla?
Greven czy czarno na bialym jej to wylozylas? czy wujka powiadomilas...to jakie bledne kolo
ona jest w anglii bo pracuje a nie moze wplacic takiej kwoty na paszport
cos mi tu nie pasuje
jak to jest naprawde

nie mozesz w takiej sytuacji trwac BEZ KONCA i w dodatku koszty poglebiaja sie coraz bardziej
czy ten telefon podany w pierwszym poscie nie jest przypadkiem telefonem do Wujka Ilona, moze moglby wylozyc te pieniadze;ale czy ona sie ODZYWA? jesli nie chce tego psa? to moze lepiej od razu zaczac szukac mu domu


odezwij sie do Tundry, moze pomoze w tych innych przypadkach....te rottki, moze dziewczyny od rotkow znajda dla nich dom

Posted

Dzisiaj napiszę do Tundry, dziękuję za sugestię!

Rottka na razie ma dom... u mnie :oops: Może na stałe.
Jest też osoba, która wstępnie zadeklarowała adopcję wirtualną.

[quote name='pixie']czy ilona o tym wie, czy tylko sie domysla?
Greven czy czarno na bialym jej to wylozylas?
(...)
czy ona sie ODZYWA? jesli nie chce tego psa?
Wie, wielokrotnie pisałam jej, jaka jest dokładnie sytuacja, ile pieniędzy zalega, ile kosztują badania, dokumenty itd.

Nie pozostawiam miejsca na niedomówienia i domysły. Wiąże nas kontrakt. Co prawda nie na papierze, a na gębę, ale ja opiekę nad Koksiem Ilony taktuję jako zlecenie do wykonania i nie zamierzam robić tego nieodpłatnie, skoro umawiałyśmy się na finansowanie jego pobytu u mnie oraz badań i dokumentów.

Wyłożyłam czarno na białym, Ilona zdaje się rozumieć sytuację, ale tłumaczy, że ma trudną sytuację finansową. Tylko, że ja też mam trudną sytuację fonansową, ale co mam zrobić, powiedzieć mu, że dziś nie zje, bo pani nie zapłaciła...? :roll: Pies nie jest niczemu winien...

Odzywa się w odpowiedzi na moje smsy.

Twierdzi, że psa jak najbardziej chce.

Posted

[quote name='Greven']Dzisiaj napiszę do Tundry, dziękuję za sugestię!

Rottka na razie ma dom... u mnie :oops: Może na stałe.
Jest też osoba, która wstępnie zadeklarowała adopcję wirtualną.


Wie, wielokrotnie pisałam jej, jaka jest dokładnie sytuacja, ile pieniędzy zalega, ile kosztują badania, dokumenty itd.

Nie pozostawiam miejsca na niedomówienia i domysły. Wiąże nas kontrakt. Co prawda nie na papierze, a na gębę, ale ja opiekę nad Koksiem Ilony taktuję jako zlecenie do wykonania i nie zamierzam robić tego nieodpłatnie, skoro umawiałyśmy się na finansowanie jego pobytu u mnie oraz badań i dokumentów.

Wyłożyłam czarno na białym, Ilona zdaje się rozumieć sytuację, ale tłumaczy, że ma trudną sytuację finansową. Tylko, że ja też mam trudną sytuację fonansową, ale co mam zrobić, powiedzieć mu, że dziś nie zje, bo pani nie zapłaciła...? :roll: Pies nie jest niczemu winien...

Odzywa się w odpowiedzi na moje smsy.

Twierdzi, że psa jak najbardziej chce.

Moze jednak powinnas napisac jej dokladnie tak jak napisalas: z czego masz dokladac na zywienie jej psa?
masz oprocz tego psa konie i inne psy i koty i zwierzaki..
Sugeruje bys napisala wprost, ze nie mozesz psu powiedziec ze dzis nie bedzie jadl bo.
Jeslmi ona ma trudna syt finansowa to jak sobie wyobraza zycie psa tam, przeciez kosztuje drozejtam jego wyzywienie z pewnoscia jak tutaj
a jak nie bedzie miala na oplate mieszkania to ..

spytaj czy to jest decyzja przemyslana, czy tez masz jednak przez dogo szukac mu domu bo w nieskonczonosc nie mozesz trzymac stworzenia w jego i Twojej niepewnosci
Jak juz to wyjasnisz bedzie wiadomo czy ten psiak nie powinien jednak isc do odpowiedzialnej adopcji, choc tez i zdaje sobie sprawe ze nie bedzie to latwe ze wzgledu na jego sile wieku

pozdrawiam
moze napisz do wujkamoze on wplaci te 177 zl i odblokuje rozpoczecie kwarantanny....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...