Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 933
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:shake:Niedawno kontaktowałam się z Lucy (wolontariuszka ze schroniska) i piesek nadal jest w schronie. Sądzę, że jak tylko jego sytuacja się zmieni, to Lucy da nam znać.:shake:

Posted

To jest straszne, że on tak długo czeka na dom....:placz: :placz: :placz:

Za niedługo minie rok od założenia tego watku....:placz: :placz: :placz:

a on dalej czeka, czeka, czeka....

Posted

Rybka_39 napisał(a):
To przykre ze taki piekny pies sie marnuje:-(



Tak marnuje się.

siedząc tak długo już w schronie....:placz: :placz: :placz:...

Psychikę będzie na pewno miał już wypaczoną... :-(

Posted

Bożka napisał(a):
:shake:Jeżeli w ciepłym domku będzie otoczony miłością, to wszystko wróci do normy:shake:



Tylko, że tego domku nie ma....:placz: :placz: :placz::placz:...

Im dłużej on siedzi w tym schronie tym gorzej dla niego....:placz: :placz: :placz:

Posted

ludzie to wzrokowcy i łapie ich za oko piesek w miarą czysty i wyczesany:shake:
a nasz od zeszłego roku nie był ani czesany ani prany:shake::shake:
w sforze nie przyciaga wzroku:shake:

Posted

:-(:-(Myślę, że ludzie faktycznie obawiają się jego futra. Na zdjęciach robionych zimą ma strasznie gęste futro ( musi mieć takie jak jest na dworzu ). Widziałam go w grudniu jak nie było mrozów - to miał lżejsze futro.:-(

Posted

Bożka napisał(a):
:-(:-(Myślę, że ludzie faktycznie obawiają się jego futra. Na zdjęciach robionych zimą ma strasznie gęste futro ( musi mieć takie jak jest na dworzu ). Widziałam go w grudniu jak nie było mrozów - to miał lżejsze futro.:-(

Ja mam czas moge podjechac wyczesac.
Pytanie kto mi na to pozwoli?!:angryy::mad:

Posted

:shake:Jedynie można się umówić z Lucy. Ja miałam wielką ochotę go wyczesać, ale na razie jestem unieruchomiona na ok. dwa miesiące ( w gipsie ).:shake:

Posted

Bożka jakoś mnie to nie pociesza...co to za zycie za kratami:placz::placz:
Ja juz nie wiem co mam robić:shake:..chyba jedyne wyjscie to zaadoptowac go, tyle ze jak na razie nie moge tego zrobic:roll:

Posted

Rybka masz rację, życie w schronie jest okropne. Ale miałam na myśli, że nie marznie. Ja też nie mam warunków, żeby go zaadoptować - mieszkam w bloku i już podobnego adoptowałam. Gdybym miała dom z ogrodem.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...