Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

W sobotę, 14 kwietnia, podczas naszej wizyty w schronie, zobaczyłyśmy w szczeniętarni uroczą, niedużą sunię...obraz nędzy i rozpaczy...przerażona, niesamowicie wychudzona, w klatce 50 na 50. Większość z Was doskonale wie, że wizyty w schronie nie napawają optymizmem, przybijają...Ta ilość psiaków, każdy pragnie być pogłaskany, zauważony, każdy potrzebuje pomocy, każdemu chce się pomóc...Ale Lusia WYJĄTKOWO tej pomocy potrzebowała, została wysterylizowana po kwarantannie, miała jeszcze jeden dzień i trafiłaby do boksu, a tam czekało ją tylko jedno, podróż za Tęczowy Most, jestem w 100% pewna tego, co piszę. Zabrałyśmy sunię na spacer, ale to, że napiszę, że jest cudowna, kochana, milusińska, pragnie człowieka i tulenia, to nic nadzwyczajnego, tak jest z każdym osadzonym w schronie psiakiem. LUSIA potrzebowała natychmiastowej pomocy. Ola nie spała całą noc i w niedzielę pojechałyśmy do schronu i nasza kochana Ola zabrała malutką do siebie na DT. Zapoznanie ze zwierzyńcem Oli przebiegło pomyślnie, Aventia i Muszek zaakceptowały tą bidę. Imię Lusia wybrał TZ Oli, sunia elegancko reaguje na nie.
Dzisiaj Ola była z Lusią u weta i niestety mała choruje, dostała antybiotyk i jutro jedziemy z nią do kontroli. Jest przerażliwie wychudzona i gdyby nie te nędzne kłaczki, wyglądałaby jak przepiórka, same kostyrki. Wymaga troskliwej opieki.

Poszukujemy pilnie DS dla suni, waży ok 4 kg, jest wielkością do pół łydki, bardzo drobna, ma ok 2 lat.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Edited by BajUla
Posted

Ulcia dzis ja zwazylam, o dziwo wazy 6 kg.. chyba jest tzw "grubokostna". wczoraj podczas kapieli nie wiedzialam jak ja myc zeby nie poobijac jej kosci :-( apetyt mala ma, to jest najwazniejsze... naprawde na zdjeciach tego nie widac , bo siersc co nieco zakrywa. trzeba ja zobaczyc na zywo :shake:

Posted

Lilcia napisał(a):
Takie cudo powinno szybko znaleźć dom :)

Lusia czuje sie lepiej. Apetyt ma ogromny, ciagle chcialaby sie tylko tulic. Sunia jest kochana. dzis zostala w domu sama na 8 h i nic nie nabroila ani nie nabrudzila. przywitala mnie bardzo zaspana :p bylysmy z Ula u weta, ktory potwierdzil ze z Luska jest lepiej. Na spacerku bardzo ladnie chodzi na smyczy i ciagle sprawdza czy jestesmy obok. Dzisiaj Lusia pierwszy raz pokonala sama schody w moim domu!:multi: bylam na gorze po chwili patrze a ona juz na ostatnim schodku !

Posted

Dzisiaj trzecia wizyta u weta...zobaczymy...Serce nam pęka, jak dają jej zastrzyki w to wychudzone ciałko, a płacze wtedy:shake:...a i tak po wszystkim jest szczęśliwa i przymila się do weta jakby nigdy nic. Koszty 2 wizyt wyniosły 130 złotych i pokryte zostały ze skarpety.

Posted

BajUla napisał(a):
Dzisiaj trzecia wizyta u weta...zobaczymy...Serce nam pęka, jak dają jej zastrzyki w to wychudzone ciałko, a płacze wtedy:shake:...a i tak po wszystkim jest szczęśliwa i przymila się do weta jakby nigdy nic. Koszty 2 wizyt wyniosły 130 złotych i pokryte zostały ze skarpety.
dziisiaj Lusia zakonczyla serie zastrzykow. na 4 dni dostala tabletki i mamy nadzieje ze w poniedzialek zakonczymy leczenie. koszt dzisiejszej wizyty to 50 zl (zastrzyki-antybiotyki i zestaw witamin oraz tabletki na 4 dni). po weekendzie idziemy rowniez sciagnac szwy. kupilam dzis Lusce piekna zielona obrozke, ale to juz z mojej kieszeni. ;) aaaa i najwazniejsze- goraczki juz nie ma :multi:oraz nasza mala od niedzieli przytyla 0,5 kg :p

Posted

Rewelacja, dałaś radę sama u weta?;) Mam nadzieję, że to koniec leczenia naszej dziewczynki. Koszt wczorajszej wizyty (18.04) wyniósł 40 zł (trzy zastrzyki), dzisiejszej (19.04) 50 zł, razem 90 zł do rozliczenia. I sio do domu! Tak się zastanawiam, co by było w schronie z nią...:shake:

Posted

Lusia ma się bardzo dobrze, szwy zdjęte wczoraj, rana zagojona, leczenie poschroniskowych przypadłości zakończone sukcesem:lol:. Mała zakochana w Some:p i Muszku:p. Po tygodniu pobytu w kochającym domu, otoczona opieką ma się znakomicie. Zaczęła bawić się z Muszkiem Oli, szaleją, aż serce rośnie i to Lusia zaczepia Muszka do zabawy. Pies typowo nakolankowy i kanapowiec. Uwielbia być głaskana i cały czas trzyma się blisko ludzi. Nasza kochana malutka. Teraz już tylko do szczęścia brakuje jej własnego domu, takiego na zawsze, z którego nikt jej już nigdy nie wyrzuci...

Nowe fotki:loveu:



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Posted

BajUla napisał(a):
. Mała zakochana w Some:p i Muszku:p. Po tygodniu pobytu w kochającym domu, otoczona opieką ma się znakomicie. Zaczęła bawić się z Muszkiem Oli, szaleją, aż serce rośnie i to Lusia zaczepia Muszka do zabawy.


No Ola, brawo ! Z Pchełką się nie udało, a tu mała Lusia jest u Ciebie :) 3 psy w domu to wyzwanie.
Fajnie, że się psiaki dogadują.

Posted (edited)

[quote name='Joanna K.']No Ola, brawo ! Z Pchełką się nie udało, a tu mała Lusia jest u Ciebie :) 3 psy w domu to wyzwanie.
Fajnie, że się psiaki dogadują.
Asia zapraszam jak bedziesz w Szczecinie ;) psiaki maja sie dobrze. postaram sie wkleic filmiki ale nie wiem czy sie uda.
http://youtu.be/rJ48Opz9GMQ
http://youtu.be/WIsaoSCYAY8
http://youtu.be/b8LrSnPjlbQ
http://youtu.be/2-sEo-N1BxY

Edited by some
Posted

Dzięki za zaproszenie. :) Nie wiem kiedy się wybiorę do Szczecina :(

Zazdroszczę tymczasa...
Do mnie miała trafić jedna sunia na DT, ale trafił się dla niej DS. W sumie to i lepiej ! :)
Myślałam tez, że może tą goldenkę ze schronu zabiorę do siebie ale też nie mam szans...i po nią jest kolejka.

Te co kocham najbardziej to znajdują szybko domki....mam nadzieję że mała Lusia też go znajdzie :)

Posted

Trzymajcie kciuki .. w sobote przyjezdza zapoznac sie z Luska pewna rodzinka.. no i za mnie. Przepraszam ale mala tak mi skradla serce ze jak tylko pomysle to mnie sciska w zoladku i rycze :( ona tak mi mocno zaufala :( ehh

Posted

OLU, ULU lub ASIU ! Jeśli to możliwe, odezwijcie się poprzez sms (mój numer wysyłam w PW). Nie mam do Was numerów tel. Mam dwa bilety na niedzielę (06.05, godz. 20.00 Amfiteatr Letni - koncert Lady Pank + Kryszak) i chętnie je Wam oddam, może uda Wam się znaleźć chętnego,który je kupi a jeśli nie, to same skorzystajcie. Dzwoniłam i pisałam do Tatankas ale nie odbiera (pewnie zajęta komunią córki)

Posted

moja kochana Lusia pojechala wczoraj do nowego domu. trafila do wspanialej rodziny. Lusienka zamieszkala pod Hamburgiem. bardzo za nia tesknie ale wiem , ze tam bedzie rownie szczesliwa jak u mnie....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...