sonia1974 Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 Zaległe zdjęcia Fadusia Tutaj jeszcze śpiący po narkozie Teraz już pełen energii , dziś rano pokazał jak dobrze sie czuje , wyskoczył nad ogrodzeniem sam wyprowadzając się na spacer .Dobrze że chociaż w zasięgu wzroku szaleje . Chyba za mało ruchu mu zapewnia bo wybiega się na łące i wraca do domu Quote
ceris Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 :loveu: Kocham małe czarne czterołapy. Ciesze się, że malutki jest w formie. Chore zwierze okropnie mnie rozczula. Buziolki przesyłamy rekonwalescentowi :loveu: Quote
sonia1974 Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 Na wczorajszym spacerze Fiflok wytarzał się w śniętej rybie , jak przyszliśmy do domu było kompanie ale skuczybyk jeszcze dziś śmierdzi jak targ rybny KOPAŁEM KOPAŁEM....... .........I TAKIE " CUDO" MAM PSIA GŁUPAWKA GONIMY PANIĄ Quote
sonia1974 Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 (edited) LOKATORZY NA JEZIORACH , BYŁY BARDZO DALEKO TUTAJ NISZCZYMY KOŁNIERZ , OBY WIĘCEJ ŻADNE NIE MUSIAŁO NOSIĆ NA KONIEC MÓJ SŁODKI WYPŁOSZEK MISIOLEK I KOLEJKA DO ŁÓŻKA Edited May 31, 2012 by sonia1974 Quote
sonia1974 Posted June 1, 2012 Author Posted June 1, 2012 wczoraj wieczorem Misia poszła sama dobrowolnie z nami na łąki :multi::multi::multi: trzymała dystans kilku metrów ale dzielnie kroczyła za nami z ogonem w górze .Niestety aparatu nie miałam ale dziś zabiorę i też zostawię furtkę otwartą może pójdzie za nami moja królewna , ogólnie ostatnio bardzo mnie zaskakuje ,cieszy się na mój widok i bawi się z bliźniakami( sonia ifafik ) w ganianego,będą z nie ludzie :evil_lol: .15 lipca minie rok jak jest z nami .Misia na początku bardzo chciała uciekać a dziś trudno ją za bramę wyciągnąć .Ze strachu przed człowiekiem potrafiła zrobić siusiu i kupę a dziś na przebudzenie dostaję lizanie w rękę , trwa 5 sekund i misiol ucieka ale jest :loveu:sama dobrowolnie podchodzi sie przywitać Quote
ceris Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Rozkoszne zdjęcia ferajny :loveu: Miło widzieć uradowane pycholki. Gratuluję sukcesu wychowawczego z Misią. Idzie lato, będzie coraz fajniej :lol: w psiej gromadzie. Quote
Bobryna Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Ale dobrze mają ;) szczęśliwe psiaki :lol: a Misia otwiera się coraz bardziej :multi: Quote
BlackDream Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Wpadam z wizytą po długiej przerwie :-) Super, że z Misią idzie coraz lepiej :multi: Quote
ceris Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 A dlaczego tu tak cichutko? Stęskniliśmy się :razz: Quote
sonia1974 Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 ŻYJEMY ALE CZASU NAM BRAKUJE .FADO STRASZNIE ROZRABIA MAŁY HAŁAS ZA PODWÓRKIEM A ON JUŻ FRUWA METR NAD OGRODZENIEM I SZCZEKA NA WSZYSTKICH .OSTATNIO PRZYJECHAŁA KOLEŻANKA Z DWÓJKĄ DZIECI I STAŁA PRZED BRAMĄ A FADO WYSZEDŁ Z SZELEK I POFRUNĄŁ PRZYWITAĆ SIĘ , DZIECIAKI W KRZYK BO SIĘ WYSTRASZYŁY A FADO TYLKO BUZI CHCIAŁ DAĆ . CZASAMI MAM OCHOTĘ GO ZAMORDOWAĆ :mad:KOJEC STOI PUSTY BO ROZPLATA ZĘBAMI SIATKĘ ,SZELKI OPANOWAŁ TERAZ TESTUJEMY OBROŻĘ ZACISKOWĄ Jak idę do pracy to Fado siedzi w domu na oknach stoją kartony żeby mu nie przyszło do głowy wyjść przez zamknięte okno , w tej chwili działa ta zapora kartonowa ale jak długo .Z podwórka do domu potrafi wskoczyć przez otwarte okno .Ten pies ma nadpobudliwość ruchową pewnie dlatego był bity co pogłębiło jego nerwowość .Tylko w domu jest grzeczny nie brudzi nie niszczy ,przychodzi na przytulanie i głaskanie ale na spacerach i w ogrodzie to diabeł .ŁAPIE KRETY JUŻ TRZY ZAŁATWIŁ Quote
ceris Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 No to ładnie Fado działa, nie ma co :evil_lol: ale inteligencję też ma nie małą. Dużo wysiłku i mądrości wymaga taki pies. A on to wszystko dostaje od Ciebie, więc szczęściarz z niego :loveu:. Ściskamy z Rikiem wszystkie Twoje czworonogi i pozdrawiamy gorąco resztę dwunożnego towarzystwa :lol: Quote
sonia1974 Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 Fafik ma parwowirozę dostał surowicę ,wetka miała stary zapas ale jest nadal żle trzymajcie kciuki za mojego malutkiego ja oszaleję jak on umrze Quote
ceris Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 O mamuniu a skąd on to cholerstwo przyniósł? Trzymamy mocno kciuki za wyzdrowienie. Quote
dianusia921 Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 Heeej :) http://images50.fotosik.pl/1548/2231a1381c26cf5dmed.jpg a gdzie tu miejsce dla pańci ?! :eviltong: http://images35.fotosik.pl/1361/54bef57765819d2dmed.jpg świetny bassecik :loveu: http://images41.fotosik.pl/1495/e3fdd761124fc550med.jpg o jakie wygodnickie małe stwory :loveu: http://images41.fotosik.pl/1531/c81c06ba3e0fa980med.jpg o ja cię jaki nochal :loveu::loveu::loveu: Superowe psiaczki, wszystkie :lol: Pozdrawiamy serdecznie ! Quote
sonia1974 Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 witaj Dianusia jak wyjdziemy z kłopotów to zajrzymy do Was Ceris też się zastanawiam gdzie to złapał , dziś w nocy było spokojniej i o 5 napił się wody i jeszcze nie zwymiotował mam nadzieję że reszta łagodniej przejdzie to cholerstwo , finanse mi topnieją a do wypłaty jeszcze tydzień ,wetka obiecał leczyć na krechę gdyby reszta psiuli zachorowała .Ja oszaleję z tymi ogonami , jutro wracam do pracy i mały zostanie sam na 10godz Quote
ceris Posted August 2, 2012 Posted August 2, 2012 Wchodzę z nadzieją, że Fafik ma się lepiej i reszta piesków zdrowa. Moja znajoma mawia, że biedy nie chodzą parami, lecz tabunami :roll: Trzymamy mocno kciuki i czekamy na wieści. Quote
sonia1974 Posted August 5, 2012 Author Posted August 5, 2012 niestety Fafilek za TM pojechaliśmy do Torunia na badania , które nić nie wykazały i lekarza podjął decyzję żeby otwierać i zobaczyć co się dzieję po podaniu " głupiego jasia " Fafilek coraz wolniej oddychał zaczęli reanimację ale on już nie chciał żyć serce mi pęka , mogłam już w maju jak pierwszy raz zachorował jechać do Torunia może wtedy by się udało Go uratować Quote
ceris Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 :placz::placz::placz: Na prawdę żal mi serce rozrywa. Strasznie dużo ostatnio psich śmierci wkoło znajomych. Nie wiem co powiedzieć. Przytulam mocno Soniu Ciebie i widzę jak Fafik szczęśliwie i bez bólu przemierza niebieskie łąki. [*] Quote
sonia1974 Posted August 6, 2012 Author Posted August 6, 2012 Dzięki Kochana jedyne pocieszenie że nic już Fifola nie boli Soniula bardzo Go szuka jak poszliśmy wczoraj na nasze tereny spacerowe to tylko węszyła , obleciała całą łąkę i biegiem na podwórku sprawdzić może już wrócił.............. Faduś i Misiowa też jacyś smutni i ta cisza w domu jest straszna Fifol ciągle coś broił a teraz każde na legowisku śpi i cisza .Tak wczoraj myślałam że wszystkie komplety pościeli mają po memłane rogi przez mojego Łobuza i meble w korytarzu pogryzione i krzesło i podłoga poskrobana zębami ale jakoś nigdy nas nie zdenerwował tymi wybrykami ,zrobił maślane oczy polizał po twarzy i broił dalej. Quote
Leokadia Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 O matko zaglądam a tu takie straszne wieści:-(:-( Trzymaj się, nic innego teraz nie pozostaje jak żyć dalej:shake:Współczuję:sad: Quote
ceris Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Pustka po psie jest wielka. Wiem to, bo czasem mój mały bywa u moich rodziców z racji mojego wyjazdu. Gdy wracam do domu nikt mnie nie wita przy drzwiach, nikt nie śledzi po domu i nie wskakuje na kolana. Pustka jest mocno wyczuwalna. Nie wyobrażam sobie, że nagle zabrakłoby go na stałe :-( Trzymaj się Soniu :calus: Quote
sonia1974 Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 [IMG]http://e-zwierzak.pl/photo/resize/ads/41510/700x700/cc75881607add03f7256224759c015f2.jpg[/IMG] zobaczcie jakiego psiaka znalazłam w schronie w Bydgoszczy decyzja podjęta zamieszka z nami Quote
ceris Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 O, jaki słodki i do tego szczęściarz. Trafi do cudownego domku :loveu: Czy nie pomyliłam się - ten schroniskowiec taki podobny do Fifloczka chyba :lol: Quote
sonia1974 Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 Jest i to bardzo podobny nawet plamki nad oczami ma takie same i dlatego tak zapadł na w serca .Jest troszkę drobniejszy i delikatniejszy jak był Fifol i ma chorą łapeczkę i na zdjęciu widać że coś nie tak z jego oczkiem , będziemy leczyć .Znalazłam Wacusia przez przypadek jak odświeżałam ogłoszenia Faducha , dzwonię do męża i mu opowiadam że taki mały Wacek podobny do Fifka jest w Bydgoszczy że może na dom tymczasowy go weźmiemy a mąż mówi że na żaden dom tymczasowe się nie zgadza jeżeli już to na stałe bo pies się przyzwyczai a ty chcesz go oddać . Zobaczymy jak to będzie jeżeli zasiedzi się za długo u nas to zostanie na stałe .Mam nadzieję że przejdziemy weryfikację . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.