Asia & Ginger Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 (edited) . Pilnie poszukujemy domku tymczasowego lub stałego dla młodziutkiego pięknego, około rocznego spaniela. Psiak jest bardzo miły, przyjazny i do ludzi i zwierząt. Spanielek trafił do schroniska jak miał około 7 miesięcy. Od tego czasu minęło już kilka miesięcy. Niestety psiak jest chory, ma ogromnego guza na pysku. Według lekarza schroniskowego na raka kości, ale należałoby to sprawdzić, ponieważ ten lekarz nie cieszy się dobrą sławą. Wg pracowników nie da się tego zoperować. Psiak ma marne szanse na adopcję... Ludzie niejednokrotnie przychodzili do schroniska, żeby adoptować spanielka (na stronie schroniska były zdjęcia psiaka zrobione ze zdrowej strony), jednak gdy zobaczyli co mu dolega odchodzili. I tak bidulek siedzi już kilka miesięcy. Mimo to nie stracił radości życia, jest wesołym psiakiem. Jeśli to rzeczywiście rak kości, to nie pozwólmy by umierał w schronisku. On na to nie zasługuje! A jeśli to jednak nie rak? Żeby się o tym przekonać, trzeba psiaka zabrać ze schroniska i skonsultować z dobrym weterynarzem. Dlatego też pilnie poszukujemy dla niego domu tymczasowego lub stałego u osoby, która będzie gotowa przygarnąć takiego psiaka i podarować mu godne życie. Prosimy również o pomoc finansową na utrzymanie w domu tymczasowym (lub hoteliku), diagnozowanie i ewentualne leczenie spanielka. Kontakt w sprawie psiaka: tel: 667 42 88 61 email: [email protected] Zdjęcia spanielka: Wydarzenie spanielka na FB: http://www.facebook.com/events/369170879790222/ Banerek podlinkowany do pobrania: Edited April 18, 2012 by Asia & Ginger Quote
Asia & Ginger Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 Koleżanka zasugerowała, że to chyba jednak nie rak kości, bo rak kości jest bardzo bolesny i psiak nieleczony pewnie już by dawno nie żył, a on jest w schronie już około pół roku, a przyszedł już z takim pysiem. Było to trochę mniejsze, ale było. Znalazłam trochę info na temat raka kości: http://www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=166&Itemid=6 http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art1574,pies-i-rak.html http://pl.euroanimal.eu/Kostniakomi%C4%99saki_ko%C5%84czyn_u_ps%C3%B3w_(osteosarcoma)_(Klinika_Weterynaryjna_%22Therios%22) http://pl.wikipedia.org/wiki/Kostniakomi%C4%99sak http://www.vetpol.org.pl/www_old/ZW2005/2005_09_kostniakomiesaki.pdf Być może to co ma na pysiu zostało spowodowane przez jakiś uraz mechaniczny albo to jakaś narośl. :roll: Quote
emilia2280 Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 caly ambaras w znalezieniu DT, wtedy mozna by go diagnozowac i leczyc. Moze znacie kogos kto za zwrot kosztów malego przetrzyma? Quote
Soko Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 A te potencjalne DT dla Bonnie? Np. u Lolitki, bo ona zdaje się jedzie do Karmelci? Quote
KaL Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Nie wierzę w raka kości. Przy takim umiejscowieniu i wielkości po paru miesiacach psiak miałby już przerzuty i to raczej do mózgu. Widać byłoby objawy neurologiczne. Rak kości szybko daje przerzuty. Quote
cockermanka Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 Śliczny młodziak! Też nie sądzę,że to rak... Quote
Asia & Ginger Posted March 23, 2012 Author Posted March 23, 2012 [quote name='KaL']Nie wierzę w raka kości. Przy takim umiejscowieniu i wielkości po paru miesiacach psiak miałby już przerzuty i to raczej do mózgu. Widać byłoby objawy neurologiczne. Rak kości szybko daje przerzuty. I tej nadziei się trzymam. Psiak jest wesoły i żywiołowy. Na chorego raczej nie wygląda, chyba go to nie boli, bo się zachowuje raczej normalnie. Jednak żeby to zdiagnozować potrzebujemy domku tymczasowego, najlepiej w jakimś dużym mieście lub okolicach, gdzie jest dostęp do różnych weterynarzy specjalistów. Soko pytam wszystkich, podsuwam malucha komu się da. Dzisiaj zrobię mu banerek i będę wdzięczna za wrzucanie w podpisy, żeby go rozreklamować. Quote
Asia & Ginger Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 Banerek podlinkowany do pobrania: Quote
wiosenka Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Przyszłam po banerku. Też nie wydaje mi się żeby to był rak, ale czasem zmiana niezłośliwa silnie rośnie, nie dając przerzutów. Może to wada wrodzona? Co prawda widzę coś takiego po raz pierwszy. A czy jest fotka z okresu kiedy trafił do schroniska? Quote
Asia & Ginger Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 wiosenka napisał(a):Przyszłam po banerku. Też nie wydaje mi się żeby to był rak, ale czasem zmiana niezłośliwa silnie rośnie, nie dając przerzutów. Może to wada wrodzona? Co prawda widzę coś takiego po raz pierwszy. A czy jest fotka z okresu kiedy trafił do schroniska? Niestety nie, ale wiem, że też miał to na nosku, tylko było to trochę mniejsze. Quote
ida47 Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 ale bida , trzeba koniecznie to zdiagnozowac , pewnie bylby juz adoptowany :-( Quote
Asia & Ginger Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 ida47 napisał(a):ale bida , trzeba koniecznie to zdiagnozowac , pewnie bylby juz adoptowany :-( Oczywiście, że byłby. Kiedy jego zdjęcie pojawiło się na stronie schroniska przyjeżdżali ludzie, żeby go adoptować. Sęk w tym, że zdjęcie było zrobione z tej zdrowej strony i kiedy ktoś zobaczył jak psiak wygląda z drugiej strony rezygnował... :-( A to taki cudny maluch. :-( Quote
Asia & Ginger Posted March 24, 2012 Author Posted March 24, 2012 wiosenka napisał(a):To jest twarde? bolesne przy dotyku? Niestety nie wiem, ale poproszę o sprawdzenie. Wiosenko masz jakieś podejrzenia? Quote
Soko Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 A jak dla mnie wygląda słodko :D naprawdę jestem w stanie dostrzec w nim ślicznego spaniela :) gdyby nie Happy, bardzo możliwe, że bym się nad nim zastanawiała, bo wygląda jak dla mnie uroczo :) Quote
wiosenka Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Nie, tak jak pisałam widzę coś takiego po raz pierwszy, ale pomyślę i podpytam co to może być. Quote
Asia & Ginger Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 Soko napisał(a):A jak dla mnie wygląda słodko :D naprawdę jestem w stanie dostrzec w nim ślicznego spaniela :) gdyby nie Happy, bardzo możliwe, że bym się nad nim zastanawiała, bo wygląda jak dla mnie uroczo :) Bo on jest naprawdę śliczny, tylko ma taki mały defekt. ;-) Quote
Marlena:) Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Kilka dni temu straciłam tymczasowiczkę z nowotworem wątroby... Zwolniło mi się miejsce, ale chyba nie dam rady przeżyć tego po raz drugi... Quote
wiosenka Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Ważna jest ta bolesność lub brak policzka. Dla postawienia diagnozy powinien mieć wykonaną trepanobiopsję. Quote
Asia & Ginger Posted March 25, 2012 Author Posted March 25, 2012 Marlena:) napisał(a):Kilka dni temu straciłam tymczasowiczkę z nowotworem wątroby... Zwolniło mi się miejsce, ale chyba nie dam rady przeżyć tego po raz drugi... Marlena bardzo mi przykro... :-( Dla suńki U tego malucha jest duża szansa, że to jednak nie rak, ale to tylko domysły, bez porządnej diagnozy niczego się nie dowiemy. wiosenka napisał(a):Ważna jest ta bolesność lub brak policzka. Dla postawienia diagnozy powinien mieć wykonaną trepanobiopsję. Wiosenko bardzo dziękuję, poprosiłam o sprawdzenie bolesności i twardości guzka, w tygodniu powinnam dostać odpowiedź. Quote
wiosenka Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 (edited) Według mojej Pani wet. to raczej zmiana łagodna. Przy młodym rosnącym organizmie, złośliwy już by dał jakieś objawy ot chociaż krwawienie z nosa, ból. DT to szansa na szybką diagnozę, zwłaszcza w pobliżu dużego miasta. Skąd właściwie jest ten cocker? Edited March 25, 2012 by wiosenka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.