mulinka Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Louve napisał(a): ależ cudownie jest oglądać Nikusię szczęśliwą :loveu: Quote
Louve Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 rozmawialam o lulu z jej weterynarzem, krotkie przed nia zycie, schody to potencjalny problem ale nie nie do rozwiazania, mysle ze jesli by powolutenku isc to mozliwe ze da rade, mialam dzwonic kolo 21 ale ze bylam w autobusie z kolezanka to nie mialam mozliwosci, jeszcze jutro zadzwonie jak bede miala luz w pracy. tomus boi sie ze bedzie mu ciezko ale uwaza ze to bardzo dobry pomysl zeby wziac lulu do nas...az mnie zaskoczyl swoim entuzjazmem...oboje martwimy sie jak to bedzie jak przyjdzie jej czas ale uzna;ismy ze lepiej zebysmy to my cierpieli niz ona, moze sama, moze bojaca sie a do tego w bolu lub dusznosciach...mozliwe tez ze poprosze weta zeby mi dal srodek usypiajacy gdyby TO zaczelo sie np w nocy...umiem robic zastrzyki...normalnie juz ja kocham...Dobra dosyc tego dobrego, dobranoc Dogomaniaczki... Quote
Reno2001 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 ALU, oboje z Tomkiem jesteście WIEEEEELCYYYY!!! Naprawdę. Serce rosnie, że są tacy ludzie wśród nas. Buziaki dla Was gorące. I pisz koniecznie jak rozmowy na temat LULU. Quote
Louve Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 a widziałyście Lenkę...gdybym mogła mieć licencję na zabijanie jak James Bond...oj Leon zawodowiec to by przy mnie był mały Miki...trup ścieliłby się gęsto że śmieciarze nie nadążaliby zbierać to ścierwo z ulicy... Quote
amelka0 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Louve napisał(a):no mozliwe z panoszeniem...zawsze jak tak jakos podskoczy to ja skarce tonem dezaprobaty ale oczywiscie bez gwałtowności...potem powtarzam ciagle jak durna "fe" i "nie wolno" itd...acha chodzilo mi o to czy przyjdzie do mnie ktos na wizyte poadopcyjna bo jak narazie to cicho sza...moze przyjdzie ktos jak bede brala kota od siebie ze schroniska?? No wiesz:oops:ja się nie chciałabym wpraszać,ale gdyby trzeba było wpaść,to nie ma sprawy;) Quote
Louve Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 ależ oczywiście:) będzie nam miło:) mogłoby to mieć miejsce zaraz w niedzielę po zabraniu Karolki tylko ze na 12 idziemy do kina i miałybyśmy mało czasu żeby pogadać, może przyszła sobota??? (może Tomus w koncu ułoży do końca panele w jadalni i będzie można spokojnie tam sobie siedzieć... Quote
amelka0 Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Alu,nie chciałabym się tak wpraszać, a tym bardziej robić kłopotu,ja wiem że Ty jesteś idealnym domem,bo nie spotkałam jeszcze takiej osoby drugiej jak Ty,co by niewidomego pieska z drugiego końca Polski wzięła:lol:.Wiesz jacy są ludzie,nawet na nas pukali sobie ludzie w czoło,jak widzieli,że bierzemy kalekiego z paraliżem od urodzenia kota.Tak więc ja wiem i jestem tego pewna ,że jesteście Cudownym Domem i nie muszę tego sprawdzać,ale jakbyś chciała się kiedyś spotkać ot tak i spokojnie pogadać,o zwierzaczkach naszych,to nie ma problemu,chętnie;) Quote
Louve Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 No jakie tam wpraszanie, sama przecież pisałam że czekam na kogoś kto sprawdzi czy zwierzakom jest dobrze a że przy okazji się pogada i miło spędzi czas to tym lepiej;) Quote
Louve Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Hmmm co tu duzo mowic... rodzinka sie nam powiekszylala o "kotecka" a w sierpniu powiekszy sie o Rudke z krzywą morką:) Quote
amelka0 Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Alu,witam ponownie:lol:!! Tak,to prawda rodzinka się powiększyła,a ja się bardzo cieszę,że Louve,zdecydowała się przygarnąć jedną z moich kocich podopiecznych z naszego schroniska:loveu::loveu:. Co prawda Karolci,która miała pójść do Alicji domu już nie ma:-(i nie wiadomo co się z nią stało,ale się cieszę,że kochana Ala innej sierotce pomogła!! I jeszcze byłam wczoraj w szoku jaki ten świat jest mały,gdyż najpierw jak kiedyś weszłam na ten wątek i przeczytałam kiedyś,że Ala marzy o kici,zaproponowałam jej kotkę jako obcej osobie,później pisałam do niej jako do swojego Ziomka,a wczoraj okazało się że my sąsiadki i już kiedyś rozmawiałyśmy na podwórzu o zwierzakach a i nasze pieski się razem bawiły.I nie wiem czy wiesz Louve,ale nasze mamy też się znają.Ale Alu jednak ten świat jest mały. Wszystkiego Najlepszego życzę Alu,Tobie,Twojemu TŻ-owi i Waszej Kocio-Psiej Rodzince:multi::multi:!! Quote
Sabina02 Posted July 30, 2007 Author Posted July 30, 2007 Niestety nie kazdy jest taki wspanialy jak Louve, no i wy wszyscy dogomaniacy... Zobaczcie jaki brzydki e-mail dostalam dzisiaj z ogloszenia: Cytuje: "a dlaczego ty nie chcesz wziąść tych piesków do siebie tylko kogoś chcesz uszcześliwić starym kundlem? zaśmiecasz tylko serwis." :angryy: :angryy: :angryy: Quote
Reno2001 Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Sabina02 napisał(a):Niestety nie kazdy jest taki wspanialy jak Louve, no i wy wszyscy dogomaniacy... Zobaczcie jaki brzydki e-mail dostalam dzisiaj z ogloszenia: Cytuje: "a dlaczego ty nie chcesz wziąść tych piesków do siebie tylko kogoś chcesz uszcześliwić starym kundlem? zaśmiecasz tylko serwis." :angryy: :angryy: :angryy: Zaśmiecone to jest nasze społeczeństwo przez takich co piszą te bzdury. Szkoda odpisywać na takie maile i psuć sobie nerwy. Ktos najwyraźnie się nudzi w życiu i jego jedyną rozrywką jest odgrywanie sie na innych. To jakaś strasznie zakompeksiona osoba. Żal mi takich , bo to strasznie przygnębiające nie mieć żadnych uczuć. Pytanie: po co tacy w ogóle się rodzą...??? :niewiem: Quote
Louve Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Te ścierwa żyją tylko po to żeby glebe nawozić swoim truchłem. Do niczego innego się nie nadają. Wiesz, podejrzewam że to jakiś młodociany niedorozwój psychofizyczny napisał ażeby się głupio cieszyć gdybyś odpowiedziała. A swoją droga to społeczeństwo mamy upośledzone emocjonalnie, ludzie nienauczeni odczuwania empatii i innych uczuć wyższych. Nie chciałabym obrażać czyichś uczuć religijnych ale dla mnie takie zachowanie jakie prezentuje nasze społeczeństwo to tylko dowód na nieistnienie boga albo na jego niedoskonałość w zwiazku z czym nie jest wg mnie godny czczenia. Jeszcze raz przepraszam jesli ktos z Dogomaniaków poczuł się urażony. Quote
Louve Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Nika dzis znowu rano cieszyla sie ze mnie "widzi" dreptala za mna do lazienki ale bala sie pojsc dalej wiec wrocila do pokoju a jak i ja wrocilam to zakrecila sie tak w kolko i znowu jak szczeniaczek pacnela lapkami o ziemie z dupka w gorze:lol: ale byla zadowolona:) Klusia boi sie Karolki...Normalnie najzwyczajniej w swiecie...Kotka wczoraj siedziala w progu sypialni i sie na nas patrzyla a klusia lezala na lozku i sie trzesla. Kicia tak strasznie charcze jak oddycha i jest taka chudzina i ciagle glodna, zaczyna sie ladnie zalatwiac do kuwetki, tylko chyba w nocy raz do niej nie zdarzyla...:oops: Quote
Ulka18 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Sabina02 napisał(a):Cytuje: "a dlaczego ty nie chcesz wziąść tych piesków do siebie tylko kogoś chcesz uszcześliwić starym kundlem? zaśmiecasz tylko serwis." :angryy: :angryy: :angryy: Sabinko, ja tez dostaje duzo takich maili :mad: i nie odpisuje, tylko od razu blokuje adres mailowy, z ktorego takie oszczerstwa sa wysylane. Zglaszam tez do allegro, jesli wiem jaki uzytkownik to napisal. Nie ma innej rady na to debilstwo. To na pewno jakis pseudohodoffca, byczy kark lub powalony malolat. Nie przejmuj sie i rob dalej, bo wielu pieskom juz domki znalazlas. Jak ten Nikusiny wspanialy dom :multi: Quote
amelka0 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Louve, Klusia na pewno się przyzwyczai do Karolci;),najpierw muszą się przyzwyczaić,poznać.Cieszę się,że ją wzięłyśmy,wiesz z jednej strony jestem zła ,że u nas nie szczepią tych kotów,ale z drugiej to dobrze się stało, bo skoro Karolcia choruje,to szczepienie mogłoby tylko pogorszyć jej stan.... Ten drugi kotek-Duży-na pewno jest zdrowy,bo dopiero niedawno z domu wyrzucony,ale też się martwię,aby się w tym schronie nierozchorował....:-( Quote
Louve Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 napewno byl w domu zaszczepiony a do soboty czy niedzieli wytrzyma:) Quote
Louve Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 dziewczyny poóżcie...:-( nie wiem co mam robić :-( ...moja biedna Klusia jest terroryzowana, pal licho że przez kota ale przez Nikę... Nawet nie może koło niej przejść bo od razu jest atakowana:placz: Nie jest to dlatego ze Klusia cos jej zrobiła bo nie zrobiła, nawet boi się odpowiadać na ataki tylko ciągle się trzęsie i popiskuje i boi się poruszać po mieszkaniu... Tomka też prawie codziennie atakuje gdy próbuje ją pogłaskać, naprawdę nie wiem co mam robić...Właśnie się dowiedziałam że warczy nawet gdy Tomek jej podaje jedzenie...Załamka... Quote
amelka0 Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Louve,przede wszystkim dużo tłumaczyć,rozmawiać,wziąć jedną i drugą obok siebie i pogadać...pani Grażynka co wzięła Rubi(gdy zmarł Foksik a Ona warczała na Tobisia,17letniego pieska,którego Foksiu{*}pokochał od razu,zaczęła tak tłumaczyć i zrozumiała,teraz nawet jak po niej przejdzie(jest ślepy ze starości)to nie warknie. Tak samo Nieśmiałek z mojego wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76124,co poszedł do domku do agresywnej dość suczki,ona go bardzo terroryzowała,nawet pogryzła,a po m-cu byłam w odwiedzinach i są już zgranym duetem. Quote
Louve Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Nika mnie rozbraja... czasem warczy, czasem sie rzuca ale co rano jak wstaje z lozka tupta do mnie i wachluje ogonem, potem truchta za mna do lazienki, czeka pod drzwiami, jak wracam to tak jakby ucieka a potem wywija kolka i paca lapkami o podloge, to takie zwawe efekty dzwiekowe ze nawet Tomus sie z lozka podnosi zobaczyc (a do tego normalnie cudu potrzeba...:) ) Smieszna jest a czasem mnie martwi ze zachowuje sie agresywnie, zaraz potem jest znowu slodka... Kupilam jej wczoraj lozeczko wiklinowe i chodniczek do tego lozeczka...nie spodobal sie...woli podloge w korytarzu...mam nadzieje ze sie przekona z czasem...A kotu to dam chyba na imie Xena - wojownicza ksiezniczka , normalnie taka z niej amazonka ze takiego kota jeszcze nie spotkalam... Mimo najszczerszych checi wywalczyla sobie inne imie... Quote
Louve Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Nika mnie rozbraja... czasem warczy, czasem sie rzuca ale co rano jak wstaje z lozka tupta do mnie i wachluje ogonem, potem truchta za mna do lazienki, czeka pod drzwiami, jak wracam to tak jakby ucieka a potem wywija kolka i paca lapkami o podloge, to takie zwawe efekty dzwiekowe ze nawet Tomus sie z lozka podnosi zobaczyc (a do tego normalnie cudu potrzeba...:) ) Smieszna jest a czasem mnie martwi ze zachowuje sie agresywnie, zaraz potem jest znowu slodka... Kupilam jej wczoraj lozeczko wiklinowe i chodniczek do tego lozeczka...nie spodobal sie...woli podloge w korytarzu...mam nadzieje ze sie przekona z czasem...A kotu to dam chyba na imie Xena - wojownicza ksiezniczka , normalnie taka z niej amazonka ze takiego kota jeszcze nie spotkalam... Mimo najszczerszych checi wywalczyla sobie inne imie...:loveu: Quote
amelka0 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 LOUVE,nie przejmuj się,zwierzaczki się dotrą,ułożą,musi to trochę potrwać,to dla nich wszystkich nowa sytuacja.Pieski jak piszesz,to żywe iskierki,skaczą,tuptają po Waszym pokoju,więc Kicia jak to kot boi się gwałtownych ruchów,szczekania,ich żywiołowości.Dlatego boi się wchodzić do sypialni,więc wybrała spokojniejsze miejsce czyli kuchnie,dlatego strzeże do niej dostępu,jakby mówiła do piesków"hola,hola,tu jest zakaz waszych harców,tu jest mój azyl i proszę tego nie naruszać".Po jakimś czasie zwierzaczki zaakceptują swoją odmienność i się na pewno polubią.Muszą mieć ze sobą jak największy kontakt,np.na rękach trzymaj Klusię,a głaskaj Xenę.Lub mąż trzyma na kolanach kicię,ty suczkę i siedzicie blisko siebie,oglądacie tv. Quote
Louve Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Nika dzis w nocy zaszczekala pierwszy raz...A szczeniece podskoki nagramy jutro...cos ciotki chyba malo juz zagladaja na watek nikusi:razz: Quote
Ulka18 Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Zagladamy, zagladamy do kochanej Nikusi :loveu: Cioci Sabinki nie widzialam juz kilka dni na dogo :roll: Poza tym wakacje, wiele osob wyjechalo. Louve, nie martw sie dziewczynki dotra sie na pewno. Nikusia powolutku zrozumie, ze nie ma sie cos martwic o wzgledy Panci i Pana, ze Klusia to nie zagrozenie, a przyjaciolka. Nikusia tak dlugo byla w schronisku, na pewno zapomniala, ze nie wszystko jest zle. Mysle, ze ona jest po prostu nadwrazliwa, moze reagowac niewspolmiernie do sytuacji, bo czuje sie niepewnie, ma wieksza przestrzen i wiecej bodzcow niz w boksie 3 x 3 metry, do ktoego sie przyzwyczaila. Musi to sobie wszystko poukladac, pogrupowac, czegos sie bac, czego nie, co moze stanowic zagrozenie, co nie. Bedzie dobrze :kciuki: Quote
Sabina02 Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 Ulka18 napisał(a):Cioci Sabinki nie widzialam juz kilka dni na dogo :roll: Sorry cioteczki, ale w zeszly poniedzialek rzucilam prace, bo mialam dosc! Niestety, nie moge jednak siedziec w domu i musze kazda chwile poswiecic na szukanie nowej pracy. Mam nadzieje ze do konca sierpnia cos znajde... Wtedy wroce do Was pelna para... a teraz to niestety bede tu mogla byc tylko sporadycznie...:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.