Daga_i_Oskar Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 [quote name='Magda_Miki']Teraz mi sie przypomnialo, ze zdarzylo sie, ze przytaknelam kiedy pytano czy to suczka:diabloti: Haha ja tez nie raz tak zrobilam, po czym woalalm : Oskarka idziemy :evil_lol: albo mowilam tak, tak to suczka Daisy sie nazywa :diabloti: Quote
Sara_i_Aris Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Magda_Miki napisał(a):O z gumeczka to mamy podobnie:lol: Niewazne jaka to zawsze bedzie dla nich suczka. U mnie to nawet bez gumeczki jest suczką :roll: Quote
pingwinek=] Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 moze sadza tak przez ta miła mordke ;) jak mila i ladna to suczka, pff;p Quote
Sara_i_Aris Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 'pingwinek= napisał(a):;3621101']moze sadza tak przez ta miła mordke ;) jak mila i ladna to suczka, pff;p Możliwe :D Czyli jak york brzydki to piesek :roflt: Quote
pingwinek=] Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 no ja nie wiem ^^, moze ludzie nie wiedza ze yorki sa tez plci meskiej xp Quote
Sara_i_Aris Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 No bo york kojarzy się z suczką, a np. amstaff z psem :roll: Wszystko zależy od wyglądu :razz: Quote
daria1 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Spotkałam się też z opinią,że nie powinno się robić yorkom psom kitek,bo to tak samo,jakby chłopca ubierać w sukienki......Nie pomaga tłumaczenie,że grzywka by zaglądała w oczy itp.... ja już nie dyskutuję bo szkoda nerwów.:cool3: Quote
Sara_i_Aris Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 daria1 napisał(a):Spotkałam się też z opinią,że nie powinno się robić yorkom psom kitek,bo to tak samo,jakby chłopca ubierać w sukienki......Nie pomaga tłumaczenie,że grzywka by zaglądała w oczy itp.... ja już nie dyskutuję bo szkoda nerwów.:cool3: To ja już wolę mojemu robić kitki i nie obchodzi mnie, co ludzie na ten temat myślą, bo się nie znają na yorkach, ot co :diabloti: Quote
daria1 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Myślę,że czasami na głupotę nie ma rady.Radzę Wam olać komentarze albo na głupi tekst odpowiedzieć głupio to czasem skutkuje;) Quote
York Luba Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 No wicie ja sama mówie czasami do małego moja śliczna panienka jak go ładnie uczeszę, albo jak zaczyna czołgać się pod kołdrą ty myszo... Kiedyś jedna panna skomentowała że york to nie pies, to myślałam że trzepne w ten pusty (!) ! Quote
agoosia Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 o ile ja razy słyszałam ze to nie pies ze to kanopowiec taka maskotka wrrrr ale juz sie nauczyłam z tym radzic nie słucham poprostu choc dla zatwardzałego przeciwnka yorkow a milosnika amstafoow dałam do przeczytanie obie historie rasy tych psiakow i sie zdziwil a mi bylo tak milo :D Quote
Visenna Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 o ile ja razy słyszałam ze to nie pies ze to kanopowiec taka maskotka wrrrr ale juz sie nauczyłam z tym radzic nie słucham poprostu Jak na mojego mówią "maskotka" albo "pluszak" to jeszcze ok, zwłaszcza ze jak był młodszy sama go nazywałam pluszakiem, bo rzeczywiście tak wygladał - takie określenia to nic złego, w końcu wybraliśmy taką rasę, jak komuś przeszkadza określenie 'jak zabaweczka" to trzeba było wziać buldoga ;) - ich chyba nikt nie nazywa maskotkami :P Znacznie gorzej jak się słyszy:"To jest pies? To nie jest pies, to szczur! TO JEST pies!!" - i tu następuje wyciąganie zdjęć ONków, Boksiów, tudzież Haszczaków czy innych. Przyznaję, jak mi ktoś wyjezdza z czymś takim, to staję bardzo niemiła i agresywna. Okee, ale watek jest o zabawnych komentarzach, więc jeden który usłyszałam ostatnio - siedzę sobie w autku w stajni (prowadziłam jazdę i zmarzłam potwornie, a czekałam żeby małą amazonkę do domu podrzucic) i się grzeję, a Loki leży mi na kolanach i usiłuje zasnąć. Nagle ktoś mi wali w szybę - wystraszyłam sie jak diabli, ze może stoję tam gdzie nie wolno, albo na teren tej stajni nie mam prawa jako obca czy ze z psem...otwieram szybę z lekka a jakas babeczka wkłada mi glowę do srodka i pyta czy mogę auto przestawić bo zaraz będzie tu jechał ciągnik i się nie zmieści. W momencie jak się odezwała, to Loki podniósł głowę zeby zobaczyć co sie dzieje, a baba jak sie wystraszyła! Az odskoczyła do tyłu i mało sie nie przewóciła, i mówi: 'Kurcze, ja mysłałam że pani ma zabawkę na kolanach jakąs, a tu ta zabawka się rusza " :lol: Tak sie wystraszyć małego pieska :lol: Quote
Mynia Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 A mnie tak właściwie nie denerwują uagi typu : to szczurek jakis, to pies?, mysz albo kot... Skoro ludzie nie są w stanie nic innego wymyślić, a muszą coś powiedzieć...a niech tam... Ja wiem, że to pies! Nie lala! 100% psa! No gorzej gdyby mi coś mniej przyjemnego wymyślali, albo jakimiś epittami rzucali... Quote
Pegaza Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Ta część akurat nic nie wiedziała;) na temat wyjazdu,jeśli chodzi o skrót imion to my też mamy dla PIPI i czasem się zapominamy a potem patrze i się rozglądam czy ktoś słyszał czy nie:eviltong: ale Dusiak to nie wiem może im się kojarzyło z duszeniem;) że ich tak to rozbawiło ale ta kobieta to chyba problem z słuchem miała:lol: gdzie ona słyszała Aiidi -majtki eh chyba piasek jej nawiał gdzie nie miał:evil_lol: Quote
Sara_i_Aris Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Aidi-majtki :roflt: Jak można usłyzeć majtki? Chyba ta córka jakaś przygłucha :lol: A Dusiak? Jakoś z niczym mi się nie kojarzy i nie widzę w tym nic śmiesznego :hmmmm: Quote
Pegaza Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 PositiveThought napisał(a):Siusiak. a wiadomo w którą stronę myślą faceci :roll: Błąd, faceci wogle nie myślą:evil_lol: a wiesz, że ja nawet takiego skojarzenia nie brałam pod uwage, z Duśka sie będą nasmiewać brzydale:mad: Quote
Anusia & Alutka Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 PositiveThought napisał(a):odnawiam wątek ^^ jak część z Was wie, ostatnio wypoczywaliśmy z Aidim nad morzem, w Rewalu. spacerowaliśmy codziennie plażą, Aidi szalał spuszczony ze smyczy. wiadomo, czasami odchodził za daleko, więc zaczynałam go bardzo intensywnie(czytaj głośno) wołać, "Aaaaaaidi, AAAIDI". wtem podchodzi do nas jakaś pani z pytaniem "Przepraszam, jak ten piesek się nazywa..?" "Aidi" - odpowiadam. a na to ta pani najspokojniej w świecie: "Acha, bo córka myślała, że Majtki..." innego razu idę sobie plażą, tym razem sama i wołam "Dusiak!", grupka chłopaków wybucha szczerym, niepohamowanym śmiechem.... ^^ KUUURNA!! Majtki :roflt: Trzeba bylo jej poradzic zeby poszla z corka do laryngologa. Quote
Ramona Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Moja Sandra bardzo lubi jeżdzic samochodem i do tego wygladac przez okno ale tak aby czuc wiatr we włosach.Mój mąz jechal po nasze córy i wzioł ja ze sobą i gdy juz wracali i wjechali na podwórko Sandra po prostu wyskoczyła przez okno samochodu przkoziołkowała i staneła na łapkach.Na poczatku normalnie nie mogła sie powstrzymac od smiechu ale póżniej sobie uzmysłowiłam ze mogła przeciesz sobie kark skrecic to az mi sie zimno zrobiło.No ale widac Sandra to akrobatka nawet jak schodzi z kanapy to od razu leci na 4 łapki komicznie to wyglada :lol: Quote
Aga76 Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='PositiveThought']odnawiam wątek ^^ jak część z Was wie, ostatnio wypoczywaliśmy z Aidim nad morzem, w Rewalu. spacerowaliśmy codziennie plażą, Aidi szalał spuszczony ze smyczy. wiadomo, czasami odchodził za daleko, więc zaczynałam go bardzo intensywnie(czytaj głośno) wołać, "Aaaaaaidi, AAAIDI". wtem podchodzi do nas jakaś pani z pytaniem "Przepraszam, jak ten piesek się nazywa..?" "Aidi" - odpowiadam. a na to ta pani najspokojniej w świecie: "Acha, bo córka myślała, że Majtki..." innego razu idę sobie plażą, tym razem sama i wołam "Dusiak!", grupka chłopaków wybucha szczerym, niepohamowanym śmiechem.... ^^ :roflt: pani chusteczki potrzebuję natychmiast... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.