Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na razie trzymajcie kciuki! Dopóki jej nie adoptował to wiecie jak to jest z miłością przez internet...

Za często już się zawiodłam, choć nie ukrywam, że jego telefon podobał mi się...

Posted

Będę mocno trzymać kciuki.
Oczywiście z miejscem u DIFci poczekamy na decyzję entualnego domku. Ale jakoś mam takie szczęście z tym miejscem, że co sobie upatrzę sunię to idzie do domu :evil_lol: Mam przeczucie że teraz też tak będzie. Ostatnio trzy kolejne suczki poszły do domu zamiast do DIF, a piesek którego zabrałam do niej z lecznicy po wypadku odnalazł swój dom :evil_lol:
Oby z Lusią było tak samo.

Posted

bianka0 napisał(a):
Ale jakoś mam takie szczęście z tym miejscem, że co sobie upatrzę sunię to idzie do domu Mam przeczucie że teraz też tak będzie. Ostatnio trzy kolejne suczki poszły do domu zamiast do DIF, a piesek którego zabrałam do niej z lecznicy po wypadku odnalazł swój dom. Oby z Lusią było tak samo.


Aż dziwne, prawda? Magia jakaś, czy cuś?!:crazyeye::evil_lol:
Pamiętam jak szukałaś jakiejś malutkiej suni do naszego hoteliku i nijak nie mogłaś znaleźć... :evil_lol: A jak już znalazłaś Maszkę to też długo nie posiedziała u nas! :evil_lol:

Posted

Cioteczki miałyście rację! Magia zadziałała, Pan dziś był oglądać Lusię, juz wiem dlaczego tak dobrze mi się z nim rozmawiała, jego i żonę poznałam przy wizycie u Rudiego, wcześniej chcieli adoptować Rudiego, ale był zbyt energiczny, dziś byli oglądać Lusię.

Jutro Lusia ma mieć zabieg sterylizacji i zaszycia gruczołu łzowego, w czwartek po 16:00 (jeszcze dostanie zastrzyk przed wyjściem do domu) będzie zabrana do domu! :lol::lol::lol:

Bianko i Dif, bardzo, bardzo Wam dziękuję!

Posted

Pytałam o nią, tam mogą iść tylko psy adopcyjne. Musi być szybka rotacja, hotelik jest drogi...

Myślę, że jak tylko zatwierdzimy fundację i zrobimy pierwsze kwestowanie i będziemy mieli pokrycie na pół roku na dt, to rozpoczniemy akcję szukania dt niskopłatnego, to co zamierzaliśmy. W czwartek mamy sprawdzać statut, to już naprawdę niedługo, mam taka nadzieję!

Bez pokrycia w finansach nie mamy szans...

Posted

Lusia poszła do domu, była po nią cała rodzinka! Lusia machała do nich ogonkiem.

Pan zawodowo zajmuje się psami, jest przewodnikiem psów w policji, żona bardzo, żona bardzo miła, 3 letnia córeczka.

Mieli bardzo długo psa (też jamnikowatego), zginał tragicznie w lecie, utopił się w czasie zabawy z aportem, podejrzewają, że siedzący obok facet celowo albo niechcący uderzył psa patykiem w czasie pływania i pies stracił przytomność. Gdy zauważyli że pies nie wraca z aportem było już za późno, znaleźli go martwego.

Mam nadzieję, że Lusia będzie szczęśliwa!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...