Magda79 Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Maks to 1,5 roczny kochany psiak. W wieku 5 miesięcy został adoptowany ze schroniska. Niestety od tej pory całe życie Maksia to łańcuch, rozwalająca się buda i okropny głód i pragnienie, z którym musiał się zmagać, każdego dnia. Rodzina, która adoptowała psiaka ze schroniska nie była w stanie zapewnić mu odpowiednich warunków, nie była w stanie go wykarmić :-( Nie zrobili też nic, aby w jakikolwiek sposób pomóc psiakowi. Uwiązali go na łańcuchu nie dawali systematycznie jeść ani pić. Psiak jest bardzo wychudzony, gdyby nie długa sierść widok byłby przerażający. Maks mimo krzywdy, jaką wyrządził mu człowiek jest nadal pogodnym, przyjaznym i kochanym psiakiem. Teraz przebywa w DT, gdzie nadrabia stracone szczenięce lata. Quote
Magda79 Posted January 31, 2012 Author Posted January 31, 2012 Oczywiście szukamy domku dla Maksia. Psiak jest naprawdę wspaniały i nadal bardzo ufa człowiekowi. Nie rozumiem ludzi, którzy sami co gara nie mają co włożyć, a jeszcze adoptują psiaka ze schroniska, bo pies na podwórku musi być, masakra dosłownie :( Quote
kajak Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 śliczny Maksiu bardziej to on przypomina teriera niż sznaucera Quote
xxxx52 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 napiszcie do rita60 w sprawie pieska-terriera Quote
Pola17 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Maks jest łagodnym psem lubi wszystkie psy i koty niestety boi sie człowieka ale juz coraz mniej na mój widok zaczyna sie strasznie cieszyć a juz jak widzi mnie ze smyczą to czeka az go zapnę i idziemy na spacer ja on moje 3 psy i kot :P ;P nauczył sie ze jedzenia sie nie połyka i nie je na zapas bo nie trzeba wie o tym ze dostaje regularnie jesc wode ma 24h ale doglądamy bo teraz woda zamarza noca psiak w pomieszczeniu gdzie jest cieplej niz na dworze spi tam na starej kanapie przeznaczonej dla psów a w dzien ma duzy wybieg z buda <kojec > Quote
rita60 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Witam,jak duzy jest Maksiu,waga. Wygląda,że gdzieś w przodkach otarł się o teriera walijskiego:razz:po ostrzyzeniu i kąpieli to bedzie cudny szorstki. Ten łancuch,to makabra,nawet tego nie skomentuje:angryy:teraz tylko fajne foty z DT,info jak zachowuje sie w domu,stosunek do ludzi i innych zwierzat i ogłaszamy przystojniaka. Widzę,ze już Pola wyprzedziła mojego posta:lol: Quote
xxxx52 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 ile cm ma do grzbietu?i ile ma ca.lat? w jaki sposob okazuje ,ze sie boi czlowieka(kobietý czy mezczyzny)? ach widze ze rita60 zglosila sie blyskawicznie na watku Quote
Pola17 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Maks ma ok 15 kg maks jest do kolana porobie mu fotki i wam wkleje :) psiak jest na prawde kochany i uwielbia bawic sie z 2 maksem choc ten jest o 3 razy mniejszy od niego :P kontakt do mnie 513353687 [email protected] Quote
Pola17 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Maks boi sie i kobiet i meczy zn głośnego szczekania innych psów i wiele innych rzeczy .poznaje swiat od nowa po za tym za każdym razem kiedy chce go po głaskać kładzie sie na plecy i pokazuje brzuch kuli sie w klem bek Quote
rita60 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Pola napisz proszę krótki tekścik o małym. Quote
xxxx52 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 batow mu nie oszczedzono. Potrzebuje czasu . Nalezy z tym pieskiem popracowac i musi zdobyc zaufanie do ludzi.jak chodzi na lince ,czy zna inne dzwieki?Czy nie musi na spacerach nosic podwojnego zabezpieczenia?Wg mnie do adopcji sie w takim stanie nie nadaje. Quote
Magda79 Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 Odbierałam Maksa wraz z innym psiakiem od tej rodziny, psiak widać, że nie był spuszczany z łańcucha bo jak go odpięłam to nie wiedział jak się zachować, w który kąt najpierw zajrzeć, był kompletnie zdezorientowany. Choć kobieta, która "opiekowała" się psami twierdzi, że nie były cały czas uwiązane, niestety moje zdanie jest inne. Mimo, że psiak mnie kompletnie nie znał tak się cieszył na mój widok jakbym to ja byłą jego opiekunką. Czy był bity tego niewiem, ludzie twierdzą, że nie podnieśli na niego ręki, ale...........ja nie wierzę. Psiak na gwałtownie podniesioną rekę reaguje strachem, kuli się. Jak go brałam na ręce żeby zapakować go do samochodu położył się brzuszkiem do góry :( ale dał przy sobie zrobić dosłownie wszystko. Ze mną do auta poszedł bez żadnego oporu :) tak jakby wiedział, że chcę mu pomóc. Maks ma 1,5 roku i narazie jego calutkie życie to łańcuch :( Jest bardzo wychudzony, czuć mu wszystkie kosteczki :( widać, że niedojadał od dawna. A jak już coś dostał to chleb z wodą, bo takie informację uzyskałam od kobiety u której psiak był. Rodzina naprawdę biedna, ale to ich nie tłumaczy. Mało tego wydarzyła się u nich niesamowita tragedia :(( Quote
Magda79 Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 Podaję linka do psiaka, który został zabrany razem z Maksiem. Fidel jest u mnie na DT, Maksiu jest u Poli17 http://www.dogomania.pl/threads/222132-Fidel-adoptowany-kochany-wygnany-a-na-koniec-oddany!!! Quote
rita60 Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Biedne psiaki,ale całe szczęście trafiły na wspaniały tandem PolaMagda:lol:dzięki dziewczyny. Quote
Gosiapk Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Jak udało się wymusić zrzeczenie się psów? Quote
Magda79 Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 Gosiapk napisał(a):Jak udało się wymusić zrzeczenie się psów? To prości ludzie i na dodatek bardzo biedni :( nie było opcji żeby tam psiaki zostawić. Sami ledwo co dają radę, wykarmić trójkę dzieci nikt tam nie pracuje, mało tego w rodzinie tej wydarzyła się ogromna tragedia. A ja pojawiłam się w odpowiednim momencie. Na początku chcieli oddać tylko jednego - Fidla bo do tego byli najmniej przywiązani :( bo dostali go od kolejnej nieodpowiedzialnej rodziny. Ale Maksia tam nie mogłam zostawić on niestety był za chudy :( same kosteczki. Krótka rozmowa, tłumaczyłam że nie dadzą rady wykarmić psiaka, że chcę im pomóc. Że on nie stracił na wadze ot tak z dnia na dzień. Poprostu wyłożyłam kawę na ławę. Zgodzili się. Jeśli dalej upieraliby się przy swoim musiałabym załatwić tą sprawę w inny sposób. Na szczęście nie musiałam :) Quote
azalia Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Ale ładny piesek z Maksa,ma szczęście chłopak,że trafił na dobre anioły. Quote
Magda79 Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 azalia napisał(a):Ale ładny piesek z Maksa,ma szczęście chłopak,że trafił na dobre anioły. Tak psiak śliczny i przede wszystkim kochany mimo tego, że nic dobrego od człowieka nie zaznał nadal do niego lgnie. Mam nadzieję, że szybko znajdzie kochający domek. Quote
Gosiapk Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Magda79 napisał(a):To prości ludzie i na dodatek bardzo biedni :( nie było opcji żeby tam psiaki zostawić. Sami ledwo co dają radę, wykarmić trójkę dzieci nikt tam nie pracuje, mało tego w rodzinie tej wydarzyła się ogromna tragedia. A ja pojawiłam się w odpowiednim momencie. Na początku chcieli oddać tylko jednego - Fidla bo do tego byli najmniej przywiązani :( bo dostali go od kolejnej nieodpowiedzialnej rodziny. Ale Maksia tam nie mogłam zostawić on niestety był za chudy :( same kosteczki. Krótka rozmowa, tłumaczyłam że nie dadzą rady wykarmić psiaka, że chcę im pomóc. Że on nie stracił na wadze ot tak z dnia na dzień. Poprostu wyłożyłam kawę na ławę. Zgodzili się. Jeśli dalej upieraliby się przy swoim musiałabym załatwić tą sprawę w inny sposób. Na szczęście nie musiałam :) dobra z Ciebie dusza :loveu: Quote
rita60 Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Mam nadzieję,ze ci ludzie nie wezmą następnych psów...cioteczko jak Maksiu bedzie miał foty i stwierdzisz,że jest gotowy do adopcji to go zacznę ogłaszać. Quote
Magda79 Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 rita60 napisał(a):Mam nadzieję,ze ci ludzie nie wezmą następnych psów...cioteczko jak Maksiu bedzie miał foty i stwierdzisz,że jest gotowy do adopcji to go zacznę ogłaszać. Rito nie ma takiej opcji na całe szczęście mieszkam niedaleko tej rodziny, więc będę tam do nich zaglądała i kontrolowała sytuację. Jeśli Pola nie będzie w stanie zrobić fotek, pojadę do niej i je zrobię, co by można chłopaka ogłaszać :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.