Jump to content
Dogomania

Niewidoma Nika z Mielca... Ma domek w Szczecinie!!!!! Nowe fotki str. 56


Recommended Posts

  • Replies 791
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no u nas dobrze:)) nikutek wymiata, sypia na fotelach na ktore wlazi sama, czasem znajduje ja na swoim lozku. strrasznie glosno szczeka jak slyszy ze szykuje jedzenie, wogole jest spoko:) wydaje mi sie ze nika nigdy nie mieszkala w domu... musialabyc pieskiem podworzowym, wnioskuje z tego ze nie umie trzymac moczu ani kupy... niestety mamy w pokoju plastikowa mate i reczniczki na ktore siusia. nie jest chora ani zestresowana a nie mozna na nia krzyczec bo jest przerazona kiedys chcialam ja zatrzymac w polowie i zawolalam - nikusia nie!, oj jaka byla wstrzasnieta...) zaczela tez niedawno spacerowac w miejsca do ktorych nie chciala chodzic. co do rudki bo pewnie niektorzy tez sa ciekawi:) rudzia jest odmieniona. codziennie "jezdzi" na rowerze i plywa dzieki czemu bardzo sie uspokoila w domu. pokochala strasznie swoja dziewczyne od tych wycieczek (chociaz moze tylko dlatego ze ja z bieganiem kojarzy:P ) z kotami juz sie ugadala i tylko czasem podchodzi za blisko, prawie nie spi w lozku (dzieli z nikusia 2 fotele specjalnie dla nich wciagniete do sypialni) boi sie halasow. chowa sie wtedy do szafy, wyglada komicznie, z reszta nika tez wlazla raz do szafy i dolaczyla do niej klusia - wchodze do domu a tu mnie nikt nie wita, wolam wolam a tu w szafie 2 ryjki:)
odszedl od nas 1 kotek. najslodszy... jak tak teraz sobie mysle to musiala byc juz chora na samym poczatku tylko nikt tego nie skojarzyl... mocznica... zanim uspilismy krecie znalazlam kotke potwornie chuda i z ooooooogromnym brzuchem...myslalam ze w ciazy, ze ktos ja wyrzucil. na szczescie w nieszczesciu bylo to ropomacicze i kicia jest z nami. na 100% byla domowa, lubi spac w lozku, kocha nadstawiac brzuszek do glaskania, jest boska i przepiekna...taka jak pantera sniezna z zielkonkawo morskimi oczkami, boska. i nie boi sie psow... wiec ciagle jest 7 zwierzat... a mi sie marzy swinka peruwianska...

Posted


wydaje mi sie ze nika nigdy nie mieszkala w domu... musialabyc pieskiem podworzowym, wnioskuje z tego ze nie umie trzymac moczu ani kupy... niestety mamy w pokoju plastikowa mate i reczniczki na ktore siusia.
Ojoj, to zazwyczaj udaje sie zmienic po jakims czasie, szkoda, ze Nikusia nie zmienila swojego przyzwyczajenia. Bo tak to bylby spokojny, grzeczny psiak, a tak to jednak jest duza przeszkoda w codziennym zyciu.

Cieszy bardzo zgoda calej siodemki zwierzakow i ze Klusia, Rudzia i Nikusia sie dogaduja (ta szafa do chowania sie jest bezbledna :evil_lol: )

Pozdrawiamy serdecznie, prosimy o czestsze wiesci.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Pozdrawiamy serdecznie, prosimy o czestsze wiesci.


...no i o fotki tez prosimy :loveu:

Super ze u niuniek wszystko dobrze, tak fajnie czytac nowe wiesci... Szczegolnie tutaj, bo watek powoli wymieral, a to taki szczesliwy watek...:multi:

Posted

Louve, widze awatarek zmienilas :p Na Rudzie :klacz:
Czy Rudzia nadal ma tyle energii czy juz wyhamowala troche po tych biegach za rowerem?

A Ty umiesz jezdzic konno? Reno2001 ma swojego konia i umie jezdzic.
Czy chodzi Ci o tego konika pluszowego, na ktorym siedzi Klusia???

Posted

Ale cudne zwierzaczki!!! I jakie szczesliwe!!! :loveu:

Oj zazdroszcze Ci TZ-ta, moj by mi nie pozwolil na tyle zwierzatek...:shake:

A "moj" Nikulek leniuchuje sobie na fotelu i wyglada na taka spokojna i szczesliwa... az sie poryczalam...

Posted

A ja w ogóle nie widze fotek...:placz:.
My własnie wróciliśmy z wakacji i wątek Nkusi jest pierwszym,który otworzyłam :cool3: po 10-cio dniowej abstynencji dogomaniackiej.

Posted

ja tez nie widze swoich wlasnych fotek:) nie wiem dlaczego kto ciekawy a nie widzi to niech poda maiala to wysle:) nie umiem jezdzic konno ale o koniu marze cale zycie wiec sie naucze. Nikutek jest taki wyluzowany ze szok, wiekszosc czasu spi, wybieramy sie do dentysty znowu bo ma tragedie w buzi i tym razem chyba wszystkie zęby usuniemy bo tylko szkodza. Rudzia tez sie uspokoila. Kocha bieganie i wode, mamy filmik i zamiescimy na chomiku moze dzisiaj. Niedawno zabralismy ja na teren dla psow zeby sobie wolno pobiegala a nie tylko przy rowerze a ona obiegla siatke po dlugosci zeby sprawdzic czy jest jakas dziura i przeskoczyla furtke, 150cm mniej wiecej. czyli dla niej ogrodzenie musi miec ze 3m i byc na cementowych fundamentach bo sie podkopie. taki filmik tez mam obrazujacy zdolnosci gornicze rudki.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Rzeczywiscie, wczoraj zdjecia byly, dzisiaj nie ma. Moze mod je zdjal, bo byly za duze czy co :???: albo serwer, na ktorych byly zawieszone ma awarie.


Pewnie to drugie, bo jakby mod usunal to nie bylo by krzyzykow...

Posted

heja...rudzia spi uwalona na mojej stopie, nika w oponce a klusia lize sobie cos tam na fotelu, koty maja poranna drzemke a ja zagladam tutaj. u mnie ciagle nie widac zdjec a jak u was? mam filmik jak rudzia plywa w jeziorku w parku ale nie umiem go tu w montowac TZ musi ale zapomina. wiecie ze rudzia dostaje histerii na widok konia? zastanawiam sie co to bedzie jak juz bede miala wlasnego... na spacery wspolne koni psow i ludzi nie bedzie szans, szkoda... boje sie ze i pawiom nie da spokoju:/ ale umie byc strasznie slodka... przed chwila zaczepiala mnie lapa i sie przytulala. na brzegu ucha wyskoczyla jej jakas gula, twarda i chyba troche bolesna gdy sie dotyka, czekam na pensje i idziemy do weta.

Posted

Ze zwierzakami tak juz jest-zawsze jest coś do leczenia.
Zobaczysz dopiero jak bedzie koń ...;). Szczepienia, odrobaczenia raz na pół roku, werkowanie co 2mies...to tylko podstawa. Nie daj boze jak cos poważnego. Wtedy to lecą grube setki :fadein:. Przerabiam temat to wiem.

To mój kochany Rudy:

Posted

Dzięki Reno,ze mnie nakierowałas na watek,bo bardzo byłam ciekawa jak Louve,radzi sobie z ta ekipa i na ile nasza Rudka uspokoiła sie.Pozdrawiam serdecznie,cieszę sie,ze wszystko gra.Szafa jest najlepszym schowkiem i u mnie,pierwszy raz ze 2 godz szukalismy suni,a spod ciuchów wystawał tylko malutki kawałek ogona.

  • 2 weeks later...
Posted

No, Nikusi w czwartek usunal lekarz wszystkie zeby poza klami i tym ryzem z przodu bo mocno siedza. Nikitek ma duza niedomykalnosc zastawek i balismy sie ze moze nie przezyje ale tych zebow nie mozna tak bylo zostawic wiec musielismy podjac ryzyko. Wszystko jest super. jadla od nastepnego dnia jakby nigdy nic. Apetyt ma ogromny jak jeszcze nigdy nawet twarde probuje jesc (jak znajdzie:) ) kupilal kerabol na siersc bo strasznie mi wszytkie zwierzaki linieja

Posted

łooooo rudzia to świr nad świry stateczna to ona bedzie tuz przed smiercia....wczesniej nie ma szans. nigdy nie ma dosc spacerow nawet jak sie zmeczy po bieganiu z rowerem to gdyby ja puscic ze smyczy to by dala dyla jak blyskawica. sama sobie szkodzi bo NIGDZIE ale to nigdzie nie mozna jej puscic wolno...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...