zuzlikowa Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 [quote name='egradska']kolejny ONek w potrzebie:( podajcie konto, dziewczynki Dziękuję Ci bardzo... BUDRYSEK jest teraz w drodze z Bertim do hoteliku, jak wróci wieczorkiem, natychmiast przekażę informacje co do stanu Domino oraz konto na jakie przekazywać pomoc. Miejcie cierpliwość... teraz to ja pisałam na koncie BUDRYSKA, by móc zmienić pierwszą stronę i tytuł i jak najszybciej i najskuteczniej pokazać chłopaczka... Quote
zuzlikowa Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Carmella napisał(a):Tak żal tamtego staruszka. Co za ch** z tego chłopa. A teraz znów kolejna bieda. Mam nadzieję, że dziewczyny zgodzą przekazać pomoc dla niego Przyznam, że i ja bardzo na to liczę, bo Donek jest także w ogromnej potrzebie... a co faceta... to tak naprawdę słów brak, bo bluzgu i chęci rękoczynów słowami nie nazwę:angryy: A swoją drogą, BUDRYSEK wczoraj zrobiła trasę do Skoczowa 2 razy, bo były jeszcze informacje o tym białym piesku przy drodze... ale tego psiaka nigdzie nie znalazła... i nie wiadomo co się z nim stało. Aż cierpnę myśląc, że ten potrącony psiaczek gdzieś w cierpieniu odchodzi... Quote
zuzlikowa Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Domino pokazuje się i prosi o pamięć... Quote
Dadziu Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 dziewczyny wlasnie wrocilam z lecznicy.Domino zjadl wczorajszy posilek ktory mu zostawilysmy makaron z wątróbką.teraz zawiozlam mu ryz z warzywami i miesem widzialam go przez moment podniosl dosc wysoko glowe.pani wetka mowi ze jest lepszy niz wczoraj ale to zrozumiale bo jest na przeciwbolowych ,jest nawodniony inie wiem co jeszce ale jest bezpieczny i pod najlepsza opieką:)pani wetka jest fantastyczną osobą.na moje oko Domino jest niedozywiony,narazie wiadomo brudny smierdzący bo niewiadomo jak dlugo się bląkal az go potrącil ten samochod,mam nadzieje ze Jego historia zakonczy sie pomyslnie Quote
BUDRYSEK Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 niestety Onek z lipnika nie żyje....przepraszam Cię, że nie zdązylismy... :( (*) ******** niemal w tej samej chwili jak dowiedziałysmy sie o smierci Oneczka pojawił się Domino....kolejna psia tragedia :( Jego historia jest juz opisana, teraz trzeba trzymac kciuki zeby obrazenia nie okazały sie powazniejsze rano Domis wstał, próbował przejsc kilka kroczków z pomoca wetki, jeszcze sie zatacza, nie ma sił, przednie łapeczki podwija pod siebie, tylnymi lekko powloczy dostal poteznie w glowe wiec moze miec jakies zmainy neurologiczne :( w tej chwili dostaje leki p/bolowe, jest nawadniany...czekamy do poniedziałku,powinien juz czuc sie lepiej prawdopodobnie w pon bedzie mial usuniete polamane zabki, kieł jest potrzaskany...fajnie Dadziu , ze przynosisz Mu gotowane jedzonko :) na szczęscie wszystkie wyniki ma bdb, niektore podniesione parametry swiadcza o wstrzasie...najwazniejsze, ze jest juz bezpieczny i pod bardzo dobra opieka dzisiaj odezwali sie byc moze wlasciciele Dominka, wiedza ze musi pozostac w lecznicy, poinformowalam Ich o koniecznosci uregulowaniu rachunku w razie gdyby okazal sie Ich psem, mam sie z Nimi spotkac w poniedzialek ( w tej chwili jestem na wyjezdzie ) Quote
BUDRYSEK Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 niestety mal 10 miesieczny biały Piesek nie zyje (*) :( Quote
Tofikowa Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 BUDRYSEK napisał(a):niestety mal 10 miesieczny biały Piesek nie zyje (*) :( biedaczek :-(:-(:-( Quote
BUDRYSEK Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 Domino a wlasciwie Hektorek dzisiaj wrócił do domku :) bardzo sie ucieszyl na widok Pani w poniedz. pojedziemy do Niego w odwiedzinki z Dadziem...mam nadzieje, ze szybko wroci do zdowia! Uploaded with ImageShack.us Quote
Dadziu Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 mam nadzieje ze dojdzie Hektorek całkiem do formy,trzymam kciuki,do zobaczenia w poniedzialek piesku Quote
EVA2406 Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Ja też mam nadzieję, że uda mu się. Ale swoją drogą dlaczego pies znalazł się bez opieki na szosie? Co to za właściciele? Quote
zuzlikowa Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 BUDRYSEK napisał(a):niestety mal 10 miesieczny biały Piesek nie zyje (*) :( Tak bardzo się o to maleństwo bałam :(... a tu jeszcze taki młodziutki :(...(*) Cóż, ma rację Ewa- jakim cudem te 2 psiaki znalazły sie na tej szosie? BUDRYSKU... nie odpuszczaj, ani na jotę:angryy:!..by nigdy już, przynajmniej Hektor, nie był w takim zagrożeniu. A wracając do stanu Hektora- bardzo jestem ciekawa, jakie kroki podejmą opiekunowie (... kurczaczki- aż mnie podrzuca, gdy tak piszę o właścicielach tych 2 psiaków- wiem, że przypadki chodzą po ludziach i po psiakach, ale przyznam, że mam żal do ludzi), by całkowicie wyleczyć Hektora ze skutków tej eskapady? Jak wynika z informacji medycznych, Hektor musi być na obserwacji, a i stan szczęki i zębów wymaga działania chirurgicznego... czy zadbają o to? Jakie były zalecenia weterynarza przy wydawaniu psa? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.