Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eh nie wiecie jak mi ciężko będzie się z mała pożegnać, już na samą myśl łzy napływają mi do oczu - ale cholera nie mogę i koniec jej zatrzymać.

Może uda mi się przekonać rodziców by mogła jeszcze pomieszkac podczas mojej nieobecności - ale nie w sos im to zupełnie, jak dobrze byłoby znaleźć domek dla niej do którego mogłaby się przyzwyczajać na stałe i kochać tych ludzi, a nie znów być gdzieś przenoszoną.

Ona tak się przywiązuje... kochana psinka. Halo halo, kto przygarnie maluśką. :(:(:(

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lycynka342 - gdyby to zależało ode mnie to ja w ogóle bym jej domu nie szukała tylko zostawiła u siebie - niestety to nie zależy ode mnie, tylko od rodziców z którymi wciąż mieszkam.

Milady obserwuje ktoś aukcję? :(
dziś co chwilę płaczę, nie mogę spoglądać na psinkę bo ona merda do mnie ogonem i odrazu przychodzi lizać mnie po rękach a ja wtedy jeszcze bardziej płacze.

Chyba cierpię na nadwrażliwość :/

Posted

dziś co chwilę płaczę, nie mogę spoglądać na psinkę bo ona merda do mnie ogonem i odrazu przychodzi lizać mnie po rękach a ja wtedy jeszcze bardziej płacze.

tak mają te znajdki...co się spojrzysz to one biegną, cieszą się, pokazują brzuchole...

Posted

Eh kochani, dziś będe wiedziała co z małą dalej mam zrobić - tzn porozmawiam z rodzicami żeby jednak została dłużej, z nerwów mnie żołądek boli i chce mi się wymiotować.

Wiecie co... jakoś tak to jest, że jak się próbuje pomóc jednej bidzie to znajdują się inne.

Sąsiadce jej wnuki podrzucili własnego psa, bo okazało się <niby, ja w to nie wierzę>, że jeden z nich ma uczulenie na sierść psa. Drugi z nich nie chce tego psa i się z nim nie lubi.
Przywieźli jego posłanie, jedzenie, zabawki, książeczkę zdrowia i tyle. Ona też nie chce psa, jest już starsza, często przebywa u rodziny i zastanawia się co z nim zrobić. Chyba odda do schroniska.. i tak dobrze, że nie przywiązali go gdzieś w lesie do drzewa. Idioci nieodpowiedziali. Agrh.. piesek ma półtora roku.

Ach... no ale nic, najpierw muszę zająć się tą małą. Tymczasowo ochrzciłam ją Tola. Mam nadzieję, że ten czas do piatku jednak sie przedłuży... Jak będe dziś po rozmowie z rodzicielami to zaraz dam znać.
Pozdrawiam was wszystkich.

Posted

Eh kochani, dziś będe wiedziała co z małą dalej mam zrobić - tzn porozmawiam z rodzicami żeby jednak została dłużej, z nerwów mnie żołądek boli i chce mi się wymiotować.

znam to...
odwlekam chwilę pogadania z tatą jak najdłużej..
i zazwyczaj stawiam przed faktem dokonanym;)

Posted

Jejku, ja też to znam...niby jestem już dużą dziewczynką :cool3: , ale zawsze boję sie takich rozmow...a to mąż, a to dzieci...:cool1:
Lookata, trzymaj się!

Posted

Jedna znajoma poradziła mi żebym dała ogłoszenie do Gazety Wyborczej, podobno można bezpłatnie umieszczać zwierzaki. Zaraz polecę po tą gazetę. Ona w ten sposób rozdała 8 szczeniąt :>

Mała chyba będzie mogła jeszcze trochę zostać... nie jestem pewna, jeżeli by mogła to któraś z was musiałaby przejąć ode mnie prowadzenie tej adopcji, tzn odbieranie telefonów itp. Jadę na takie zad*pie że tam zasięgu nie będzie.

Ale o tym pomyślimy jak już będe wiedziała, że może zostać.

p.s. teraz to już normalnie marzę o tym aby zamieszkać sama

Posted

Halo, halo!!! Alarm! Poszukuję kogoś z Gliwic lub okolic kto ma kotka!
Potrzebuję zrobić test. Dzwoniła jakaś Pani z Pomorza <o cholera kawał drogi> co znalazła Tolę na allegro <Milady - to dzięki Tobie>. I byłaby chętna ją przygarnąć tylko ona ma kotka - samca, wykastrowanego co jest spokojny bardzo ale zawsze jak chce pieska przygarnąć to go atakują psinki. Nie potrafiłam powiedzieć jak się nasza sunia zachowuje przy kotach, nie widziałam nigdy, tzn w lecznicy to ona kota widziała i zupełnie nie była nim zainteresowana, ale to wiecie, mogłabyć przestraszona.

Gdybyśmy wiedzieli jak się mała zachowuje przy kotach to mogłabym do tej pani zadzwonić, bardzo miła kobietka, troszkę dłużej z nia pogadałam.

Dogomaniacy z okolic Gliwic! Nie znacie kogoś z kotkiem?
Evas może Ty masz jakiegoś kota co? ;-)

Jej naprawdę się ucieszyłam, że ktoś zadzwonił.
Odpisywać szybko - pomagać proszę!
Asiamm zmienic opis, na poszukuję kotka? :D

Jest jakies forum też miłośników kotów, nie?

Posted

miau.pl


napisz w tytule, że potrzebna osoba z Gliwic z kotem- potrzebny test;)
oby to był ten dom.
a w ostateczności można iść do weta i poczekać na jakiegoś kociego pacjenta;)

Posted

No to znowu piszę ja - Pani dzwoniła do mnie poraz drugi, mówiła że raz przygarnęła sunię ze schroniska i prawie zjadła jej kota :/ Jeżeli ona ma jechać taki kawał drogi to jej stosunek do kotów musi być sprawdzony na 100%

Acha kobietka ma jeszcze małą sunię - ale myślę że tu problemów nie będzie. W każdym bądź razie szukamy domku dalej, szukamy też teraz kota...

Jeżeli znalazłaby się jakaś rodzinka jednak mieszkająca bliżej - to zawsze byłoby łatwiej Tolę odebrac gdyby coś się z adopcją nie udało. Jednak jeżeli nic sie tu nie znajdzie bliżej i sunia dogada się z kotem to jest dlan iej chociaż drobniusia szansa
Cioteczki ratunku, szukajcie kotków.

Posted

No własnie nie mają kotów - mają psy, niestety niekojarze nikogo kto by nawet na osiedlu miał kotka. U mojego chłopaka ludzie mają koty, ale takie dzikie nieoswojone, one syczą nawet na ludzi i pewnie by małą atakowały.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...