BUDRYSEK Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 (edited) 6.01.2012 Niestety staruszkowi Onkowi nie udało się- " wkur***" właściciela i ten go uśpił:angryy: W czasie nieskutecznej próby pomocy staruszkowi Onkowi, na drodze, a właściwie na trasie ekspresowej Skoczów- Cieszyn, "stanął" potrącony dwukrotnie młody Donek, wstępnie nazwany DOMINO... pilnie potrzebował pomocy medycznej... został zawieziony do lecznicy w BB i jest tam teraz diagnozowany, obserwowany i leczony. Na dzień dzisiejszy nie stwierdzono złamań w obrębie kręgosłupa, kończyn... ma bardzo poważny uraz kości i zębów jamy ustnej... jest podejrzenie o zmiany neurologiczne... wszelkie działania chirurgiczne zostaną przeprowadzone w poniedziałek... teraz jest wzmacniany, nawadniany, podawane ma leki przeciwbólowe i przeciwzapalne...nadal jest w szoku... Domino, zaczął wstawać, ale dziwnie podwija przednie łapy... je... jeszcze nie sikał, stolec mały... Będzie potrzebował pomocy w pokryciu kosztów związanych z leczeniem( wczorajsze koszty diagnozy i leczenia, to już ponad 200zł) oraz jak najszybciej domu tymczasowego. pierwsze informacje o Donku Domino: #18 pierwsze zdjęcia(więcej):#2 Uploaded with ImageShack.us Nie udało się pomóc staruszkowi:-( ... pomóżmy uratować Domino- młodego donka! 4.01.2012 Niedaleko zaprzyjaźnionej lecznicy w Bielsku Białej, mieszka starszy człowiek i jego pies. Także staruszek- Onek... Własciwie trudno powiedzieć "mieszkają". Lepsze byłoby stwierdzenie- bytują: pan w ruderze, a Onek w czymś co jest także ruderą budy... Psiak ma ogromne problemy- prawie się nie podnosi... Czy to stawy? ...skolioza?... inny uraz kręgosłupa?... czy też inna przyczyna? Zupełnie nie wiadomo! Z mężczyzną bardzo trudno komunikować się... od razu czerwienieje, krzyczy, napina się... sam potrzebuje pomocy, a robi wrażenie jakby zaraz miał pobić człowieka. Momentami jednak słucha i przystopuje, więc jest szansa, by uzyskać od niego zgodę na zdiagnozowanie i leczenie psa... niestety widać, że on sam nie tylko nie ma ochoty, ale i możliwości tego zrobić. Udało się jednak wymóc na mężczyźnie wstępnie zgodę na zbadanie staruszka. Jednak, na ten moment, mężczyzna nie wyraża zgody na oddanie psiaka. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Onka trzeba zabrac do weta, jak najszybciej... najlepiej przez dzien jak jest jasno, ja zanim dojade do BB to juz jest ciemno...moze ktos pomoc? Mam nadzieję, ze psiak jeszcze żyje. Warunki ma masakryczne + łancuch... i choć psiak jest bardzo słaby i ledwie chodzi, to jednak ogrodzenie jest tak słabe, że wystarczy je trącić i się rozleci. Bardzo proszę o pomoc dla Niego. Kontakt: BUDRYSEK- 607 488 598 Pierwsze informacje o staruszku(post 2444): http://www.dogomania.pl/threads/188498-Lista-psiak%C3%B3w-w-wielkiej-potrzebie!Prosimy-o-pomoc!/page98 Edited January 6, 2012 by BUDRYSEK Quote
BUDRYSEK Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 Ostatnie zdjęcia staruszka Oneczka(*)... :-( Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Zdjęcia Donka Domino z 5.01.2012... w lecznicy: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
BUDRYSEK Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
BUDRYSEK Posted January 4, 2012 Author Posted January 4, 2012 ... staruszek bardzo potrzebuje pomocy i nie ma czasu już czekać. Doszło już do pierwszych ustaleń organizacyjnych: jutro ok. 16ej BUDRYSEK i Dadziu zabiorą psiaka do lecznicy na badania. Liczymy, że mężczyzna nie zmieni zdania i pozwoli zabrać staruszka do weterynarza,zbadać i leczyć. Jeśli tak się nie stanie, trzeba będzie uruchomić drogę interwencyjną i zawiadomić PLW. Na dzień dzisiejszy mężczyzna nie zgadza się na oddanie psiaka. Jest bardzo trudny w komunikowaniu się. Od razu napastliwy, krzyczacy, zmienny w nastrojach... nie wygląda na zdrowego. Quote
Figanna Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 temu Panu trzeba jasno przedstawic co i jak - czyli albo dobrowolnie zgadza sie na pomoc i zadba o zmiane warunkow psa albo zostanie on mu odebrany droga interwencji i byc moze ukarany za takie zaniedbanie.. Quote
agngaw Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Dzięki za zaproszenie, trzymam kciuki za jutrzejszy dzień! Quote
Dadziu Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 dzieki ze jestescie,kciukanie potrzebne,mam nadzieje ze biedactwo zyje Quote
Ginn Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Jestem Dadziu i ja. Zupełnie nie wiem jak mam z takiej odległości pomóc. No ale jestem. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 A jaki jest pies w kontakcie? mocno wycofany? co powiedział wet? Quote
Figanna Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 wlasciciel nie musi sie zgodzic na badanie czy oddanie psa - jezeli jego stan zdrowia jest zly,zaniedbany i ogolnie bytuje w niewlasciwych warunkach Quote
egradska Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Dziewczynki, podajcie proszę nr konta. Na Owczarku zaproponowano 100 zł pomocy dla pieska z puli kalendarzowej http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=19323&PN=43&title=kalendarz-2012-ju-s Quote
zuzlikowa Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 [quote name='egradska']Dziewczynki, podajcie proszę nr konta. Na Owczarku zaproponowano 100 zł pomocy dla pieska z puli kalendarzowej http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=19323&PN=43&title=kalendarz-2012-ju-s Dziękujemy bardzo w imieniu Oneczka! :) Z informacji od BUDRYSEK: pieniążki będą bezpośrednio kierowane do lecznicy, w której leczony bedzie Oneczek. Wieczorem poda wysokość kosztów dzisiejszej wizyty oraz nr konta lecznicy. Quote
Dadziu Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 dziewczyny niestety niezdazylysmy z pomocą:(piesek niezyje,wlasciciel oddal go do uspania tak mi przykro.ale w miedzyczasie dostalysmy wiadomosc z Budrysek ze na drodze ekspresowej w strone Bielska lezy pies,natychmiast tam pojechalysmy i tym razem w sama pore bo psa chcieli zabrac juz ludzie ze schroniska w Cieszynie,zawiozlysmy go do weta,to piekny podpalany Onek,nazwalysmy go Domino.pies jest potracony prawdopodobnie dwa razy ale nie ma zlamanej ani jednej kosci jeszcze mu miala robic usg czy nie ma obrazen wewnetrznych.bede wiedziec cos popoludniu to napisze.zalozymy mu odzielny wątek.mówie wam jest przepieny,zrobie zdjecia i wstawie,wczoraj byl biedak w szoku mokry zmarzniety i oczekiwal pewnie smierci,a tu przyszedl ratunek patrzyl na nas tymi oczami jakby wiedzial ze mu pomozemy,to wzruszajace Quote
Tofikowa Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Biedaczek :-(:-(:-( mam nadzieję że facet nie uwiąże przy tej "budzie" kolejnego psiaka:-( Quote
Dadziu Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Będę z Budrysek miec go na oku,juz mu to pzyrzekłysmy Quote
zuzlikowa Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 [quote name='Dadziu']dziewczyny niestety niezdazylysmy z pomocą:-(piesek niezyje,wlasciciel oddal go do uspania tak mi przykro.ale w miedzyczasie dostalysmy wiadomosc z Budrysek ze na drodze ekspresowej w strone Bielska lezy pies,natychmiast tam pojechalysmy i tym razem w sama pore bo psa chcieli zabrac juz ludzie ze schroniska w Cieszynie,zawiozlysmy go do weta,to piekny podpalany Onek,nazwalysmy go Domino.pies jest potracony prawdopodobnie dwa razy ale nie ma zlamanej ani jednej kosci jeszcze mu miala robic usg czy nie ma obrazen wewnetrznych.bede wiedziec cos popoludniu to napisze.zalozymy mu odzielny wątek.mówie wam jest przepieny,zrobie zdjecia i wstawie,wczoraj byl biedak w szoku mokry zmarzniety i oczekiwal pewnie smierci,a tu przyszedl ratunek patrzyl na nas tymi oczami jakby wiedzial ze mu pomozemy,to wzruszajace O tym,że staruszek Onek nie żyje, już napisała Dadzia. Kiedy się to stało? W jakich okolicznościach? Nie można było do tego jednoznacznie dojść... mężczyzna coś wykrzykiwał, że "zgłosił do schroniska w BB i przyjechali, zabrali i uśpili". Na ile zgodne jest to z faktami? Psa nie było na posesji. Natomiast wczoraj, po przywiezieniu Bertiego do lecznicy i po "spotkaniu" z mężczyzną od Onka staruszka, BUDRYSEK dostała telefon o potrąconym rannym białym psiaku leżącym na trasie ekspresowej w ok. Skoczowa... natychmiast wsiadła w auto i pojechała i na miejscu był ranny pies, ale Donek- podnoszacy głowę, ale leżący bezradnie, z zakrwawionym pyskiem i głową... mokry, przeziębnięty... tył bezwładny. Na miejscu była już Policja, schronisko w Cieszynie nadjechało wkrótce... BUDRYSEK zapakowała Onka i zawiozła błyskawicznie do lecznicy, gdzie został poddany badaniom i podjęte zostały pierwsze działania w kierunku ratowania psiaka. I znowu sygnał- biały psiak dalej leży... i znowu jazda do Skoczowa. Mimo poszukiwań, nie udało się odnaleźć białego psiaka... Pierwsze informacje z wczoraj o Donku wstępnie nazwanym przez BUDRYSEK Domino: wiek ok.2/3 lata, bez obroży, podnosi głowę i usiłuje podnosić się na przednich łapach... tył bezwładny... brak jakiejkolwiek agresji, nawet przy przenoszeniu do samochodu...uraz głowy... jakieś zmiany w obrębie pyska, silne krwawienie... w szoku...wyziębiony, wychłodzony, przemoczony... Badanie krwi ok, poza poziomem cukru- wyższy może być spowodowany szokiem... waga 30kg... w trakcie dalszego diagnozowania i obserwacji... Psiak wstępnie zdiagnozowany i zabezpieczony( kroplówki wzmacniające, przeciwbólówki... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
zuzlikowa Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Dzisiaj: psiak nie sikał jeszcze, zrobił jedynie małą koopę... je... zaczął wstawać, jest obolały, przednie łapy dziwnie podwijają się- mogą być zmiany neurologiczne, RTG nie wykazało złamań w obrębie kręgosłupa, kończyn... wykrzywiona żuchwa- szczęka "zatrzasnęła się" i zęby powbijały sie w dziąsła, rany i bable na dziasłach, pokruszone i połamane zęby... na łapach urazy- mniejsze lub wieksze rany, otarcia... W trakcie obserwacji... ew. zabiegi chirurgiczne w obrębie jamy ustnej zostaną przeprowadzone w poniedziałek... dotychczasowy koszt diagnozy i leczenia, to ponad 200zł( konkretnie napisze wieczorem BUDRYSEK i poda nowe informacje). Quote
zuzlikowa Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 BUDRYSEK upoważniła mnie do wejścia na jej konto i zmiany tytułu wątku, który posłuży teraz Domino... staruszkowi Onkowi, nie udało się pomóc:-(, więc nich choć to piękne i młode psię po wypadku, ma szansę pokazać się dogomaniakom... Quote
egradska Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 kolejny ONek w potrzebie:( podajcie konto, dziewczynki Quote
Carmella Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Tak żal tamtego staruszka. Co za ch** z tego chłopa. A teraz znów kolejna bieda. Mam nadzieję, że dziewczyny zgodzą przekazać pomoc dla niego Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.