Agata69 Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 (edited) Pimpka zobaczyłam kątem oka jadąc autem. Pomyslałam - nie teraz, jedź dalej i tak masz dośc kłopotów... Jeździam za nim kilkadziesiat minut, w końcu zdybałam koło targowiska, w bramie smierdzacej moczem. Tam tez dowiedziałam się , ze ten pies... ma dom. Pimpek ma około dwa lata i jest najsmutniejszym psem jakiego widziałam. prawdopodobnie strasznie cierpi, świąd, ból, zimno, nie wiem czy również i razy. Pimpek jest w 50% łysy, ma podejrzenie nuzycy, ma ropne zapalenie skóry, grzybicę. W 100% chciały go zjeść pchły zywcem. jesteśmy juz po pierwszej wizycie u weta - pies dostał 8 róznych zastrzyków(m.in. antybiotyk, witaminy), frontline, fungiderm. Dostał antybiotyk w tabletkach i proszek na porost futra. Włąsciciele na szczęście pozwalają (na razie) leczyć psa. Nie wiem tylko czy daja leki. Jutro jade po niego, musze go wykapać w specjalnym preparacie i znowu fungiderm. I tak co 3 dni. Ludzie go nie chca, co zreszta jest dla niego zbawienne. tylko nie mam gdzie go z ta grzybica zabrać. Wetka mówi , ze leczenie potrwa 1,5 miesiaca. Pimpek potrzebuje dt teraz lub zaraz po wyzdrowieniu. To malutki pies, wazy okolo 6 kg, pewnie bedzie sliczny, kiedyś.... popatrzcie na Pimpka i spróbujcie NAM pomóc.... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Edited February 2, 2012 by Agata69 Quote
Agmarek Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Matko jedyna jak można doprowadzić psa do takiego stanu?! :-( Quote
Agata69 Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Nawet nie wiem czy on dostaje leki. Quote
Agmarek Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Agata a czy on jest w ogóle w domu? Bo wiesz...jak Ty go wykąpiesz, a oni wyrzuca go za drzwi to jeszcze się biedak zapalenia płuc nabawi :oops: Quote
BasiaD Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Podnoszę na początek, pomoc potrzebna na cito..... Quote
Agata69 Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Agmarek napisał(a):Agata a czy on jest w ogóle w domu? Bo wiesz...jak Ty go wykąpiesz, a oni wyrzuca go za drzwi to jeszcze się biedak zapalenia płuc nabawi :oops: Trudno powiedzieć.Chyba nikt z nim nie wychodzi,on sam biega po ulicy (ruchliwej!) jak uda mu się uciec. Nie ma nawet obrozy i smyczy. jakiś odpowiedzialny, nie zapsiony dt na cito! Quote
Agmarek Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Agata69 napisał(a):Trudno powiedzieć.Chyba nikt z nim nie wychodzi,on sam biega po ulicy (ruchliwej!) jak uda mu się uciec. Nie ma nawet obrozy i smyczy. jakiś odpowiedzialny, nie zapsiony dt na cito! A byłaś u niego dziś? Jak on się czuje? Może trzeba by zrobić wydarzenie dla niego na FB? I może ktoś odstąpi jakiś kubraczek dla tego biedaka :-( Quote
Agata69 Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Agmarek napisał(a):A byłaś u niego dziś? Jak on się czuje? Może trzeba by zrobić wydarzenie dla niego na FB? I może ktoś odstąpi jakiś kubraczek dla tego biedaka :-( Jedziemy jutro z rana. To trudne logistycznie, musze wprowadzic tak chorego psa do mojego domu, w którym mieszkaja 3 zdrowe psy... Quote
Agmarek Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Agata69 napisał(a):Jedziemy jutro z rana. To trudne logistycznie, musze wprowadzic tak chorego psa do mojego domu, w którym mieszkaja 3 zdrowe psy... Sytuacja jest rzeczywiście dość poważna. Oby się tylko nie zaraziły :-( Quote
Aimez_moi Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 O Boziu.......faktycznie bardzo smutny......:( Jezeli moge bede zagladac...... Quote
Agata69 Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Mimo zatrucia pokarmowego dzielnie walczyłamdzisiaj z grzybica Pimpusia. przede wszystkim został wykakanyw hexodermie i wypsikany Fungidermem (przy czym wył ikasał, chyba go szczypało). Po sylwestrze powtórka Vetamectinu. Ale najważniejsze ze juz, po tygodniu kuracji, widać efekty. Przedee wszystkim jest zmiana w psychice - piesek macha ogonkiem, nie widac juz takiej udreki na pyszczku. jego pani mówi, że spokojnie spi, bo do tej pory szalał(!). Bez komentarza.. Na szczęście podają mu leki, no i nie utrudniaja zabierania go na kapiele i do weta. Chciałam zrobić fotki, ale oczywiscie padła bateria w aparacie, a było takie zamieszanie, ze nie miałam głowy ładować. Myslę, że jest spora szansa, ze on całkowicie wyzdrowije, potrzeba tylko czasu i konsekwencji w leczeniu. Bardzo potrezbne dt po kuracji. Quote
elik Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Jeśli faktycznie przydałby się kubraczek, to mogę kupić i podesłać tylko wymiary psiaka potrzebne. Quote
Agata69 Posted January 10, 2012 Author Posted January 10, 2012 elik napisał(a):Jeśli faktycznie przydałby się kubraczek, to mogę kupić i podesłać tylko wymiary psiaka potrzebne. Pimpek zarasta, myśle ze kubraczek na razie nie potrzebny. Pimpek jest kąpany i dostaje zastrzyki. Na moje oko jest lepiej. W poniedzialek kontrola u weta. Po leczeniu potzrebny będzie jakis dt dla niego. Quote
elik Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Agata69 napisał(a):Pimpek zarasta, myśle ze kubraczek na razie nie potrzebny. Pimpek jest kąpany i dostaje zastrzyki. Na moje oko jest lepiej. W poniedzialek kontrola u weta. Po leczeniu potzrebny będzie jakis dt dla niego. W tym niestety nie mogę pomóc :( Quote
BasiaD Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Pimpolino wskakuj na pierwszą przypominać o sobie cioteczkom!!!! Quote
Agata69 Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 Dzisiaj bylismy na trzeciej wizycie u weta. Pimpuś wyglada juz dużo lepiej, dupka juz porosnięta, może jeszcze nie mistrzostwo swiata, ale cieszy to co osiągnęlismy. PIMPUŚ DZISIAJ DOSTAŁ: Vetamectin 0,2 ml Witamina AD3E 1ml Dexafort 0,4 ml Fungiderm do domu 3 saszetki Hexoderm, kupiłam mu też szampon dla szczeniąt (!). zalecenia: jeszcez dwukrotnie powtórzyć vetamectin, kapiele lecznicze co 3 dni Koszt dzisiejszej wizyty: UWAGA........ 38 ZŁ Muszę zmienić weta bo biedny pójdzie z torbami jak mnie ędzie tak symbolicznie kasował ;) Pimpuś jest wesoły, ogonek chodził cały czas, widać gołym okiem , że mu ulżyło. Porobiłam Pimpkowi fotki, niestety nie mam netu w domu, więc wstawię jak się dorwę gdzieś do neta na dłużej. na razie koniec przerwy, lecę pracować. Quote
Agata69 Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 To jeszcze wstawię poprzednie wizyty, bo dzisiaj dostałam wydruki: 22.12.2011 Dexafort 0,3 ml Catosal 2 ml Combiwit 1 ml Vetamectin 0,2 ml Fiprex Fungiderm Witamina AD3E 1 ml Hexoderm 1 sz. Cefalexim 18% 0,2 ml Kefawet 500 mg 30 tabl Biorion koszt wizyty: 85 zł 03.01.2012 Vetamectin Hexoderm 3 saszetki koszt wizyty: 19 zł Quote
Agata69 Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 Fajny ten Pimpulek. Jak go znaleźlismy wydawał się starym, zniszczonym psem bez woli zycia. Uwolniony od świadu i bólu okazał się radosnym, energicznym psiakiem. Quote
wtatara Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 jestem u Pimpusia. Moja sunia miała w lecie grzybicę to wiem co to jest- prawie 2 miesiace leczenia Quote
elik Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Agata69 napisał(a):Fajny ten Pimpulek. Jak go znaleźlismy wydawał się starym, zniszczonym psem bez woli zycia. Uwolniony od świadu i bólu okazał się radosnym, energicznym psiakiem. A możliwe sa jego zdjęcia :) Quote
Agata69 Posted January 19, 2012 Author Posted January 19, 2012 elik napisał(a):A możliwe sa jego zdjęcia :) Zdjęcia sa mozliwe, zreszta Bruna też, ale jutro. Dzisiaj jestem po całym dniu pracy i po wywiadówce, na chwilę weszłam tylko sprawdzić pocztę i uciekam do domu. Jutro mam tylko 3 lekcje, więc zrzuce z aparatu i wstawię. bardzo bym chciała znaleźc mu dt. Tam jest dośc cięzka sytuacja socjalna; w małym mieszkaniu rodzice , 4 dzieci, w tym dwoje dorosłych, dwoje małych i jeszcze córka nastolatka w ciązy. Dobrze ze współpracuja, daja mu leki, kąpią. Oczywiscie wszystkie koszty ja pokrywam, na szczęście nie sa duże. Tyle lat współpracuje z moim wetem, mam spore zniżki. Quote
Agmarek Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Agata69 napisał(a):w małym mieszkaniu rodzice , 4 dzieci, w tym dwoje dorosłych, dwoje małych i jeszcze córka nastolatka w ciązy. Dobrze ze współpracuja, daja mu leki, kąpią. Oczywiscie wszystkie koszty ja pokrywam, na szczęście nie sa duże. Tyle lat współpracuje z moim wetem, mam spore zniżki. Dobre że chociaż to :roll: Quote
Agata69 Posted January 20, 2012 Author Posted January 20, 2012 Uploaded with ImageShack.us U mnie w aucie wyglada przez okno, ogonek cały czas w ruchu. Uploaded with ImageShack.us Trochę boi się aparatu. Fotki sa słabe ale ruszał się cały czas. Moze nie mistrzostwo swiata, ale ta porośnieta dupka juz cieszy. Uploaded with ImageShack.us Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.